PGE Ekstraliga: Betard Sparta Wrocław – Moje Bermudy Stal Gorzów 46:44

2020-09-20 19:15:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: RM Solar Falubaz Zielona Góra – Fogo Unia Leszno 44:46

2020-09-20 16:30:00

Zakończona

Przejdź

6. runda FIM Speedway Grand Prix w Pradze

2020-09-19 19:00:00

Zakończona

Przejdź

5. runda FIM Speedway Grand Prix w Pradze

2020-09-18 19:00:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: PGG ROW Rybnik – Betard Sparta Wrocław 39:51

2020-09-14 20:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Motor Lublin – RM Solar Falubaz Zielona Góra 52:38

2020-09-13 19:15:00

Zakończona

Przejdź

Mistrzowie pokazali siłę. Fogo Unia pewnie pokonała Betard Spartę

fot. Unia Leszno

Betard Sparta Wrocław nie zdobyła Leszna. Tym razem Fogo Unia po wyrównanym początku (14:10 po pierwszej serii) wyprowadziła trzy szybkie ciosy w postaci podwójnych wygranych, które ustawiły dalszą rywalizację. I choć na torze nie brakowało mijanek, to leszczynianie w pełni kontrolowali wynik spotkania, ostatecznie zwyciężając 53:37.

Pierwotnie mecz miał się odbyć w piątek, jednak już w czwartek, w obawie przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, podjęto decyzję o przeniesieniu starcia na poniedziałek. Obie ekipy nie zmieniły swoich zestawień, jakie awizowały na pierwszy wskazany termin. Betard Sparta Wrocław pojawiła się w Lesznie bez zawodnika rezerwowego. Natomiast Piotr Baron pod numerem 8 awizował Jaimona Lidseya.

Początkowa faza zawodów była bardzo nerwowa. Można było to zauważyć już w trzecim biegu, kiedy błąd na drugiej pozycji – jadąc za klubowym kolegą – popełnił Maksym Drabik, przez co spadł na ostatnią lokatę. Ostatecznie zawodnik skończył bieg na trzecim miejscu, bo Piotr Pawlicki wywiózł w bandę pędzącego za nim Brady’ego Kurtza.

W kolejnym biegu również nie zabrakło emocji. Na wyjściu z pierwszego łuku Max Fricke spowodował defekt motocykla Janusza Kołodzieja. Zrobił to na tyle niebezpiecznie, że sędzia wykluczył go z powtórki. Australijczyk wyniósł się delikatnie na wyjściu z łuku i wjechał w lidera Fogo Unii na tyle mocno, że ten nie był w stanie kontynuować jazdy.

W następnej serii startów gospodarze wrzucili drugi i trzeci bieg. Po potrójnym zwycięstwie 5:1 “odjechali” wrocławskiej Sparcie na 16 punktów. Warto wspomnieć, że walka w wyścigu 5. i 6. toczyła się do ostatnich metrów, choć marna to pociecha dla wrocławian. Mimo przegranych startów przyjezdni do końca chcieli wyszarpać punkty rywalom.

Po dłuższej regulaminowej przerwie na półmetku zmagań, Dariusz Śledź zdecydował się puścić do boju w dwóch kolejnych gonitwach tę samą parę Tai Woffinden – Maciej Janowski. O ile pierwsze manewry taktyczne przyniosły korzystny rezultat i podwójne zwycięstwo nad Bykami (i nadzieję na lepszy końcowy rezultat), to ten sam ruch już nie pomógł w pojedynku z nieomylnymi leszczyńskimi torpedami: Januszem Kołodziejem i Emilem Sajfutdinowem.

W drugiej części meczu ekipa wrocławska, wykorzystując maksymalnie możliwości taktyczne, wystawiała w biegach naprzemiennie tylko czwórkę: Tai Woffinden, Gleb Czugunow, Maciej Janowski i Maksym Drabik. Niewiele tym Betard Sparta wskórała, bo ostatnie cztery wyścigi kończyły się remisami, choć na torze walki nie brakowało – ciekawą rywalizację stoczyli m.in. Piotr Pawlicki i Maksym Drabik w biegu 14. oraz Maciej Janowski z Emilem Sajfutdinowem chwilę później.

Warta zaznaczenia jest słabsza dyspozycja kapitana Fogo Unii Leszno, Piotra Pawlickiego. W ostatnich biegach przyjeżdżał na końcu stawki i zapisał na swoim koncie przeciętny dorobek 5 punktów z jednym bonusem. Z kolei Janusz Kołodziej zakończył z kompletem dwunastu punktów. Dwunastu, bo ostatni wyścig odstąpił Dominikowi Kuberze. Jeden z najlepszych młodzieżowców w Polsce też pokazał się z bardzo dobrej strony, bo zdobył dziesięć punktów i trzy bonusy.

– Chciałbym tych punktów zdobyć trochę więcej, ale ciężko o nie w Lesznie. Dzięki ostatniemu wyścigowi będę wracał do domu może nie z pełnym uśmiechem, ale optymistycznie nastawiony – powiedział Maciej Janowski w pomeczowym wywiadzie dla Eleven Sports.

W następnej kolejce do Leszna przyjeżdża drużyna z Lublina, na czele z Jarosławem Hampelem, który zapewne będzie chciał pokazać swoją wartość. Natomiast wrocławianie pod Jasną Górą zmierzą się z częstochowskimi Lwami.

Fogo Unia Leszno – Betard Sparta Wrocław 53:37

Fogo Unia: Emil Sajfutdinow 12+2 (3,2*,2*,3,2), Janusz Kołodziej 12 (3,3,3,3,-), Bartosz Smektała 9+1 (1,2*,1,2,3), Brady Kurtz 3 (0,3,0,-), Piotr Pawlicki 5+1 (2,2*,1,0,0), Szymon Szlauderbach 2 (1,1,0), Dominik Kubera 10+3 (3,3,2*,1*,1*), Jaimon Lidsey NS.

Betard Sparta: Daniel Bewley 0 (0,0,-,-,-), Tai Woffinden 9+1 (3,1,2*,0,3,0), Maciej Janowski 12 (2,1,3,1,2,3), Max Fricke 0 (w,0,-,-), Maksym Drabik 6+3 (1,1,2*,0,1*,1*), Gleb Czugunow 10 (2,2,3,1,0,2), Przemysław Liszka 0 (0,0,-).

Bieg po biegu:
1. SAJFUTDINOW, Janowski, Smektała, Bewley 4:2
2. KUBERA, Czugunow, Szlauderbach, Liszka 4:2 (8:4)
3. WOFFINDEN, Pawlicki, Drabik, Kurtz 2:4 (10:8)
4. KOŁODZIEJ, Czugunow, Szlauderbach, Fricke (w) 4:2 (14:10)
5. KURTZ, Smektała, Janowski, Fricke 5:1 (19:11)
6. KUBERA, Pawlicki, Woffinden, Bewley 5:1 (24:12)
7. KOŁODZIEJ, Sajfutdinow, Drabik, Liszka 5:1 (29:13)
8. JANOWSKI, Woffinden, Pawlicki, Szlauderbach 1:5 (30:18)
9. KOŁODZIEJ, Sajfutdinow, Janowski, Woffinden 5:1 (35:19)
10. CZUGUNOW, Drabik, Smektała, Kurtz 1:5 (36:24)
11. SAJFUTDINOW, Kubera, Czugunow, Drabik 5:1 (41:25)
12. WOFFINDEN, Smektała, Kubera, Czugunow 3:3 (44:28)
13. KOŁODZIEJ, Janowski, Drabik, Pawlicki 3:3 (47:31)
14. SMEKTAŁA, Czugunow, Drabik, Pawlicki 3:3 (50:34)
15. JANOWSKI, Sajfutdinow, Kubera, Woffinden 3:3 (53:37)

23 Odpowiedzi

    1. takie Anity M a nawet lepsze to chodzą po ulicach każdego polskiego miasta.Czym tu się podniecać miała znajomości to jest w telewizji.Głos ma jak przekupa na bazarze.

  1. Ciekawe ze nikt nie porusza 3 ” wstrzelonych” startów zawodników unii w których to na podjeździe do 1 łuku byli już po dwie długości motocykla przed reszta przez co wygrali te 3 biegi 5-1 . Z całym szacunkiem dla stacji eleven ale ich relacja to tragedia gość ewidentnie wygrywa start A później nie ma żadnej konkretnej powtórki żeby to zweryfikować… Gratulacje dla Unii, ale pytanie co by było gdyby nie te 3biegi po 5-1 ?

    1. Chciałbym zauważyć, że dwa takie starty były wykonane na piekielnie szybkiego w tym meczu Janowskiego. Pytanie czy przy równym starcie np. Kurtz byłby w stanie objechać Maćka?

    1. Teraz już lotne nie są karane, w tym sezonie nastawiono się na “nóżki”. Madsen i Hampel są spoko, ale już Zmarzlik i Miesiąc są na celowniku za balansowanie a nawet junior z Lublina – młody Lampart doświadczył to na własnym … kevlarze. Co sezon to zmiany, takie nowinki … luzik.

  2. Brawo sędzia za nie przerywanie dobrych startów. Po to jest taśma do cholerny, nie dotknal jedziemy. I tak powinno być wszędzie.
    Co do sytuacji Piotr/Kurtz 1 raz widzę aby Piotr się nie oglądał za kolega z pary, serio 1 raz chyba. Nie chcę go bronić, ale wydaje mi się, że mógł nie wiedzieć, że to Brejdi.
    Coś tam do poprawki ma, w Gorzowie latał u siebie lipton troszkę.
    Janek Emil kubex klasa. Cieszy dobry występ Smyka, był jemu taki potrzebny.

  3. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, ten skład Sparty to póki co tylko brąz. Jeśli zarząd chce realistycznie zdobyć mistrza trzeba będzie dołożyć jakiegoś zawodnika z najwyższej półki na 2021. Pamiętajmy, że ostatnie mistrzostwo też zdobyli, gdy zdecydowali się dołożyć Crumpa. Prezes Rusko mógłby zrobić jakiś użytek z tego podobno “najwyższego budżetu w Polsce” i szarpnąć się na jakąś gwiazdę, ponieważ, o ile jestem pewien, że Fricke się trochę odbije, to jakoś nie przekonuje on od pojawienia się w Sparcie w 2018. Ja bym zostawił go, tylko jeśli Drabik straci cały 2021, wtedy skład:
    1. Tai
    2. Gleb
    3. Magic
    4. Fricke (lub Drabik)
    5. jakaś gwiazda (Łaguta? Sajfutdinow? Vaculik?)
    6. Liszka
    7. Curzytek
    Ten sezon jest tylko na odjechanie i ewentualne dołożenie brązu do gablotki z medalami. Liczę, że mądre zarządzanie finansami prezesa WTS pozwoli na solidne przetrwanie tego sezonu i w przyszłym ponowienie ataku na mistrza.

    1. Tak się zastanowiłem i przyznaje ci rację. Można zmontować fajną Polską ekipę.
      Pod 2 nasz nowy polak – Gleb Czugunow, pod 4 – Drabik (kogo interesuje, że wlewki zabronione, polak jest polak i jeszcze cuś?), gwiazda spod nr 5 – Rysiek Holtański trochę słaby, ale Emil, albo Artiom? paszporty już mają, może przyznają się do polskich korzeni. No i ta wisienka na torcie Trofimow, ale się nie nada, wpadnie w wiek seniora w 2021, kicha trochę, ale 8/16 da radę!!!.
      Jednak jeszcze rok czasu, kogoś da się znaleźć na naszego, narodowego zawodnika, takiego od dziada – pradziada, czy to z Danii, Australii, Rosji. O! a może i australijski anglik – Tai, zmieni zdanie i się znaturalizuje? Pod 1 Tajski PL jak znalazł.
      We Wrocławiu widzę team taki nasz, POLSKI!!! – Czy inni nie potrafią zrobić takich naszych prawdziwych, narodowych drużyn żużlowych?

  4. Ponieważ i tak dyskusja zeszła na tory lotnych startów, które w tym sezonie nie są już lotne i czołgiści typu Madsen, lub Hampel maja fory. Zeszła także na miniówę pani Anity (pewno że fajna mała-czarna, jednak ja wole to co się w niej znajduje – fajniejsze netto niż tara ㋡).
    Jednak poruszę temat może mało istotny i właściwie niemający wielkiego znaczenia, ale…
    Mam nadzieję że znajdzie się ktoś kompetentny i wyjaśni mi niezgodność – na dzień 22 czerwca 2020 – tabeli PGE Ekstraligi. Nie będę się rozwodził, chodzi mi o 4 i 5 miejsce w tej tabeli. Wg. władz nadrzędnych: PGE Ekstraligi, to 4 miejsce zajmuje Falubaz Zielona Góra a 5 – Motor Lublin. Wg. Portalu Po-bandzie jest odwrotnie i to Koziołki są czwarte a Myszy piąte.
    Dość wnikliwie przeczytałem art. 704 Regulaminu Drużynowych Mistrzostw Polski i Jakoś przychylam się do stanowiska portalu Po-bandzie, ale z kimś mam o to mały spór. Czy jest możliwość wyjaśnienia, czy to ja i wy macie racje, czy może jednak tabela PGE Ekstraligi jest słuszna?
    Niecierpliwie czekam na odpowiedź.

    1. Jak widzę, na Po-bandzie zmieniono punktację tabeli, na tę z PGE Ekstraligi. Wcale jej nie podważam, jednak naprawdę nie jest dla mnie jasny art. 704 Regulaminu Drużynowych Mistrzostw Polski. Kombinowałem i w jedną i drugą stronę i mniej więcej czaję o co chodzi, jednak nie jestem przekonany do końca i chętnie bym usłyszał interpretację kogoś kompetentnego. Ktoś mi to wyjaśni?

  5. Ale “mecz”. Takie lotnisko, jak w Lesznie i tylko jedna ścieżka? I kto pierwszy do tej ścieżki dotrze, to wygrywa – wolniejszy Smektała wygrywa z szybszym Janowskim i to wyrywa nie techniką jazdy, a wspomnianą ścieżką. To samo robił z torem Pan B. we Wrocławiu. Popatrzcie jak wyglądają teraz mecze we Wrocławiu! Przypadek? Wtedy to było złe, a teraz już nie? Ktoś będzie miał odwagę zareagować? Tak tylko pytam. Ale co tam widowisko czy zdrowie zawodników (3 pierwsze biegi!), jak liczy się tylko wynik końcowy. Prawda? Mistrz “po trupach”. A nie dlatego, że są lepsi na torze? Bo inaczej po co te “wałki” z torem, które zabijają widowisko? Inaczej nie można? A boli tym bardziej, że to były zawodnik to robi (uśmierca własną dyscyplinę). A gdzie jest Komisarz toru? A Sędzia? Nikt nic nie widzi? Choć Ten ostatni to się raczej dopasował do tego “widowiska”. Nie widzi lotnych startów, po których zawodnicy wygrywają biegi. Tylko po co w takim razie ta przerwa po biegu 5, gdzie Kurtz “z lotnego” wygrywa bieg? I koniec końców żadnej decyzji (bo po wydaniu ostrzeżenia trzeba powtórzyć start i przyznać się do błędu?). Tyle pytań, żadnej odpowiedzi. Wątpię w prawidłową ocenę pracy Pana Substyka przez Pana Demskiego. Za tyle błędów to by trzeba było odsunąć Go przynajmniej na jedną kolejkę. Ale to by było przyznanie, że Sędzia jest omylny! (czyli niemożliwe) Chyba, że chodziło o pokazanie, że pogrom z Zielonej nie był złym meczem. Że można gorzej (nie chodzi o punkty dla tej czy innej drużyny). To wtedy spoko. Jak mamy oglądać takie “mecze”, to lepiej dać sobie spokój i w to miejsce wstawić jakąś powtórkę. Lub wysłać TV na jakiś juniorski turniej. Bo szkoda na takie “coś” czasu. Jak tak będzie wyglądał kolejny mecz w Lesznie, to ja dziękuję za takie transmisje. I już raczej “mecze” domowe tej drużyny będę omijał z daleka. Bo wbrew opinii Komentatorki mnie taki mecz rozczarował. I jak finał Ligi ma być w Lesznie na tak przygotowanym torze, to ja już teraz podziękuję (nie będę oglądał, to pewne). I piszę to jako kibic całej dyscypliny, a nie dlatego, że byłbym przeciw temu “zagranicznemu” (tak śpiewali Kibice na meczach) Klubowi. Chciałbym widowiska, które porywa. A tego w Lesznie nie ma, od kiedy Pan B. decyduje o ułożeniu toru.
    PS. A już wisienką na torcie było tłumaczenie P. Pawlickiego po wprasowaniu w bandę Kurtza na początku zawodów. Wbić w bandę Drabika? – dobrze, Kurtza? – niekoniecznie. Ciekawe co by mówił, gdyby odwrócić role (Krutz wciska w dechy Pawlickiego)? Czy też wypowiedź po meczu P. Janowskiego – w tym sezonie lotnych startów się nie powtarza. Ciekawe co na to inni Sędziowie?

    1. Bardzo bym prosiła moderatora o reakcję na nazywanie wrocławian, w tym mnie, że jesteśmy syfami. Warto by było,aby ten portal nie stał się takim ściekiem jak Sf.

      1. @Balbincia – Chyba nie zrozumiałaś. Użytkownik @UNIA TO MY nie wyraził się tak o klubie z Wrocławia, ale o portalu Sportowe Fakty – syfy. Często stosujemy tego rodzaju nazewnictwo: Sportowe Plotki, Sportowy Pudelek, SyF w stosunku do hejtersko-plotkarskiej strony w WP.pl, podającej się za … no właśnie za kogo? Dla mnie to jest SyF dziennikarski.
        Jednak na SyF można się świetnie bawić. Informacje są niesprawdzone, nierzetelne, najczęściej naciągane. Czasem wręcz taki głuchy telefon. Dziennikarze, albo panowie którzy maja tylko takie ambicje by nimi być, nie maja już możliwości na wywiady z pierwszej ręki. Nikt im już takich nie udziela, oprócz “eksperta” pana Krzystyniaka a tzw. “wywiady” to powielanie z mediów społecznościowych, lub gdzieś tam wykradzionych, albo podsłuchanych.
        @Balbincia jak potrzebujesz info żużlowego to tylko tu a na SyF-ach pisz co ci ślina na język przyniesie – robią to tam wszyscy!!!

        1. Wbrew pozorom,byłam jedną z tych osób, które są świadkami powstania Sf. Byłam moderatorem Sportsboard i szlak mnie trafia co zrobiono tym projektem. A co do poprzedniego postu,to sorry,może źle zrozumiałam,ale tak często miałam złe doświadczenia z niektórymi leszczyniakami, że dmuchalam na zimne.

          1. tak, źle zrozumiałaś. Chodziło mi o ten śmieszny portal, który był fajny jak powstał i jeszcze długo później. Wszystko sie zje.. popsuło jak sie sprzedali WP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.