Tradycyjnie podsumowujemy ostatnią kolejkę PGE Ekstraligi. Oto ci zawodnicy, którzy zasłużyli, naszym zdaniem, na pochwałę jak i ci, którym należą się słowa krytyki za ostatnie występy.

Lista Hop 

  1. Bartosz Smektała (Fogo Unia Leszno). Popularny „ Smyk” po słabym występie w Zielonej Górze w piątek doskonale odnalazł się na swoim domowym torze w meczu z Częstochową. W pięciu startach mistrz świata juniorów wywalczył trzynaście punktów.
  2. Chris Holder (Get Well Toruń). Pomimo porażki z zespołem z Grudziądza miejsce na naszej liście znalazło się dla Chrisa Holdera. Australijczyk najwyraźniej zaczął „łapać” wiatr w żagle. Szkoda tylko, że dopiero w momencie, kiedy to opuszczenie ekstraligi przez Toruń stało się praktycznie faktem. Dziesięć punktów to biorąc pod uwagę inne tegoroczne występy Holdera w Polsce bardzo przyzwoity wynik.
  3. Bartosz Zmarzlik (truly.work Stal Gorzów). Jako jedyny zawodnik Gorzowa oparł się skutecznie rozhartowywaniu Stali przez wrocławski zespół. W sześciu swoich startach Zmarzlik wywalczył siedemnaście punktów.
  4. Martin Vaculik (Stelmet Falubaz Zielona Góra). Doskonały występ Słowaka na torze w Lublinie. Czternaście punktów oraz bonus w pięciu startach nie wymagają komentarza.

Lista Bęc 

  1. Krzysztof Buczkowski (MRGARDEN GKM Grudziądz). Niestety gdzieś „ulatuje” forma, jaką Buczkowski prezentował na początku obecnego sezonu. Tym razem „Buczek” w Toruniu zapisał na swoim koncie zaledwie dwa punty w trzech startach.
  2. Adrian Miedziński (forBET Włókniarz Częstochowa). Wychowanek Torunia w dalszym ciągu nie może choć przybliżyć się do formy, jaką prezentował jeszcze kilka lat temu. Tym razem kompletnie zawiódł w meczu z Unią Leszno, w którym to zapisał na swoim koncie dwa punkty w czterech startach.
  3. Krzysztof Kasprzak (truly.work Stal Gorzów). Kolejny słaby występ byłego wicemistrza świata seniorów. Najwyraźniej Kasprzak ma w dalszym ciągu problemy z dopasowaniem swoich motocykli do warunków torowych panujących na poszczególnych obiektach. We Wrocławiu zakończył swój występ z czterema punktami na koncie.
  4. Dawid Lampart (Speed Car Motor Lublin). Na torze starszy z braci Lampartów pojawił się dwukrotnie i dwukrotnie nie zapisał na swoim koncie ani jednego punktu. Tym samym „zarezerwował” sobie miejsce na naszej liście Bęc.

ŁUKASZ MALAKA