Główny partner portalu

Niezłomny Todd Wiltshire – człowiek, który nie dał się pokonać kontuzji (cz. 3)

Todd Wiltshire największe sukcesy święcił z reprezentacją narodową, startująć w DPŚ. Fot. Jarosław Pabijan.
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Czytając poprzednie części mogliście odnieść wrażenie, że nasz bohater potrafił odnosić sukcesy w żużlu, który nieco różnił się od nam współczesnego. W trzeciej części artykułu o wybitnym Australijczyku nadeszła pora na przedstawienie jego sukcesów w czasach współczesnych, gdy upadek żelaznej kurtyny spowodował otwarcie Polski na świat i uczynił podziwianie gwiazd światowego speedwaya naszym chlebem powszednim.

W ostatnio prezentowanych rozgrywkach (sezon 1999) ziściło się marzenie Todda Wiltshire’a o awansie do cyklu SGP. W swoim debiutanckim sezonie zanotował bardzo dobre wejście. Ostatecznie zajął ósmą lokatę z dorobkiem 63 punktów, co pozwoliło na utrzymanie się w walce o IMŚ na kolejny sezon. Szczególnie dobre wyniki zanotował w zawodach rozgrywanych w Pradze, gdzie zajął czwarte miejsce (16 punktów do klasyfikacji generalnej), ulegając jedynie Billy’emu Hamillowi, Markowi Loramowi i Chrisowi Louisowi oraz w szwedzkim Linkoping, gdzie finiszował na trzecim miejscu za Jasonem Crumpem i Markiem Loramem. Po dobrych dwóch pierwszych rundach karta nieco się odwróciła i Australijczyk spuścił z tonu w czterech kolejnych (cały cykl liczył zaledwie sześć imprez). Warto przypomnieć chociażby pierwszą dziesiątkę z tamtego sezonu, wszak na torze ścigali się nieprzypadkowi zawodnicy:

  1. Mark Loram – 102 punkty
  2. Billy Hamill – 95 punktów
  3. Tony Rickardsson – 94 punkty
  4. Jason Crump – 88 punktów
  5. Greg Hancock – 76 punktów
  6. Leigh Adams – 65 punktów
  7. Tomasz Gollob – 64 punkty
  8. Todd Wiltshire – 63 punkty
  9. Ryan Sullivan – 62 punkty
  10. Chris Louis – 60 punktów

Stawka prawdziwie doborowa, a dziesiąty zawodnik w klasyfikacji generalnej miałby szansę na zostanie mistrzem świata. W drużynowych mistrzostwach świata (poprzednik DPŚ) Australia wypadła bardzo blado, zajmując dopiero czwarte miejsce. Z takim mocnym składem był to wynik poniżej oczekiwań wszystkich, włącznie z samymi zawodnikami. Lepsi okazali się Szwedzi, Brytyjczycy i zawodnicy z USA.

Todd Wiltshire słynął z zamiłowania do startowania w dużej liczbie imprez w każdym sezonie. Nie inaczej było w roku 2000. Zajął siódme miejsce w rozgrywkach o drużynowe mistrzostwo Szwecji z ekipą Vastervik (średnia 1,860 pkt/bieg) oraz ósme miejsce w brytyjskiej Elite League w barwach Oxford Cheetahs (średnia meczowa 8,24). Największe sukcesy odniósł w Niemczech – pierwsze miejsce z zespołem AC Landshut (średnia 1,4 pkt/bieg) oraz zwycięstwo w rozgrywkach o DMP wraz z bydgoską Polonią (średnia 1,96 pkt/bieg). Pamiętacie ówczesne zestawienie bydgoszczan? Poza Australijczykiem znaleźli się w nim: Tomasz Gollob, Piotr Protasiewicz, Henrik Gustafsson, Shane Parker, Joe Screen, Michał Robacki, Krzysztof Słaboń, Przemysław Tajchert, Łukasz Stanisławski, Robert Umiński. To były piękne czasy bydgoskiego żużla, do których Wiltshire dołożył bardzo dużą cegiełkę. Poza sukcesami w ligach nasz bohater zajął szóste miejsce w indywidualnych mistrzostwach Elite League oraz trzecie miejsce w IM Australii. Był to bardzo dobry sezon, w którym wreszcie udało się dogonić światową czołówkę i znaleźć w niej miejsce dla siebie.

Mecz Ipswitch Witches – Oxford Cheetahs z sezonu 2000. Todd Wiltshire w kasku białym.
Relacja ze spotkania Polonia Bydgoszcz – Pergo Stal Gorzów Wielkopolski z pamiętnej stacji Wizja.tv

Kolejne rozgrywki były dla naszego bohatera jeszcze lepsze niż poprzednie. Po raz kolejny finiszował na ósmym miejscu w cyklu SGP. Aż trzykrotnie zajmował szóstą pozycję w turniejach rozgrywanych w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Danii. Łącznie na swoim koncie zgromadził 56 punktów w 6 turniejach. W klasyfikacji końcowej znalazł się przed ubiegłorocznym mistrzem świata Markiem Loramem, który zakończył cykl dopiero na dziewiątym miejscu. Końcowa klasyfikacja przedstawiała się w sposób następujący:

  1. Tony Rickardsson – 121 punktów
  2. Jason Crump – 113 punktów
  3. Tomasz Gollob – 89 punktów
  4. Ryan Sullivan – 80 punktów
  5. Leigh Adams – 69 punktów
  6. Billy Hamill – 61 punktów
  7. Mikael Karlsson – 59 punktów
  8. Todd Wiltshire – 56 punktów
  9. Mark Loram – 54 punkty
  10. Niklas Klingberg – 54 punkty

Tym razem zupełnie inaczej potoczyły się dla Australijczyków rozgrywki drużynowe, które zakończyli na pierwszym miejscu po niezwykle emocjonującym finale we Wrocławiu. Zwycięzcy zdobyli 68 punktów (Jason Crump 20, Todd Wiltshire 10, Craig Boyce 9, Ryan Sullivan 13, Leigh Adams 16), drugie miejsce zajęli Polacy z 65 punktami (Krzysztof Cegielski 11, Piotr Protasiewicz 9, Tomasz Gollob 27!, Sebastian Ułamek 13, Jacek Krzyżaniak 5), a na trzeciej pozycji sklasyfikowano Szwedów z 51 punktami (Jimmy Nilsen 7, Mikael Karlsson 8, Tony Rickardsson 17, Niklas Klingberg 10, Andreas Jonsson 9). Skąd wzięły się tak znaczne zdobycze u poszczególnych zawodników? W każdym z wyścigów brało udział pięciu zawodników (dodatkowy jeździec w kasku zielonym). Niesamowity turniej, w którym Polakom zabrakło tak niewiele. Dodajmy, że przez całe zawody w kasku zielonym jeździli zawodnicy z USA (sklasyfikowani na 5. miejscu), którzy również wystawili niesamowicie silne zestawienie (Greg Hancock, Billy Hamill, John Cook, Billy Janniro i Brent Werner). Czwarte miejsce przypadło Duńczykom (Nicki Pedersen, Bjarne Pedersen, Hans Clausen, Jesper B. Jensen, Brian Andersen).

Todd Wiltshire zawsze znakomicie spisywał się w barwach narodowych. Za nim Tomasz Gollob i Mark Loram. Fot. Jarosław Pabijan.

Tradycyjnie Wiltshire lubił mieć ręce pełne roboty i startował w wielu ligach. W Szwecji po raz kolejny wystąpił w barwach Vastervik i  tym razem udało się wraz z kolegami stanąć na najniższym stopniu podium (średnia 1,968 pkt/bieg). W Wielkiej Brytanii niezależnie od słabszej średniej (7,16 pkt/mecz) wraz z Oxford Cheetahs wywalczył mistrzostwo Elite League, a w Polsce również pozostał wierny barwom Polonii Bydgoszcz (tym razem pod szyldem Bractwo Polonia Bydgoszcz), z którą zajął trzecie miejsce w DMP. Nowymi postaciami w klubie z Bydgoszczy byli wówczas wspomniany już wcześniej Australijczyk Jason Lyons oraz brytyjski obrońca tytułu z sezonu 2000 – Mark Loram.

Mecz Polonia Bydgoszcz – Apator Adriana Toruń, sezon 2001.

W kolejnej części wspólnie z Toddem Wiltshire’em dojedziemy do końca jego żużlowej drogi. Zapraszamy również do przeczytania poprzednich części.

https://test.po-bandzie.com.pl/niezlomny-todd-wiltshire-czlowiek-ktory-pokonywal-bol-i-rywali-cz-i/
https://test.po-bandzie.com.pl/niezlomny-todd-wiltshire-czlowiek-ktory-nie-dal-sie-pokonac-kontuzji-cz-ii/

PAWEŁ ZAŁUCKI