Główny partner portalu

Robert Lambert. Fot: GB Speedway Team
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

No, wreszcie do ofensywy możemy przystąpić my, pismacy. Po pierwszych meczach PGE Ekstraligi coś już przecież wiadomo i coś widać. Można już pewne trendy dostrzec, a nie tylko próbować antycypować. Co jest o niebo trudniejsze i pozostaje szefom klubów w okresie transferowym.

Pacz pan, jaki przewrotny ten żużel. Zerkałem na Rybnik, a myślałem o Lublinie. Otóż Motor lekką ręką oddał po pierwszym marnym sezonie młodego, przyszłościowego Lamberta, by zawierzyć staremu, schyłkowemu i roszczeniowemu Zagarowi. A ten nabiera wszystkich po kolei jak wcześniej Peter Kildemand (skądinąd odważny i przeambitny).

W sporcie, okazuje się po raz kolejny, jedną z największych cnót jest cierpliwość. Mianowicie Lambert jest dla Lublina niezwykle zasłużony. Przebijał się z zespołem do PGE Ekstraligi z trzeciego poziomu rozgrywek. Niestraszne mu były dziury i koleiny na mniej okazałych obiektach. Wiara w niego podupadła jednak nieco już po pierwszym marniejszym sezonie. Jakby uznano, że zbyt wysokie progi ta najlepsza żużlowa liga świata. Tymczasem spadek formy, rok do roku, generalnie był widoczny, nie tylko w ligowej rywalizacji. Ot, słabszy czas. No a Zagar? Póki co, zasłużył się, ponoć, ucieczką z treningu na wieść o tym, że klub sprowadza Jarosława Hampela. Pewnie dziś wielu sobie myśli, że niepotrzebnie po tej ucieczce wracał… Praca z jego strony marna, a wymagania na gwiazdorskim poziomie. Poza tym polityka personalna klubu to chyba nie jego prerogatywy. Zresztą, z jeden z arbitrów powiedział mi swego czasu, że to jedyny zawodnik, z którym… się nie wita.

No, nie podpalamy się, czekamy na kolejne mecze. Lamberta i Zagara.

Na razie informacja dnia to postawa młodzieży Falubazu, w którą ostatnio inwestowano. Trzymam kciuki, by się ta inwestycja zaczęła zwracać. Skoro uznaliśmy kolegialnie, że na dole tabeli wszystko jasne, to niech najwięcej ekip walczy o górę. I o Drużynowe Mistrzostwo Pandemii.

Miedziński? Gdyby nie wskoczył do składu, to by oznaczało, że prezes Mrozek zapomniał o złożonej obietnicy w pierwszym możliwym terminie. Czyli o tzw. gwarancji startów. Choć dla mnie taką gwarancję można sobie wywalczyć tylko w jeden sposób – samemu na torze.

WOJCIECH KOERBER

18 komentarzy on Koerber: Pacz pan, jaki przewrotny ten żużel. W Lublinie mogli zostawić Lamberta, a woleli Zagara
    LIVE: Ta pierwsza niedziela! Cztery ciosy Unii, mistrzowie prowadzą w Gorzowie | PoBandzie
    14 Jun 2020
    8:03pm

    […] Koerber: Pacz pan, jaki przewrotny ten żużel. W Lublinie mogli zostawić Lamberta, a woleli Zagara […]

    simon68
    14 Jun 2020
    8:36pm

    Ciekawe kto chcial wiecej Robert czy Zagar ?:}}}} Pewnie dzisiaj Kepa pluje sobie w brode . Jeszcze w maju mielismy najlepsza pare juniorow :} teraz to jakas 4-5 :}}} Lampart do roboty !!!

      mpaolo
      15 Jun 2020
      12:13am

      simon68 Robert pisał u siebie na fanpeigu że chciał u nas zostać tylko nie dostał żadnych gwarancji startu. Gdzieś w wywiadzie była mowa chyba o 200 000zł za podpis ale w obecnej sytuacji na pewno zszedł niżej. Sam fakt że w Rybniku nie płacą tyle za podpis i za punkt mniej niż u nas powinien dać Kępie do myślenia. Nie wiem czym kierował się nasz prezes ale przepłacając dwukrotnie za dziadka weterana Zagara wyzbył się młodego talentu na miarę przyszłości. Lambert był z nami od początku i dobrze rokował…miałem nadzieję tak jak i Ziółkowski że zostanie z nami i w tym sezonie. Mimo wszystko Kępa ma teraz czego żałować.

    Pablo Sarachman
    14 Jun 2020
    9:46pm

    Właśnie dziwiłem się, że Motor lekką ręką oddał Lamberta. Przecież z nim mieliby dużo większe możliwości taktyczne a gość widać się bardzo rozwija i jego sufit jeszcze daleko.

    Dark.
    14 Jun 2020
    10:08pm

    Wszystko fajnie tylko Lambert nie chciał jeździć w Lublinie pod 8. To odszedł. Prosta sprawa. Nie wiem po co doszukiwać tu się na siłę jakiejś sensacji i znowu mieszać Lublin z błotem. Oby tak dalej Panowie…

    Fan z Podlasia
    14 Jun 2020
    11:19pm

    Teraz wszyscy tacy mądrzy, a rok temu ostro się jechało po Robercie 🙂 Miał swoją szanse w Lublinie, nie wykorzystał jej. Poczekajmy trochę więcej, niż jedna kolejka na ocenę występów brytyjczyka. Rok temu GP w Warszawie też zaczął od półfinału? Co było potem?

    Ar
    15 Jun 2020
    10:36am

    Witam Speedwaymaniaków! Teza postawiona w artykule mija się z prawdą. Nikt w Lublinie nie chciał, włącznie z prezesem Kępą, pozbywać się Lamberta. Ten idealnie nadałby się na rezerwę. Tylko, że prezes nie dał Mu gwarancji startów) jak zresztą nikomu innemu w drużynie, konsekwentnie. ROW taką gwarancję zapewne dał, o czym świadczą 2 fakty: 1 – Lambo dogadał się z Mrozkiem, 2 – wczoraj bardzo szybko wjechał na tor (zresztą słusznie). Kierownictwo Motoru bardzo dobrze wie, że Lambo jest przez lubelskich kibiców bardzo lubiany, doskonale pamiętamy, jak wiele mu zawdzięczamy (vide: chociażby rewanż finałowy 1-ej ligi właśnie z ROW-em. I tego obrazu nie zmieni JEDEN niezbyt udany sezon. Jestem pewien, że o ile kibice będą na stadionie, to Lambo w Lublinie zbierze należną mu liczbę braw. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będzie startował na Zygmuntach w lubelskich barwach.

    AveM
    15 Jun 2020
    1:14pm

    Panie Wojciechu, niech Pan nie idzie drogą SyFów. Lambert miał bardzo słaby sezon na każdym kroku, wyhamował w rozwoju, a mimo to miał oczekiwania co do gwarancji startów.
    Nawet jak Lambo zrobi średnią 2,2 to będziemy opierać się na informacjach, których Zarząd nie mógł mieć w październiku. Wg mnie, rozstanie z Lambertem było decyzją słuszną, o ile nie udało się osiągnąć porozumienia co do pewności startów. Życzę Robertowi jak najlepiej, niech się rozwija i chętnie znowu zobacze go w Motorze, ale nie zmienia to faktu, że w moim odczuciu zarząd postąpił słusznie.
    Co by było gdyby to równie dobrze można porównywać Michelsena do Kurtza i pisać, że dziś Unia byłaby mocniejsza niż jest.

    Ⓜⓤⓒⓗⓞⓜⓞⓡⓔⓚ
    15 Jun 2020
    4:01pm

    heh – pacz pan. Panie Wojtku czytelnicy nie wybaczają błędów, choć tego nie znają – (pacz). Należało to ująć w cudzysłów – “pacz” pan (pan już nie musi być z dużej litery ㋡).
    Kilka dni temu nawet mi, wytknięto błąd ortograficzny. Niestety, w kilkudziesięciu, wielozdaniowych postach to nawet Panu Miodkowi się przytrafi błąd i użytkownik doprowadził do zdyskredytowania wypowiedzi i dowalenia Ⓜⓤⓒⓗⓞⓜⓞⓡⓚⓞⓦⓘ – ㋡
    Kolejny raz proszę o możliwości korekcji.

    Arek - nazgul
    15 Jun 2020
    4:02pm

    Witam serdecznie.
    Panie Wojtku problem polskiego żużla to chęć jak najszybszego wejścia na szczyt każdego klubu. Takie ambicje mają prezesi, bo tego wymagają sponsorzy, akcjonariusze i wreszcie my kibice. Prawdę powiedziawszy nie tylko Lublin oddając Lamberta, a ściągając Zagara popełnił błąd “kąpiącego się w gorącej wodzie”. Nie wiem jakie były przesłanki do takiej decyzji: gwarancja startów, finanse, doświadczenie sportowe czy coś innego. O to należałoby zapytać pana prezesa Marka Kępę. Grzechem prezesów nie tylko ExL jest stawianie na już trochę “zdarte płyty” – żużlowców, którzy bazują na swych nazwiskach, choć forma sportowa już nie ta zamiast postawić na “młode wilczki”. Boją się zaryzykować po jednym nie do końca zadowalającym sezonie na zawodnika dopiero wchodzącego w “dorosły” żużel wybierając “gasnącą” gwiazdę. Jako kibic Unii Leszno, nie będę wypowiadał się o innych klubach bo zbyt mało znam ich realia. Skupię się na “”mojej” Unii bo coś o realiach leszczyńskich wiem. W Lesznie takim przykładem jak Pan pisze w artykule o lubelskim przypadku jest “pozbycie” się po sezonie 2016 Tobiasza Musielaka na rzecz Petera Kildemanda. Do Leszna w sezonie 2016 Kildemand przyszedł z Rzeszowa jako wschodząca gwiazda ExL ze średnią 2.0 na bieg (2015), podczas gdy Tobiasz był po pierwszym roku startów jako senior – średnio udanym: 1.211 (2015) na bieg, i otrzymał można by rzec “gwiazdorski kontrakt” w przeciwieństwie do Tobiasza. Sezon kończą zaś ze zbliżonymi średnimi Peter: 1.404 – zjazd o 0.596 na bieg a Tobiasz: 1.327 – przyrost 0.116. Sam sezon pokazał, że Peter to ligowy średniak żeby nie powiedzieć przeciętniak zważywszy jakie pieniądze zostały w niego wpompowane. I tu przechodzimy do meritum sprawy, czyli decyzji władz Unii o tym kogo zostawić na sezon 2017. Władze postawiły na Kildemanda – naciski sponsorów, którzy wkładali pieniądze w niego i bali się przyznać do nietrafionej inwestycji – za rok będzie liderem powtarzali, ale czy to była dobra decyzja – uważam, że nie. Peter tak naprawdę niczego nie pokazał – notując bardzo duży regres, a jako bardzo dobrze opłacany najemnik, wynik to, to co się własnie od takich żużlowców wymaga. Tobiasz zanotował mały bo mały ale postęp, a do tego swojak, którego można spotkać na ulicy i porozmawiać. Zabrakło włodarzom Unii Leszno odwagi i podjęcia ryzyka w stosunku do chłopaka. Następny sezon Kildemanda w Unii (średnia poniżej 1.5 na bieg) jak kolejne w innych drużynach dobitnie pokazały, że Peter to przeciętniak ślizgający się na sezonie 2015. Ktoś powie, że Tobiasz po odejściu z Leszna też szału nie zrobił w Rybniku, a później w Częstochowie i oczywiście będzie mieć rację. Ja jednak mam wewnętrzne przekonanie, że gdyby po sezonie 2016 postawiono na Tobiasza, to kariera jego potoczyłaby się inaczej i stałby się ważnym ogniwem Unii. Znając pracowitość chłopaka to myślę, że dziś byłby naprawdę solidną drugą linią, a w wielu meczach może i liderem. Jazda na “swoich śmieciach” to całkiem co innego, niż ciągłe udowadnianie swej wartości na obczyźnie, gdzie jedno potknięcie równa się odstawieniu. Jednak czasu już nie cofniemy i nie dowiemy się co by było gdyby. Dlatego mam nadzieję, że władze Unii nie popełnią już takiego samego błędu. Pierwszą oznakę zmiany w podejściu władz Unii chyba już mamy: pozostawienie w drużynie Kurtza, a wypożyczenie Hampela do Lublina – młodszy z perspektywą zostaje, a starszy już troszkę “zgrany” – przepraszam za określenie Panie Jarku (mam nadzieję na pana dobry sezon w Lublinie) – odchodzi na wypożyczenie. Mam również nadzieję panie prezesie Rusiecki, że jeśli między Bradym i Bartkiem byłaby podobna sytuacja jak między Peterem i Tobiaszem, to postawi Pan na Bartka, pomimo tego, że zainwestował Pan dużo pieniędzy w Kurtza. Bartek to jednak większy swojak niż Brady. Jeśli Brady nie wejdzie na poziom zbliżony do 2.0 na bieg, to z całym szacunkiem dla niego i tego co zrobił dla Unii moim zdaniem jego czas jazdy z Bykiem powinien dobiec końca – dostał wystarczająco dużo czasu na udowodnienie swej wartości. W przyszłym roku do grona seniorów dołączy Dominik i trzeba dla niego zrobić miejsce na seniorce. Jednak decyzję trzeba podjąć już na jesień by nie było niedomówień jak to miało miejsce teraz przy rozstaniu z Jarkiem. Na przyszły sezon powalczyć o pozostanie Piotra, Emila i Janusza jako liderów do tego Bartek i Dominik, na rezerwie utalentowany Jaimon Lidsey jako wentyl bezpieczeństwa. Troszkę słabsza będzie juniorka, ale z dużymi możliwościami – zwłaszcza Kacper Pludra – szkoda, że nie on jest teraz podstawowym juniorem do spółki z Dominikiem, bo za rok mielibyśmy już troszkę otrzaskanego juniora w bojach ExL. Nawet jeśli za rok nie zdobylibyśmy medalu to nastąpiłaby płynna zmiana pokoleniowa co za dwa trzy lata sprawiłoby, że znowu w lidze rządziłaby Unia Leszno. Dlatego Panie Prezesie i Panowie Udziałowcy odwagi w podejmowaniu decyzji. Myślę, ze niewielu kibiców miało by jakieś ale do składu: Piotr, Janusz, Emil, Bartek, Dominik, Kacper, Tymoteusz/Krzysztof/Hubert i rezerwa Jaimon.
    Pozdrawiam

    Arek - nazgul
    15 Jun 2020
    5:29pm

    Panie Wojciechu wielka prośba o możliwość korekty tekstu po publikacji!!!!
    Sorry, ale miało być:
    Peter otrzymał gwiazdorski kontrakt w przeciwieństwie do Tobiasza a sezon kończą zaś ze zbliżonymi średnimi Peter: 1.404 – zjazd o 0.596 na bieg a Tobiasz: 1.327 – przyrost 0.116.
    To co napisałem w tamtej formie było zapewne mało zrozumiałe.
    Pozdrawiam

    Gladiator
    15 Jun 2020
    10:19pm

    Szanowny Panie Wojchciechu.

    Na wstępie chciałbym napisać, że poprostu bardzo lubię Pana pióro począwszy od książki o Cieślaku po feletiony w Tygodniku Żużlowym a na Po Bandzie kończąc.
    Co do Zagara, to potwierdzam fakt, że ręki nie podaje ze względów higieniczno uznaniowych nikomu za wyjątkiem prezesów prezydentów miast oraz niektórych torowych kolegów. Jednym słowem gbur i kawał chama.

Skomentuj

18 komentarzy on Koerber: Pacz pan, jaki przewrotny ten żużel. W Lublinie mogli zostawić Lamberta, a woleli Zagara
    LIVE: Ta pierwsza niedziela! Cztery ciosy Unii, mistrzowie prowadzą w Gorzowie | PoBandzie
    14 Jun 2020
    8:03pm

    […] Koerber: Pacz pan, jaki przewrotny ten żużel. W Lublinie mogli zostawić Lamberta, a woleli Zagara […]

    simon68
    14 Jun 2020
    8:36pm

    Ciekawe kto chcial wiecej Robert czy Zagar ?:}}}} Pewnie dzisiaj Kepa pluje sobie w brode . Jeszcze w maju mielismy najlepsza pare juniorow :} teraz to jakas 4-5 :}}} Lampart do roboty !!!

      mpaolo
      15 Jun 2020
      12:13am

      simon68 Robert pisał u siebie na fanpeigu że chciał u nas zostać tylko nie dostał żadnych gwarancji startu. Gdzieś w wywiadzie była mowa chyba o 200 000zł za podpis ale w obecnej sytuacji na pewno zszedł niżej. Sam fakt że w Rybniku nie płacą tyle za podpis i za punkt mniej niż u nas powinien dać Kępie do myślenia. Nie wiem czym kierował się nasz prezes ale przepłacając dwukrotnie za dziadka weterana Zagara wyzbył się młodego talentu na miarę przyszłości. Lambert był z nami od początku i dobrze rokował…miałem nadzieję tak jak i Ziółkowski że zostanie z nami i w tym sezonie. Mimo wszystko Kępa ma teraz czego żałować.

    Pablo Sarachman
    14 Jun 2020
    9:46pm

    Właśnie dziwiłem się, że Motor lekką ręką oddał Lamberta. Przecież z nim mieliby dużo większe możliwości taktyczne a gość widać się bardzo rozwija i jego sufit jeszcze daleko.

    Dark.
    14 Jun 2020
    10:08pm

    Wszystko fajnie tylko Lambert nie chciał jeździć w Lublinie pod 8. To odszedł. Prosta sprawa. Nie wiem po co doszukiwać tu się na siłę jakiejś sensacji i znowu mieszać Lublin z błotem. Oby tak dalej Panowie…

    Fan z Podlasia
    14 Jun 2020
    11:19pm

    Teraz wszyscy tacy mądrzy, a rok temu ostro się jechało po Robercie 🙂 Miał swoją szanse w Lublinie, nie wykorzystał jej. Poczekajmy trochę więcej, niż jedna kolejka na ocenę występów brytyjczyka. Rok temu GP w Warszawie też zaczął od półfinału? Co było potem?

    Ar
    15 Jun 2020
    10:36am

    Witam Speedwaymaniaków! Teza postawiona w artykule mija się z prawdą. Nikt w Lublinie nie chciał, włącznie z prezesem Kępą, pozbywać się Lamberta. Ten idealnie nadałby się na rezerwę. Tylko, że prezes nie dał Mu gwarancji startów) jak zresztą nikomu innemu w drużynie, konsekwentnie. ROW taką gwarancję zapewne dał, o czym świadczą 2 fakty: 1 – Lambo dogadał się z Mrozkiem, 2 – wczoraj bardzo szybko wjechał na tor (zresztą słusznie). Kierownictwo Motoru bardzo dobrze wie, że Lambo jest przez lubelskich kibiców bardzo lubiany, doskonale pamiętamy, jak wiele mu zawdzięczamy (vide: chociażby rewanż finałowy 1-ej ligi właśnie z ROW-em. I tego obrazu nie zmieni JEDEN niezbyt udany sezon. Jestem pewien, że o ile kibice będą na stadionie, to Lambo w Lublinie zbierze należną mu liczbę braw. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będzie startował na Zygmuntach w lubelskich barwach.

    AveM
    15 Jun 2020
    1:14pm

    Panie Wojciechu, niech Pan nie idzie drogą SyFów. Lambert miał bardzo słaby sezon na każdym kroku, wyhamował w rozwoju, a mimo to miał oczekiwania co do gwarancji startów.
    Nawet jak Lambo zrobi średnią 2,2 to będziemy opierać się na informacjach, których Zarząd nie mógł mieć w październiku. Wg mnie, rozstanie z Lambertem było decyzją słuszną, o ile nie udało się osiągnąć porozumienia co do pewności startów. Życzę Robertowi jak najlepiej, niech się rozwija i chętnie znowu zobacze go w Motorze, ale nie zmienia to faktu, że w moim odczuciu zarząd postąpił słusznie.
    Co by było gdyby to równie dobrze można porównywać Michelsena do Kurtza i pisać, że dziś Unia byłaby mocniejsza niż jest.

    Ⓜⓤⓒⓗⓞⓜⓞⓡⓔⓚ
    15 Jun 2020
    4:01pm

    heh – pacz pan. Panie Wojtku czytelnicy nie wybaczają błędów, choć tego nie znają – (pacz). Należało to ująć w cudzysłów – “pacz” pan (pan już nie musi być z dużej litery ㋡).
    Kilka dni temu nawet mi, wytknięto błąd ortograficzny. Niestety, w kilkudziesięciu, wielozdaniowych postach to nawet Panu Miodkowi się przytrafi błąd i użytkownik doprowadził do zdyskredytowania wypowiedzi i dowalenia Ⓜⓤⓒⓗⓞⓜⓞⓡⓚⓞⓦⓘ – ㋡
    Kolejny raz proszę o możliwości korekcji.

    Arek - nazgul
    15 Jun 2020
    4:02pm

    Witam serdecznie.
    Panie Wojtku problem polskiego żużla to chęć jak najszybszego wejścia na szczyt każdego klubu. Takie ambicje mają prezesi, bo tego wymagają sponsorzy, akcjonariusze i wreszcie my kibice. Prawdę powiedziawszy nie tylko Lublin oddając Lamberta, a ściągając Zagara popełnił błąd “kąpiącego się w gorącej wodzie”. Nie wiem jakie były przesłanki do takiej decyzji: gwarancja startów, finanse, doświadczenie sportowe czy coś innego. O to należałoby zapytać pana prezesa Marka Kępę. Grzechem prezesów nie tylko ExL jest stawianie na już trochę “zdarte płyty” – żużlowców, którzy bazują na swych nazwiskach, choć forma sportowa już nie ta zamiast postawić na “młode wilczki”. Boją się zaryzykować po jednym nie do końca zadowalającym sezonie na zawodnika dopiero wchodzącego w “dorosły” żużel wybierając “gasnącą” gwiazdę. Jako kibic Unii Leszno, nie będę wypowiadał się o innych klubach bo zbyt mało znam ich realia. Skupię się na “”mojej” Unii bo coś o realiach leszczyńskich wiem. W Lesznie takim przykładem jak Pan pisze w artykule o lubelskim przypadku jest “pozbycie” się po sezonie 2016 Tobiasza Musielaka na rzecz Petera Kildemanda. Do Leszna w sezonie 2016 Kildemand przyszedł z Rzeszowa jako wschodząca gwiazda ExL ze średnią 2.0 na bieg (2015), podczas gdy Tobiasz był po pierwszym roku startów jako senior – średnio udanym: 1.211 (2015) na bieg, i otrzymał można by rzec “gwiazdorski kontrakt” w przeciwieństwie do Tobiasza. Sezon kończą zaś ze zbliżonymi średnimi Peter: 1.404 – zjazd o 0.596 na bieg a Tobiasz: 1.327 – przyrost 0.116. Sam sezon pokazał, że Peter to ligowy średniak żeby nie powiedzieć przeciętniak zważywszy jakie pieniądze zostały w niego wpompowane. I tu przechodzimy do meritum sprawy, czyli decyzji władz Unii o tym kogo zostawić na sezon 2017. Władze postawiły na Kildemanda – naciski sponsorów, którzy wkładali pieniądze w niego i bali się przyznać do nietrafionej inwestycji – za rok będzie liderem powtarzali, ale czy to była dobra decyzja – uważam, że nie. Peter tak naprawdę niczego nie pokazał – notując bardzo duży regres, a jako bardzo dobrze opłacany najemnik, wynik to, to co się własnie od takich żużlowców wymaga. Tobiasz zanotował mały bo mały ale postęp, a do tego swojak, którego można spotkać na ulicy i porozmawiać. Zabrakło włodarzom Unii Leszno odwagi i podjęcia ryzyka w stosunku do chłopaka. Następny sezon Kildemanda w Unii (średnia poniżej 1.5 na bieg) jak kolejne w innych drużynach dobitnie pokazały, że Peter to przeciętniak ślizgający się na sezonie 2015. Ktoś powie, że Tobiasz po odejściu z Leszna też szału nie zrobił w Rybniku, a później w Częstochowie i oczywiście będzie mieć rację. Ja jednak mam wewnętrzne przekonanie, że gdyby po sezonie 2016 postawiono na Tobiasza, to kariera jego potoczyłaby się inaczej i stałby się ważnym ogniwem Unii. Znając pracowitość chłopaka to myślę, że dziś byłby naprawdę solidną drugą linią, a w wielu meczach może i liderem. Jazda na “swoich śmieciach” to całkiem co innego, niż ciągłe udowadnianie swej wartości na obczyźnie, gdzie jedno potknięcie równa się odstawieniu. Jednak czasu już nie cofniemy i nie dowiemy się co by było gdyby. Dlatego mam nadzieję, że władze Unii nie popełnią już takiego samego błędu. Pierwszą oznakę zmiany w podejściu władz Unii chyba już mamy: pozostawienie w drużynie Kurtza, a wypożyczenie Hampela do Lublina – młodszy z perspektywą zostaje, a starszy już troszkę “zgrany” – przepraszam za określenie Panie Jarku (mam nadzieję na pana dobry sezon w Lublinie) – odchodzi na wypożyczenie. Mam również nadzieję panie prezesie Rusiecki, że jeśli między Bradym i Bartkiem byłaby podobna sytuacja jak między Peterem i Tobiaszem, to postawi Pan na Bartka, pomimo tego, że zainwestował Pan dużo pieniędzy w Kurtza. Bartek to jednak większy swojak niż Brady. Jeśli Brady nie wejdzie na poziom zbliżony do 2.0 na bieg, to z całym szacunkiem dla niego i tego co zrobił dla Unii moim zdaniem jego czas jazdy z Bykiem powinien dobiec końca – dostał wystarczająco dużo czasu na udowodnienie swej wartości. W przyszłym roku do grona seniorów dołączy Dominik i trzeba dla niego zrobić miejsce na seniorce. Jednak decyzję trzeba podjąć już na jesień by nie było niedomówień jak to miało miejsce teraz przy rozstaniu z Jarkiem. Na przyszły sezon powalczyć o pozostanie Piotra, Emila i Janusza jako liderów do tego Bartek i Dominik, na rezerwie utalentowany Jaimon Lidsey jako wentyl bezpieczeństwa. Troszkę słabsza będzie juniorka, ale z dużymi możliwościami – zwłaszcza Kacper Pludra – szkoda, że nie on jest teraz podstawowym juniorem do spółki z Dominikiem, bo za rok mielibyśmy już troszkę otrzaskanego juniora w bojach ExL. Nawet jeśli za rok nie zdobylibyśmy medalu to nastąpiłaby płynna zmiana pokoleniowa co za dwa trzy lata sprawiłoby, że znowu w lidze rządziłaby Unia Leszno. Dlatego Panie Prezesie i Panowie Udziałowcy odwagi w podejmowaniu decyzji. Myślę, ze niewielu kibiców miało by jakieś ale do składu: Piotr, Janusz, Emil, Bartek, Dominik, Kacper, Tymoteusz/Krzysztof/Hubert i rezerwa Jaimon.
    Pozdrawiam

    Arek - nazgul
    15 Jun 2020
    5:29pm

    Panie Wojciechu wielka prośba o możliwość korekty tekstu po publikacji!!!!
    Sorry, ale miało być:
    Peter otrzymał gwiazdorski kontrakt w przeciwieństwie do Tobiasza a sezon kończą zaś ze zbliżonymi średnimi Peter: 1.404 – zjazd o 0.596 na bieg a Tobiasz: 1.327 – przyrost 0.116.
    To co napisałem w tamtej formie było zapewne mało zrozumiałe.
    Pozdrawiam

    Gladiator
    15 Jun 2020
    10:19pm

    Szanowny Panie Wojchciechu.

    Na wstępie chciałbym napisać, że poprostu bardzo lubię Pana pióro począwszy od książki o Cieślaku po feletiony w Tygodniku Żużlowym a na Po Bandzie kończąc.
    Co do Zagara, to potwierdzam fakt, że ręki nie podaje ze względów higieniczno uznaniowych nikomu za wyjątkiem prezesów prezydentów miast oraz niektórych torowych kolegów. Jednym słowem gbur i kawał chama.

Skomentuj