W zeszłym tygodniu w Lublinie odbył się kolejny turniej zaplecza kadry juniorów. Ciekawostkę stanowi fakt, że kilku uczestników stosowało osłony na przednie koła, których producentem jest Mirosław Dudek. 

– Zawodnicy mieli pełny wybór czy chcą na nich startować czy nie. Kuriozalnie, doszło podczas zawodów do wypadków, których pewnie by nie było, gdyby ci zawodnicy mieli osłony. Z moich osłon korzystało podczas turnieju pięciu zawodników – mówi Mirosław Dudek. 

Jak zatem wypadły testy osłon na szprychy? – Nic wielkiego tu nie powiem, bo też nie ma co. Zawodnik nic nie może powiedzieć, bo po prostu nie czuje tej osłony podczas jazdy. Nie ma żadnych problemów ze sterownością motocykla i podobnymi rzeczami. Jeden z zawodników stwierdził że być może w pewnym momencie dostał „szprycę” i poczuł lekkie wyhamowanie – tłumaczy dealer czeskiej Jawy.

– Jednak wspólnie doszliśmy do wniosku, że gdyby faktycznie miało to związek z osłoną, to lepiej lekko wyhamować, aniżeli na wskutek dostania się haka w przednie koło uczestniczyć w kolizji i znaleźć się w szpitalu. Podsumowując – tak jak zakładałem, osłona nie ma wpływu na sterowność motocykla czy bezpieczeństwo zawodników – zaznacza Mirosław Dudek.