Mistrzostwa Świata Speedway’u

2020-04-29 17:00:00

Planowana relacja

Przejdź

Grand Prix Speedway

2020-02-29 20:00:00

Planowana relacja

Przejdź

Finał ICE SPEEDWAY

2020-02-28 18:00:00

Planowana relacja

Przejdź

Grand Prix Polski

2020-02-22 19:00:00

Planowana relacja

Przejdź

Grand Prix Szwecji

2020-02-20 19:00:00

Planowana relacja

Przejdź

Grand Prix Australii

2020-03-19 19:00:00

Planowana relacja

Przejdź

Nicolai Klindt: Na początku media były przyczyną paniki i stresu (wywiad)

O Nicolaiu Klindtcie zrobiło się ostatnio bardzo głośno w branżowych mediach. Wpisy Duńczyka na Twitterze były szeroko komentowane i krytykowane. W końcu, 32-latek zdecydował się przedstawić oświadczenie, w którym zaznaczył, że jest świadomy obecnej sytuacji na świecie oraz, że jego opinie są w Polsce źle interpretowane. W wywiadzie z naszym portalem zawodnik dokładnie przedstawił swoje stanowisko na temat działań mediów w dobie koronawirusa, ustosunkował się do planów brytyjskiego rządu, a także opowiedział o swoich celach na sezon 2020.

Ostatnie dni są bardzo trudne dla żużla. Spotkania sparingowe i treningi są zakazane, a mecze przekładane. Sądzisz, że to dobre decyzje?

Myślę, że to dobre rozwiązanie. Oczywiście nie byłoby teraz problemu się ścigać, bo pogoda jest idealna, ale wiemy, że nie powinniśmy obecnie nigdzie przebywać w dużych grupach. Zagrożone są w szczególności osoby starsze, a wiele takich osób pracuje w klubach żużlowych. To wszystko ma na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa. Wszyscy chcemy się ścigać i to nie jest fajne, że nie możemy robić tego, co kochamy, ale musimy być w tej chwili rozsądni.

Twoim zdaniem media wywołały zbyt dużą panikę wokół problemu koronawirusa?

Tak, na początku media były przyczyną paniki i stresu. Przez to widzieliśmy wiele pustych supermarketów. Ludzie kupowali za dużo jedzenia i mógł być to duży problem dla osób starszych, które naprawdę tego jedzenia i podstawowych produktów potrzebowały. Teraz ludzie są na to bardziej odporni, mniej się stresują i wiedzą, że, dopóki kupujemy tak, jak zwykle, to wystarczy jedzenia dla nas wszystkich. Muszę zaznaczyć, że mówiłem wielu osobom o działaniach PZM i polskiego rządu. Te instytucje bardzo dobrze postąpiły. Gdy tylko mieli kilka przypadków, to wszystko odwołali i zamknęli granice, a to najlepszy sposób na kontrolowanie tego wirusa. W Anglii zrobiono to wolniej, mając nadzieję, że ludzie będą mieli świadomość o powadze zagrożenia oraz, że dostosują się do zaleceń Borisa Johnsona (premiera Wielkiej Brytanii – dop. red.). Tak się jednak nie stało i w Anglii teraz też wszystko pozamykano. Liczę, że ludzie pozostaną w domach i będą się stosować do zaleceń ekspertów do spraw zdrowia. To jedyny sposób, aby odzyskać normalność.

Wiele osób z Polski spodziewa się kryzysu w żużlu. Eksperci mówią, że konieczne będzie renegocjonowanie kontraktów zawodników. Jesteś gotowy na takie rozmowy ze swoim klubem?

Jeśli zaczniemy jeździć w tym roku to myślę, że nie będzie to konieczne. Takie rozmowy mogą jednak być potrzebne w sytuacji, gdy sponsorzy nie wpłacą kwot, które uzgodniły z klubami. Jeśli natomiast nie będziemy jeździć w tym roku, to niektóre kluby mogą mieć już duże problemy. Nie chciałbym o tym za bardzo myśleć, bo w takim przypadku może mieć to zdecydowanie gorsze skutki niż wszyscy ludzie sobie wyobrażają.

fot. Jarosław Pabijan

Niektórzy zawodnicy, poza jadą na żużlu, pracują również w innych miejscach. Ty także jesteś zabezpieczony, jeśli PGE Ekstraliga i Premiership nie wystartują?

Nie mam innej pracy, utrzymuję się z jazdy na żużlu. W takiej sytuacji nie jest dobrze. Wielka Brytania opracowała nowy plan dla właścicieli firm, którzy prowadzą działalność na własny rachunek. Przez następne trzy miesiące otrzymamy 80% wynagrodzenia lub 2900 funtów miesięcznie. To też nie jest jednak takie proste. Kwota będzie wyliczana ze średniej zysku, pozostałego po zapłaceniu rachunków, z trzech ostatnich lat. Tak więc, niektórzy otrzymają 2900 funtów, a inni mniej, w zależności od tego, ile zarobili. Pierwszy plan był taki, żeby dać nam „wynagrodzenie chorobowe” w wysokości 95 funtów tygodniowo. To nie pokrywało nawet kosztów na moich mechaników, więc nowy plan jest lepszy. Wciąż jednak będę musiał uważać na co wydaję swoje pieniądze.

Porozmawiajmy trochę o samym sportowym aspekcie żużla. Zdążyłeś już odjechać kilka treningów na torze. Dowiedziałeś się czegoś o swojej formie?

Czuje się bardzo dobrze! Już przed sezonem 2019, po nawiązaniu współpracy z nowym trenerem personalnym, wyglądało to dobrze, a teraz jest jeszcze lepiej. Na tych treningach czułem się pewniej na motocyklu, byłem też zwinniejszy. W ciągu ostatniego roku zrzuciłem dwa kilogramy, ale jestem teraz silniejszy. Dla mnie może być to więc trochę denerwujące, że sezon został wstrzymany, bo czułem się bardzo dobrze. Teraz będę miał jednak więcej czasu, żeby przygotować się jeszcze lepiej, więc może jest to jakaś jedna pozytywna rzecz w tej sytuacji. Jest jak jest, wszyscy jesteśmy w tym samym położeniu.

fot. Mateusz Dzierwa

W lidze polskiej będziesz kontynuował jazdę w drużynie z Ostrowa. Jakie cele założyliście sobie na sezon 2020?

Bardzo się cieszę, że dalej będę jeździł dla Ostrowa. Czuję się w tym klubie naprawdę dobrze. Fani są wspaniali, uwielbiam jeździć na tym torze i spędzać czas w tym mieście. Moim celem jest zdobywanie dwóch punktów lub więcej w każdym biegu. Chcę poprawić też swoją jazdę w domowych spotkaniach. W ubiegłym roku wygrałem wiele biegów, ale muszę być bardziej konsekwentny i nie przyjeżdżać na ostatnim miejscu. 1 punkt jest lepszy niż 0 punktów. Dla zespołu celem jest finał, tak jak w zeszłym roku. Chcę go wygrać.

Jednak Arged Malesa TŻ Ostrovia będzie miała w tym sezonie bardzo wymagającego rywala. Jesteście w stanie pokonać eWinner Apatora Toruń i awansować?

Ciężko na to pytanie odpowiedzieć. Toruń dysponuje kompletnie innym budżetem w porównaniu do Ostrowa, ale niczego nie wygrywa się na papierze. W zeszłym roku pokazaliśmy, że potrafimy pokonać każdą drużynę w lidze – Gdańsk, Gniezno czy nawet Rybnik. Jestem więc pewny, że możemy pokonać także Toruń, ale wszystko zależy od tego, jak drużyna spisze się w danym dniu meczowym. Kto w zeszłym roku by pomyślał, że Lublin wygra w Toruniu?

A jakie wyniki indywidualne zadowolą Cię w nadchodzących rozgrywkach?

Moim największym celem jest zakwalifikowanie się do SEC i zajęcie miejsca w najlepszej piątce tego cyklu. Wiem, że mogę tego dokonać, jeśli będę pracował nad rzeczami, które mogę poprawić – dzięki temu będę lepszy. Mam również inne, mniejsze cele w planach na sezon, myślę że uda mi się je również osiągnąć. Mogę tylko powiedzieć że wierzę, że moje wyniki w 2020 roku będą lepsze od tych sprzed roku.

Rozmawiał BARTOSZ RABENDA

CASH BROKER

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.