Rafał Okoniewski ma za sobą debiutancki sezon w roli szkoleniowca. Były żużlowiec musiał radzić sobie z plagą kontuzji w swoim zespole i ostatecznie wraz z Fogo Unią Leszno spadł z PGE Ekstraligi. W rozmowie z ekstraliga.pl przyznał, że był to dal niego ciężki rok, ale nauczył się bardzo dużo.

 

Po sezonie pełnym rollercoasterów emocjonalnych „Byki” pożegnały się z PGE Ekstraligą. Wpływ na to niewątpliwie miała duża ilość kontuzji i braki kadrowe. Mimo ogromnych problemów Fogo Unia nie prezentowała się źle na torze, a do utrzymania zabrakło im trochę szczęścia.

– Był to przede wszystkim ciężki rok, bo trafiło nam się sporo kontuzji. Myślę, że jakoś przez to przebrnąłem, choć nie było łatwo. W przyszłym sezonie będę o pewne doświadczenia na pewno mądrzejszy – podsumował Rafał Okoniewski w rozmowie dla ekstraliga.pl.

Żużel. Czy Doyle zwróci pieniądze GKM? Drabik poszedł na ugodę

Żużel. Staszewski wyciśnie z zawodników maksimum? Chciałby awansować do play-off!

Menadżer Fogo Unii chciałby, aby nadchodzący sezon był lepszy od poprzedniego, jednak zwraca uwagę na nieprzewidywalność dyscypliny. Uważa, że jego zespół wykorzystał już limit pecha i ma nadzieję, że drużyna odjedzie sezon bez poważnych kontuzji.

– To jest sport i ciężko cokolwiek przewidzieć. Nie można na pewno przewidzieć kontuzji, ale myślę, że Fogo Unia limit pecha wykorzystała już w stu procentach. Mam nadzieję, że będzie on nas omijał i szczęśliwie przejedziemy ten sezon cało i zdrowo. Zawodnicy będą przygotowani pod fachowym okiem, co już obserwuję. Janek Kołodziej też wygląda dużo lepiej niż w tamtym roku, co wcale nie oznacza, że w ostatnim był źle przygotowany, tylko walczył z kontuzją podczas zimy, potem musiał operować bark, później następny uraz, a jedna niewyleczona kontuzja ciągnie za sobą drugą. Damian również zmagał się z kontuzją odniesioną w Danii, ale ja jako trener nie mogę zawodnikowi zabronić jeździć nigdzie indziej, bo sezon jest krótki, a gdzieś jeździć trzeba. To już jest historia i miejmy nadzieję, że teraz będzie już z górki, czego życzę sobie i zawodnikom – mówi Rafał Okoniewski.

Żużel. Lewiszyn wierzy w sukces Unii. „Pokażemy, że stać nas na wiele”

Żużel. Co z hitowym transferem? Tak w Motorze reagują na Vaculika!

Okoniewski nie ukrywa, że celem Fogo Unii jest powrót do PGE Ekstraligi. Zwraca jednak uwagę na to, że nie tylko w Lesznie są takie plany, lecz zrobi wszystko, aby zrealizować zadanie.

– Skłamałbym, jakby nas to nie interesowało. Wiemy, o co jedziemy i nasze założenia są jasne. Chcemy awansować, ale tych, co chcą to zrobić, jest w tym roku dużo, więc nie jesteśmy sami, ale na pewno będziemy walczyć, aby ten cel osiągnąć. Jeśli tylko będą nas omijały kontuzje, to zawodnicy dołożą wszelkich starań, żeby wrócić do PGE Ekstraligi – powiedział szkoleniowiec Fogo Unii.