Finał Speedway of Nations – dzień 2.

2020-10-17 19:00:00

Finał PGE Ekstraligi: Fogo Unia Leszno – Moje Bermudy Stal Gorzów 59:30 (103:76)

2020-10-11 19:15:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Betard Sparta Wrocław – RM Solar Falubaz Zielona Góra 50:40

2020-10-11 16:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Moje Bermudy Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno 46:44

2020-10-09 20:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: RM Solar Falubaz Zielona Góra – Betard Sparta Wrocław 37:32

2020-10-09 18:00:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Moje Bermudy Stal Gorzów – Betard Sparta Wrocław 55:34 (99:80)

2020-10-04 19:15:00

Zakończona

Przejdź

Lewandowski: Jak dobrze, że polski żużel ma Zbigniewa Bońka

Od lewej Tomasz Dryła, Mirosław Jabłoński i Zbigniew Boniek.

Gdybym był specem od pijaru wieściłbym nadejście najlepszej, najbogatszej i najbardziej profesjonalnej ligi żużlowej na świecie. Ze mnie jednak złośliwiec i realista, więc czekam na start najlepszej żużlowej ligi, bo jedynej w pełni zawodowej. Bogatej dzięki kibicom, samorządom i spółkom skarbu państwa. A co z tym profesjonalizmem? Gdy kasa, niczym w dobrze zorganizowanym kartelu, krąży pod stołem, w drugim obiegu, w ramach kontraktów sponsorskich, to dla mnie żaden profesjonalizm. Do tego Speedway Ekstraliga nie chce tego widzieć, słyszeć, ani czuć. Zatem startujemy z najbardziej narcystyczną, egoistyczną i rozgadaną żużlową ligą na świecie.

Na lidera sportowej społeczności w Polsce wyrósł prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek. Istnieje prawdopodobieństwo, że bez jego wsparcia i pomocy ze strony Ryszarda Czarneckiego żużlowi możnowładcy do teraz czekaliby na audiencję u premiera Mateusza Morawieckiego. Zupełnie jak niejaki Adrian w serialu „Ucho prezesa”, czekający na możliwość spotkania z niejakim Prezesem. Na szczęście Boniek z Czarneckim są wielkimi fanami czarnego sportu zaangażowanymi w kilka żużlowych projektów. To w dużej mierze ten duet załatwił żużlowym władzom ligę, reżim sanitarny i kibiców na trybunach. Choć w tym ostatnim przypadku klubowi prezesi nie pieją z zachwytu. Bo z ich wyliczeń wychodzi, że garstka widzów na stadionie przyniesie więcej straty niż pożytku. O tym, że żużlowi prezesi to egoiści wiedziałem jednak od dawna.

Jak prezesom przeszkadza ledwie dwadzieścia pięć procent zajęcia obiektu, to niech pracują nad zwiększeniem limitów. Dajmy na to pięćdziesiąt procent od połowy lipca. Od momentu, gdy startuje pierwsza liga. Niech kombinują. I w końcu wykażą się odrobiną samodzielności i inicjatywy. Chyba, że znowu czekają na Bońka, że pójdzie i załatwi sprawy dla siebie i dla żużla jednocześnie. Partia mówi, że radzi sobie z epidemią, kontroluje jej przebieg i odmraża kolejne sfery przedsiębiorczości. Czasami trudno w to uwierzyć, jak widzi się wykresy zachorowań. Cóż, przy okazji pandemii trafił nam się również gorący sezon wyborczy, więc prawdy nie uświadczymy. W co wierzyć i jak żyć?  Jeden scenariusz na przyszłość to mało. Każdy znajdzie coś dla siebie. Optymista, pesymista i realista.

Żużlowi prezesi wykorzystują kibiców swoich drużyn, którzy w okresie pandemii stali się aż nadto cierpliwi i spolegliwi. Nie naciskali na możliwość wejścia na stadion. Jakby pogodzili się ze swoim losem, że żużla w tym roku nie zobaczą. Karnetów nie oddawali, a niektórzy są nawet gotowi wspierać kolejnymi datkami kluby prowadzone przez bogatych biznesmenów, aby ci mogli spełnić wymagania żużlowców – milionerów. Wolna wola. Nie zabraniam, lekko tylko ironizuję. Piłkarscy ortodoksi dają do zrozumienia, że piłka nożna bez kibiców jest niczym. Wprost wyrażają swoje oburzenie. Pod stadionami i w centrach miast wywieszają płótna, opisujące niezadowolenie, że ich ukochane drużyny grają przy pustych trybunach. Żużlowych prezesów takie naciski nie spotykają, więc kręcą nosem i część z nich najchętniej w ogóle nie wpuściłaby kibiców na trybuny. Żeby zaoszczędzić.

Część żużlowych prezesów, mylnie uważa, że żużel zaczął się, gdy oni pojawili się przy klubie. I to dla nich mam konkretną informację. To żużloholicy i ligomaniacy  zbudowali popularność czarnego sportu. Teraz władza może się odwdzięczyć i pobić się o obecność kibiców na trybunach. Nie chcę słyszeć, że się nie opłaca.

Trudne czasy wyłaniają nowych liderów i strącają w otchłań zapomnienia nieporadnych i niezdarnych. W czasie miłościwie nam panującej pandemii rolę kierowniczą przejął Polski Związek Piłki Nożnej. A zobaczcie, gdzie się podział nasz Polski Związek Motorowy? Zamiast przejąć dowodzenie i ustawić się na pierwszej linii frontu, stał się zupełnie niewidoczny. Cichy, wycofany, pozbawiony werwy i pomysłu. Nie chce dzielić się pieniędzmi. Nie ma pomysłu jak pomóc żużlowi. Tym samym staje się zbędny. Na ten moment dla Polskiego Związku Motorowego mam czerwoną kartkę.

Polski sport żużlowy to nie tylko ekstraliga oraz pierwsza i druga klasa rozgrywkowa. To również imprezy młodzieżowe, które przez pandemię wymiotło z kalendarza rozgrywek. Młodzież przystąpi do ligi z marszu, bez sparingów. Póki, co nie może też liczyć na rozwój poprzez start w zawodach juniorskich. To grozi wypadkami i kontuzjami. Spadkiem formy. Dołkami psychicznymi i końcem kariery. Ten rok jest trudny, ale nie musi być do końca stracony. Niech w końcu Polski Związek Motorowy wyjdzie z konkretnymi inicjatywami i popchnie swoje agendy do skutecznego działania. Za chwilę rozpoczynają się wakacje. Młodzież będzie miała czas wolny. Może więc rozwijać swoje żużlowe talenty, ale musi mieć do tego stworzone warunki. Tymczasem kluby zafiksowały się jedynie na rozgrywkach ligowych, a PZM został w śnie zimowym. Tym sposobem lata pracy nad rozwojem juniorskich rozgrywek idą w zapomnienie. A młodzież zamiast jeździć na torze spędzi sezon na kanapie, oglądając żużel w telewizji.

DAWID LEWANDOWSKI 

LVBET

10 odpowiedzi

  1. Dryła ma syndrom kibola Motoru. Jak mówi o koziołkach to tak się poci z wrażenia, że aż ten łańcuch na jego szyi łapie rdzę.

  2. Widze, ze rodzi sie nowy Ostaf. Jak nie masz oczym pisac dzieciaku, to po prostu nie pisz. Nie baw sie w speca od polityki. Nie wychodzi ci to dobrze.

  3. Ho ho panie Lewandowski widzę, że pan się odważył na krytykę a na dodatek Po-bandzie zdecydowało się to wyemitować w portalu.
    Nie jestem pewien, czy ten mój post się ukarze ponieważ, inny krytykujący, został dziś niezatwierdzony, ale co tak – spróbuję!
    Bardzo mnie cieszy zwrócenie uwagi na pozytywną działalność PZPN i jego prezesa pana Bońka a także inicjatywę pana Czarneckiego, za co chyba ktoś powinien im odpalić niezłą działkę ㋡ – może kibice się zrzucą?
    Jednak gdy wspominamy o prezesach klubów i ich “płaczu”, odnośnie braku kibiców na stadionach, to bym proponował wymienianie nazwisk a nie generalizowanie. Wpływa to niekorzystnie na wizerunek działaczy którzy radzą sobie doskonale a wręcz mówią: “Albo cały stadion kibiców, albo nikt”.
    Nie wiem panie Dawidzie czy wiesz że większość a pewno 90% czytających (statystycznie) nie doczyta do końca pana artykułu, gdyż jak na realia internetowe jest zbyt długi. Na dodatek te 90% nie dotrze do informacji najbardziej istotnych, do pytań i krytyki skierowanych w stronę władz nadrzędnych, w tym przypadku PZM. Zapytam się jednak: czy pana “czerwoną kartkę” nie powinno dać się jeszcze innym organizacjom, rzekomo działającym na rzecz polskiego sportu żużlowego?

      1. Oczywiście bardzo mi się podoba, że potrafiłaś/eś szybko znaleźć i wytknąć błąd ortograficzny, zresztą jeden na wiele zdań – nikt nie jest doskonały i za takiego, doskonałego, się nie uważam. Ty tak? Gdybyś napisał/a jeszcze kilka zdań, byśmy zobaczyli a tak to cóż, nie ma możliwości porównania.
        Jednak muszę dodać, że na tym portalu nie chodzi o wytykanie błędów, ale o wypowiedzi, dyskusję i treść. U ciebie tego nie zauważyłem. No i pytanie: masz coś do napisania? Masz swoje zdanie, komentarz do artykułu – napisz, jak nie to się zwijaj. Tu takich “półzdaniowców” (stworzyłem specjalnie na twój użytek taki słowotwór) nie potrzeba. Do czego to jest potrzebne i komu?
        Cóż, muszę dodać i kieruje to w stronę redakcji.
        Natychmiast, po wyemitowaniu zauważyłem ten błąd. Naprawdę czy tak trudno jest wprowadzić pięciominutową możliwość edycji tekstu zarejestrowanego użytkownika?

  4. Szybko puszczają ci nerwy i wyłazi z ciebie prawdziwa natura, małego, zakompleksionego człowieczka. Wszystkich tu pouczasz, uważasz się za lepszego, od twojego mentorskiego tonu rzygać się chce. Twoje przydługawe elaboraty nic nie wnoszą bo pozbawione są treści. Mowa trawa. A swoje błędy ortograficzne, zresztą te same, powtarzasz notorycznie na innym portalu, nawet wtedy gdy przepoczwarzasz się z kretyna nightmara w pseudo inteligenta muchomora. Więc to nie literówki a braki w umiejętności poprawnego pisania w języku ojczystym. Gdybyś był prawdziwym facetem a nie pozerem, leczącym kompleksy na forach, to po prostu przyznałbyś się do luk w swej wiedzy. A ty z uporem godnym lepszej sprawy płodzisz wciąż te same, puste zdanka na jedną modłę. Wiem, że to nie miejsce na wytykanie komuś błędów, ale skoro ty nagminnie wszystkich strofujesz i pouczasz, to bądź konsekwentny i dawaj przykład sobą. Przecież według ciebie, jesteś od nas lepszy. Teraz czekam na twą ciętą ripostę, którą będziesz z wypiekami na twarzy, przy lampce markowego wina wystukiwał swoimi zadbanymi paluszkami inteligentnego, lepszego od nas (to twoje słowa) usera-megalomana. Możesz być pewien, że nawet tu nie spojrzę, czy odpisałeś.
    Życzę udanego weekendu i licznych wrażeń sportowych w zbliżającym się sezonie. Proszę nie chować urazy. Co złego to nie ja. Proszę ten wpis potraktować jako moją i tylko moją subiektywną opinię. Raz jeszcze pozdrawiam. Z góry przepraszam za błędy, no ale wiadomo, daleko mi do twojej doskonałości a poza tym pisałem to na szybko, bo zwykle nie poświęcam swego cennego czasu na takich oryginałów jak ty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.