lotto partner główny serwisu
wt. Lip 16, 2019

Patryk Wojdyło: Ze sprzętem jest krucho…

Wychowanek Stali Rzeszów, Patryk Wojdyło jest obecnie zawodnikiem Betard Sparty Wrocław. Jak mówi, jest raczej zadowolony ze swojej decyzji.

To już Twój kolejny sezon we Wrocławiu. Czy z perspektywy czasu można powiedzieć, że przejście do tego klubu było dobrą decyzją?

Z jednej strony, zrobiłem dobrze, bo mam okazję, żeby ścigać się z najlepszymi i przy okazji udoskonalać swoją technikę jazdy. Nauczyłem się nie wierzyć w obietnice…

Jak oceniasz swoje starty w ekstralidze?

Na ten moment nie mogę właściwie nic ocenić, ponieważ nie startuję.

Odległość między Rzeszowem a Wrocławiem Ci nie przeszkadza?

Nie, kilometry mi nie przeszkadzają.

Patryk Wojdyło nie żałuje, że przeniósł się do Wrocławia

W tym roku jeździsz również jako gość w Opolu. Jazdy nie będzie Ci chyba brakowało.

Tak naprawdę, jazdy zawsze brakuje, jak się to lubi. Dziękuję bardzo działaczom Kolejarza za zaufanie.

Spodziewałeś się, że z rzeszowskim żużlem może być aż tak niedobrze?

Chyba każdy wiedział, że jak “Żarówka” (trener Janusz Stachyra – dop. aut.) mieszał, to kiedyś musiało paść (śmiech). Szkoda mi tylko kibiców. Serdecznie ich pozdrawiam i mam nadzieję, że dobry żużel do Rzeszowa wróci.

Myślisz też może o startach zagranicznych?

Myślałem, ale to nie tylko zależy ode mnie.

Łatwo było nauczyć się wrocławskiego toru?

Prawdę mówiąc, to cały czas się go uczę.

Wiążesz swoją przyszłość z Wrocławiem?

Czas pokaże…

Dzięki za rozmowę.

Dzięki również, przy okazji serdecznie zapraszam osoby i firmy, które chciałyby mnie wspomóc w dosprzętowieniu, bo na ten moment jest krucho…

Rozmawiał MICHAŁ CZAJKA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.