Trener Marek Cieślak znów zabrał swój zespół do Szklarskiej Poręby. W styczniu w Orlej Skale – obiekcie na uboczu popularnego kurortu – trenował z reprezentacją Polski, a teraz przygotowuje tam żużlowców Włókniarza Częstochowa. Podopieczni trenera Cieślaka regularnie korzystają z gościny Orlej Skały, można zatem zaryzykować stwierdzenie, że to ulubiony ośrodek selekcjonera kadry i szkoleniowca częstochowian.

Do Orlej Skały wcale nie jest tak łatwo trafić. Z głównej drogi – jeszcze przed Szklarską Porębą – trzeba niemal zawrócić i podjechać pod bardzo stromą górę. Po kilkuset metrach zobaczymy znak witający nas w górskim kurorcie, a po kolejnych kilkuset – znów zjeżdżając z głównej drogi – dojedziemy do Orlej Skały. – GPS tutaj „głupieje”, bo pokazuje starą drogę, dzisiaj zarośniętą. Dlatego można pomylić drogę – przestrzega z uśmiechem Renata Urbanik, menedżerka obiektu.
Jeśli już jednak dotrzemy do Orlej Skały, która mimo administracyjnej przynależności do Szklarskiej Poręby znajduje się na jej uboczu, nie możemy się dziwić, dlaczego właśnie to miejsce upodobał sobie trener Marek Cieślak. Kilkukrotnie był tu z reprezentacją Polski (ostatni raz w styczniu tego roku), regularnie zabiera też na zgrupowania podopiecznych z Włókniarza Częstochowa. – Myślę, że jest im wygodnie, cisza, spokój, domowe jedzenie – śmieje się Reneta Urbanik.


A już na poważnie, Orla Skała to dobra baza wypadowa do Jakuszyc na narty czy do Piechowic, gdzie żużlowcy trenują w miejscowej hali sportowej. Tam też jest orlik, na którym zawodnicy szlifują swoje umiejętności piłkarskie. Wspomnianej ciszy i spokoju też nie sposób nie docenić, bo popularność Szklarskiej Poręby – zwłaszcza w okresie zimowym – jest coraz większa, a co za tym idzie, pojawia się tu coraz więcej turystów. Nie można tego odczuć w Orlej Skale, mimo że obiekt nie jest na wyłączność żużlowców, w drugiej części budynku zakwaterowani są także inni goście. Nie można zapominać, że to ośrodek z bogatą przeszłością, bo główny budynek liczy sobie przeszło sto lat!

– W centrum powstaje coraz więcej apartamentowców, wielkich molochów, a największym problemem jest miejsce do parkowania. Ludzie jadący do Jakuszyc na narty stoją w korkach już w Szklarskiej Porębie – zauważa menedżerka Orlej Skały.
Ośrodek musi ciągle się zmieniać, by zaspokoić potrzeby kadrowiczów i żużlowców Włókniarza. Znajdziemy tu miejsce do zajęć teoretycznych, czyli sporą salę konferencyjną, w której reprezentanci Polski odbywali spotkania z przedstawicielem POLADY i psychologiem, czy świeżo otworzona strefa odnowy biologicznej. Świeżo otworzona, bo małe spa zainaugurowało swoją działalność tuż przed przyjazdem kadry.


Na terenie ośrodka znajdziemy także obiekty sprzyjające integracji, czyli „domek” do grillowania (także zimą) oraz staw, który żużlowcy podczas zgrupowania kadry wykorzystali do… morsowania.

Włókniarz Częstochowa w Orlej Skale zostanie do najbliższego piątku. Częstochowianie trenują tam prawie w komplecie – brakuje Leona Madsena i Jasona Doyle’a, którzy nie są fanami jazdy na nartach. Częstochowianie powrócą do Szklarskiej Poręby w 2021 roku. Czy jako mistrzowie Polski?














Żużel. Motor Lublin cały sezon na obcym torze! Będą szukać miejsca w Polsce!
Żużel. Przyjemski mówi o powrocie do Polonii! Będzie się uczył od nowa! (WYWIAD)
Żużel. Są chętni na zakup legendarnego klubu! Nie będzie upadku?
Żużel. Gollob o wyborze Chomskiego na trenera kadry. Wspomina o Cieślaku
Żużel. Groził, że nie przyjedzie na finał! Ogromne spięcie w Unii Leszno!
Żużel. Falubaz chce być jak Motor? Ważna zmiana w przygotowaniach!