PGE Ekstraliga: Motor Lublin – Betard Sparta Wrocław 51:39

2020-08-02 19:15:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: MrGarden GKM Grudziądz – Eltrox Włókniarz Częstochowa 45:45

2020-08-02 16:30:00

eWinner 1. Liga: Lokomotiv Daugavpils – eWinner Apator Toruń 39:51

2020-08-02 14:00:00

Zakończona

Przejdź

2. Liga: SpecHouse PSŻ Poznań – Wolfe Wittstock 40:0

2020-08-02 12:00:00

Zakończona

Przejdź

eWinner 1. Liga: Orzeł Łódź – Arged Malesa Ostrovia Ostrów Wlkp. 52:38

2020-08-01 19:15:00

Zakończona

Przejdź

eWinner 1. Liga: Abramczyk Polonia Bydgoszcz – Zdunek Wybrzeże Gdańsk 43:46

2020-08-01 16:30:00

Zakończona

Przejdź

Jeden Lambert to za mało. Fogo Unia pewnie wygrywa w Rybniku (relacja)

fot. FB Unia Leszno/ Arkadiusz Siwek

Niespodzianki w Rybniku nikt się nie spodziewał i takowej nie było. Zespół Krzysztofa Mrozka, za wyjątkiem Roberta Lamberta, zwyczajnie nie miał argumentów, aby przeciwstawić się Fogo Unii Leszno. Rybniczanie na torze źle nie wyglądali, zwłaszcza starty wychodziły im nieźle. Jednak na dystansie mistrzowie Polski z łatwością mijali żużlowców gospodarzy. Byki zwyciężyły pewnie, w stosunku 56:34.

– Musimy szukać punktów u siebie, dziś nie będzie łatwo, ponieważ przyjechał kandydat do zdobycia tytułu mistrza Polski, ale będziemy walczyć. Tor przygotowaliśmy świetnie pod siebie, ale wiadomo, że ekipa z Leszna dobrze czuje się na każdym torze. W składzie jest dziś Adrian Miedziński, ponieważ dobrze wyglądał na treningach, sprzętowo również wygląda dobrze – powiedział przed meczem Lech Kędziora, trener PGG ROWu Rybnik.

Pierwsza seria startów niespodzianek nie przyniosła, ponieważ Fogo Unia Leszno prowadziła w stosunku 14:10. Jednak widać było dobre dopasowanie rybnickich zawodników. Tor, podobnie jak ostatnio, pozwalał na mijanki od samego początku. Zwłaszcza na wyjściu z łuków można było nabrać sporej prędkości bliżej bandy.

– Jest dziś bardzo gorąco, a tor jest mega twardy, także warunki są trudne, ale tor pozwala na wiele. Już od początku można się fajnie rozpędzić, i to nie przy krawężniku. Pomimo tego, że tor przypomina piasek, zawody są ciekawe – skomentował podczas przerwy na równanie toru Szymon Szlauderbach.

Druga seria startów to konsekwentne powiększanie przewagi przez mistrzów Polski. Na torze bez większych sensacji, choć nie można powiedzieć, że było nudno. Zawiódł z pewnością Kacper Woryna, który po wygranym starcie, z łatwością dał się wyprzedzić najpierw Emilowi Sajfutdinowowi, a potem Januszowi Kołodziejowi. Na półmetku ekipa Piotra Barona prowadziła już 25:17.

– Mówienie, że dla nas to łatwy mecz, to głupota, ponieważ każdy mecz jest trudny, a rybniczanie potrafią dobrze pojechać. My do tego meczu podchodzimy tak, jak do każdego innego, czyli na maksymalnym skupieniu. Jedziemy i walczymy do końca, choć jest strasznie gorąco i nie jest łatwo – powiedział w wywiadzie telewizyjnym Piotr Pawlicki, kapitan mistrzów Polski.

Kolejne biegi potwierdziły dominację Byków. Leszczynianie sukcesywnie powiększali przewagę i ostatecznie wygrały różnicą 22 punktów. Na uwagę zasługuje przede wszystkim postawa Bartosza Smektały. 22-latek, który zanotował gorszy występ w Tauron SEC w Bydgoszczy, zdobył 12 punktów z bonusem i wraz z Sajfutdinowem był najlepszym jeźdźcem ekipy Piotra Barona.

PGG ROW Rybnik w roli faworyta w tym sezonie nie jest stawiany nigdy, a już na pewno nie będzie nim w pojedynkach z Fogo Unią Leszno, która tempa nie zwalnia, i po czterech zwycięstwach dokłada piąte. Rozpędzony walec pewnie jedzie po swoje, nie oglądając się na innych. Po pięciu kolejkach PGE Ekstraligi drużyna Piotra Barona ma na swoim koncie komplet 10 punktów i przewodzi w ligowej tabeli. Rybniczanie natomiast są wyraźnie bez ognia. Jest płomień w postaci rewelacyjnego Roberta Lamberta, ale to zdecydowanie zbyt mało, aby osiągnąć sukces w PGE Ekstralidze.

PGG ROW Rybnik – Fogo Unia Leszno 34:56

PGG ROW: Vaclav Milik 3+1 (0,1*,2,0,0), Adrian Miedziński 7+1 (2,2,1*,2,0), Andrzej Lebiediew (Z/Z), Siergiej Łogaczow 3+1 (1,1*,0,-,1), Kacper Woryna 5 (3,1,1,0,-), Mateusz Tudzież 1 (1,0,0), Kamil Nowacki 0 (0,0,0), Robert Lambert 15 (3,2,3,2,2,3)

Fogo Unia: Emil Sajfutdinow 12+1 (2,3,3,3,1*), Janusz Kołodziej 5+1 (0,2*,0,3), Bartosz Smektała 12+1 (1*,3,3,3,2), Jaimon Lidsey 9+1 (3,0,2*,1,3), Piotr Pawlicki 10+1 (2,3,2,1,2*), Dominik Kubera 4+2 (2*,1,1*), Szymon Szlauderbach 4 (3,0,1)

Bieg po biegu:
1. Lambert, Sajfutdinow, Smektała, Milik 3:3
2. Szlauderbach, Kubera, Tudzież, Nowacki 1:5 (4:8)
3. Woryna, Pawlicki, Łogaczow, Kołodziej 4:2 (8:10)
4. Lidsey, Miedziński, Kubera, Tudzież 2:4 (10:14)
5. Smektała, Lambert, Łogaczow, Lidsey 3:3 (13:17)
6. Sajfutdinow, Kołodziej, Woryna, Nowacki 1:5 (14:22)
7. Pawlicki, Miedziński, Milik, Szlauderbach 3:3 (17:25)
8. Smektała, Lidsey, Woryna, Tudzież 1:5 (18:30)
9. Sajfutdinow, Milik, Miedziński, Kołodziej 3:3 (21:33)
10. Lambert, Pawlicki, Kubera, Łogaczow 3:3 (24:36)
11. Sajfutdinow, Lambert, Lidsey, Milik 2:4 (26:40)
12. Kołodziej, Lambert, Szlauderbach,Nowacki 2:4 (28:44)
13. Smektała, Miedziński, Pawlicki, Woryna 2:4 (30:48)
14. Lidsey, Pawlicki, Łogaczow, Milik 1:5 (31:53)
15. Lambert, Smektała, Sajfutdinow, Miedziński 3:3 (34:56)

Sędziował: Michał Sasień
Widzów:
ok. 2000

  1. Żal kibiców ROW-u. To jest zlepek zawodników z I ligi plus Lambert. Tego się nie da oglądać. Każda drużyna, która poważnie potraktuje z nimi mecz- wygra.
    I do tego Zorro w ciemnym okularze unoszący się w parkingu jak ostry cień mgły. Dramat.

  2. Niestety wygląda to słabo, wszystko wskazuje na to, że Rybnik nie powtórzy wyczynu Motoru z zeszłego roku. Skład od początku nie rokowal, ale jakaś nadzieja była. Mam też wrażenie, zresztą chyba nie tylko ja, że obecność prezesa Mrozka w parku maszyn nie pomaga zawodnikom.
    Szkoda kibiców…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.