Liczba tygodnia

Kliknij→

Tyle tytułów indywidualnego mistrza świata wywalczył obchodzący w tym tygodniu 89 urodziny Ove Fundin.

LICZBA TYGODNIA LOTTO

Tyle punktów zdobyła reprezentacja Polski podczas DME na torze w Poznaniu
Jan Kvech. fot. Jarosław Pabijan
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Jan Kvech to zawodnik, który dołączył do Falubazu Zielona Góra podczas okienka transferowego. 19-latek ma w tym sezonie wspierać seniorów siedmiokrotnych mistrzów Polski, a w przyszłości stanowić o sile zielonogórskiej ekipy. Teraz Czech zamierza wykorzystać to, że w jego kraju niebawem zostanie zniesiony zakaz treningów.

– Możemy wrócić do treningów już od 20 kwietnia. Oczywiście, muszą się one odbywać w mniejszych grupach. Mam więc nadzieję, że wkrótce wrócę na tor. W Pradze kończy się remont stadionu i w maju będzie on już gotowy do jazdy. Będę jednak starał się jeździć gdzie tylko będzie to możliwe. W Pardubicach, Slanach czy Pilznie – mówi Kvech w rozmowie z falubaz.com.

Zawodnik zza naszej południowej granicy łączy karierę sportową z obowiązkami szkolnymi. W Czechach, podobnie jak w Polsce, od dłuższego czasu realizowany jest zdalny program nauczania.

– W godzinach porannych i przedpołudniowych mam lekcje. Popołudniami ćwiczę, biegam i jeżdżę rowerem. Na nudę nie narzekam. Potrafię sobie dobrze zorganizować wolny czas – kontynuuje 19-latek.

– Z racji kwarantanny, zajęcia prowadzane są przez Skype. Łączymy się z nauczycielami z domów i w ten sposób się uczymy. Nauczyciele wysyłają nam wszystkie materiały na skrzynki mailowe. Niedługo szkoły w Czechach zostaną otwarte dla uczniów z roczników kończących edukację na danym poziomie. Nadal obowiązywać będą jednak pewne regulacje i ograniczenia – tłumaczy żużlowiec.

Nowy nabytek żółto-biało-zielonych zaznacza również, że jest gotów na przyjazd do Polski i spędzenie w naszym kraju więcej czasu, jeśli byłoby to konieczne do udziału w rozgrywkach.

– Zobaczymy, jak będzie wyglądała sytuacja. Dla mnie przeprowadzka nie byłaby oczywiście problemem. Musiałbym to tylko pogodzić z obowiązkami w szkole, ale powinno się udać – wyjaśnia Kvech.

BARTOSZ RABENDA