Bartosz Smektała kolekcja
lotto partner główny serwisu
betard
nie. Lut 23, 2020
wlodzimierz-luczak-wykonczenia-wnetrz
Polcopper

fot. czytelnik

Kobe – legenda sportu, nie tylko koszykówki

Kobe Bryant to bez wątpienia legenda sportu i jeden z najlepszych koszykarzy w historii. W niedzielę zginął w katastrofie helikoptera. I choć niedzielne mecze ligi NBA nie zostały odwołane, to odbywały się w wyjątkowej atmosferze. Wydarzeniami z Nowego Jorku, gdzie odbywał się derbowy mecz Knicks z Brooklyn Nets, w liście do redakcji dzieli się nasz czytelnik pan Krzysztof, który uczestniczył w tym spotkaniu.

Pełna treść listu:

– Dziś byłem na meczu Knicksów… Dwie godziny po katastrofie helikoptera Kobiego… Na telebimach zamiast składu drużyn wyświetlano jego zdjęcie i wszyscy żegnali Kobiego. 24 sekundy (o tyle poprosił spiker – ze względu na numer, z którym grał Kobe) ciszy całej areny Madison Square Garden przedłużyło się, bo to za krótko, żeby oddać hołd komuś takiemu. Wierny Lakersom całą karierę, legenda sportu, nie tylko koszykówki. Chwilę wcześniej był z dziećmi, które szalały ze szczęścia, że przed ich turniejem przyleciał sam Kobe. Jak dotarła do nich wieść o katastrofie, turniej przerwano. Nie na polecenie, po prostu nikt nie był w stanie kontynuować gry.

W MSG spiker po ciszy powiedział, że to hołd nie tylko dla Kobiego, ale również dla jego córki, która także zginęła. Mało kto jeszcze wówczas o tym wiedział. Przez halę z tysięcy gardeł wydobył się jęk…

Mecz się rozpoczął, ale zawodnicy również oddali hołd Legendzie. Tylko jedna z drużyn “powalczyła” o piłkę po rzucie sędziowskim, a następnie stała nieatakowana przez przeciwników, aż minęły… 24 sekundy. Kibice na stojąco krzyczeli i bili brawo. Sędzia przerwał grę (błąd 24 sekund), oddał piłkę drugiej drużynie, a ta… uczyniła to samo przy niesamowitej wrzawie publiczności. 24 sekundy stali w miejscu.

fot. czytelnik

Nowy Jork, miasto, które nie zasypia nigdy, które nastawione jest na zabawę, rozrywkę żegnało w pięknym stylu jednego z wielkich. Przez ostatnie kilka minut czwartej kwarty, mimo że wynik mógł się jeszcze zmienić, w drużynie Nets grali najgłębsi rezerwowi, którzy do tej pory nie grali w meczu ani sekundy, a kibice skandowali imię i nazwisko Kobiego Bryanta. Ostatnie 24 sekundy koszykarze znów stanęli…

Wszystkie telebimy wokół Madison Square Garden, emitujące 24 godziny na dobę reklamy za miliony dolarów, teraz wyświetlają tylko jedno zdjęcie – Kobiego. Wszystko bez przygotowania, bo wiadomość przekazywana była wręcz z ust do ust przed meczem. Ludzie widzieli telebimy na Times Square, wokół MSG i pytali się, kto coś wie lub szukali informacji w internecie. Wszystkie kanały telewizyjne, jakie widziałem we wszystkich klubach, pokazywały tylko informacje o Kobem. To pokazuje kim on był, kim jest.

Krzysztof, czytelnik.

fot. czytelnik