eWinner 1. Liga: eWinner Apator Toruń – Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp. 63:27

2020-08-06 20:15:00

Zakończona

Przejdź

eWinner 1. Liga: Unia Tarnów – Lokomotiv Daugavpils 49:41

2020-08-06 18:00:00

Zakończona

Przejdź

Finał Mistrzostw Polski Par Klubowych

2020-08-05 18:45:00

eWinner 1. Liga: Abramczyk Polonia Bydgoszcz – Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno 39:51

2020-08-04 20:30:00

Zakończona

Przejdź

eWinner 1. Liga: Zdunek Wybrzeże Gdańsk – Orzeł Łódź 51:39

2020-08-04 18:00:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Motor Lublin – Betard Sparta Wrocław 51:39

2020-08-02 19:15:00

Zakończona

Przejdź

Jak w białych rękawiczkach skutecznie spacyfikowano oportunistów

Przemysław Sierakowski, autor tekstu

Mam wrażenie, że jedynym grzechem żużlowców pominiętych w nominacjach do tegorocznych Kasków, którym tym samym zatrzaśnięto, w swoim mniemaniu skutecznie, drzwi na salony, jest to, że posiadają własne zdanie, głoszą własne zdanie i bronią własnego zdania. Nie oceniam przy tym jakości i mądrości tych przemyśleń, chodzi jednak o sam fakt.

Kto się tłumaczy? Zwykle winny. Oficjalną wersją wydarzeń, a to po strajku żużlowców w Pile, a to po absencji niektórych podczas nieważnego meczu Polska kontra resztki świata, karmiono nas zewsząd. Momentami strach było lodówkę otworzyć i można było odnieść wrażenie, że mamy wszyscy nauczyć się tych historii na pamięć, by zerwani ze snu w środku nocy, recytować je śpiewająco i na wyrywki. Sam zainteresowani zaś, atakowani z każdej strony i przyduszeni hejtem, z rzadka i wyraźnie niechętnie odnosili się do przedmiotu sporu, czym de facto ugruntowywali w świadomości odbiorców jedynie obowiązujące, „właściwe” wersje. Jeśli już zdarzyło im się wypowiedzieć, to Pawliccy, czy Janowski jak jeden mąż podkreślali szacunek dla selekcjonera, jego niewątpliwe dokonania i niejakie zaskoczenie, że stanął przeciw nim. W mediach mieli jednak przechlapane.

Zawodnicy z założenia stoją na przegranej pozycji. Bez znaczenia którzy. Wszyscy generalnie. Nie więc większego sensu strzępienie języka, nawet gdy ewidentnie maja rację, bądź dzieje im się niesprawiedliwość ze strony „władzy”, bo to zajęcie z pogranicza Pyrrusowości i Syzyfowości, że to tak ujmę. Czy rzeczywiście wzięta na tapet w ostatnim czasie czwórka jest aż tak beznadziejnie krnąbrna, nieodpowiedzialna i bezczelna jak chce tego GKSŻ? Śmiem wątpić. Stłamsili ku swej radości, opornych w majestacie prawa granatowo marynarkowi i teraz w zaciszu gabinetów mogą uśmiechać się szyderczo. Brawa dla członków. GKSŻ naturalnie, żeby uniknąć wątpliwości i domysłów. Jak miałkim i wyrachowanym trzeba być, by z jednej strony dla zachowania stołka, hołdować zasadzie że najlepszą decyzją jest brak jakiejkolwiek decyzji, bo wtedy mierny, bierny ale wierny nie zdoła się narazić możnym i dłużej uchowa status, a jednocześnie traktować swą społeczną rolę jak prywatny folwark i poletko do uprawiania personalnych rozgrywek i osobistych wojenek. Nie przystoi, tak uważam, tylko ja nie byłem i nie zamierzam być członkiem. GKSŻ oczywiście.

Czy krnąbrny, zarozumiały, bezczelny oportunista, z takim sentymentem i dumą mówi o startach w SGP z Orłem na plastronie, jak to uczynił w pogaduchach Piotr Pawlicki? Cogito ergo sum. Światlejsi i bieglejsi tłumaczą tę sentencję jako wątpię więc jestem. No to jestem… i wątpię. A żem homo ledwo sapiens, zatem istota z natury rozumna, to i mnie stać na własną opinię, zbudowaną na bazie relacji obu stron, wygłaszaną głośno i wyraźnie. Nieco inną od tej oficjalnej, wyuczonej na pamięć. A jeśli taka wola, gotów jestem jej bronić jak Niepodległości. Moim zdaniem to nie były żadne gierki pod publiczkę pacyfikowanych zewsząd zawodników, jak w wykonaniu możnowładców. To były szczere i autentyczne wypowiedzi. Emocjonalne i uczciwe. Jeśli więc zbłądzili, to moja babcia, gdy dochodziło do tarć z młodszym rodzeństwem, zawsze powtarzała  „starszy jesteś, mądrzejszy, powinieneś ustąpić”. I ustępowałem, acz w poczuciu krzywdy dziejowej. Potem zaś, zazwyczaj ledwie kilka minut później, było już tylko sielsko i anielsko, a nikt nie pamiętał o co chwilę wcześniej toczył zajadły spór. Może więc pora, by tutaj także ten mądrzejszy zareagował? Chyba, że w tej akurat wojence, celem nadrzędnym jest podkarmienie triumfem własnego, skaleczonego ego.

Regulaminy corocznie rozrastają się do niebotycznych rozmiarów i dawno przekroczyły granice absurdu. Znacie jednak choćby jeden punkt, przewidujący kary dla stanowiących owo prawo jeśli ewidentnie zawalą? A znacie sankcje za głupotę i bezduszność? Zdaniem prawodawców, zwykle za wszelkimi nieszczęściami, których nie sposób już zamieść pod dywan, stoi tajemnicze „samosię”, bądź spersonalizowany winowajca, znany z imienia i nazwiska. Podobno Pawliccy, Janowski i Drabik wykazali się brakiem elementarnej kindersztuby. Powtórzę. Własną opinię buduję na bazie przekazów z obu stron konfliktu, bo taki ewidentnie tu mamy. I wciąż mocno wątpię. O ile Magicowi wielkiej krzywdy marynarki nie są w stanie zrobić, bo on w SGP startuje i bije się o czołowe lokaty, co prolonguje go w cyklu na kolejny rok. Tu ewentualny zielonostolikowy zakaz startu zostałby zakrzyczany przez kibiców i więcej mogłyby na tym marynarki stracić niż zyskać, a aż takie zarozumiałe i nieświadome, czy raczej przekonane o swej wielkości i bezkarności nie są. Przemo na ten moment, nie prezentuje reprezentacyjnej formy, choć patrząc na niektóre nazwiska w tym gronie i aktualną dyspozycję, wcale nie zdziwiłbym się powołaniu. Torres ma swoje problemy i zdaje się nie w głowie mu teraz podbój świata. O tyle skutecznie zaś trzaśnięto drzwiami na salony przed nosem Piotra Pawlickiego. Tym razem marynarki nie miały oporów, by jednym ruchem, pod płaszczykiem kadry odstrzelić niewygodnego zawodnika, bez względu na dyspozycję sportową. Pitera pozbawia się złudzeń, próbując w ten sposób złamać. Ostatecznie i definitywnie jak mawiają w Milionerach. Znając charakter Pawlickiego, nie wydaje mi się to możliwe. No i te moje ulubione przysłowia. Choćby to o zgodzie, która buduje. Po co jeszcze jątrzyć i udowadniać przy każdej okazji kto tu pan, a kto parobek? Nie godzi się. I za co? Ano za to, że miał odwagę odmówić startu w komercyjnej imprezie sponsorsko-celebrycko-telewizyjnej, na niebezpiecznym, nie spełniającym wymagań torze, co sama GKSŻ potwierdziła późniejszymi poczynaniami. To raczej nagrodę powinien dostać. A weryfikator, który dopuścił arenę do ścigania i podpisał, że wszystko jest w najlepszym porządku, choć nie było. Dostał dożywotniego bana? Nie żartujcie. Znacie to: kruk krukowi… , albo wlazłeś między wrony… . Włos mu z głowy nie spadł. Pogrożono pro forma paluszkiem i tyle. Zatem GKSŻ tor odebrała, uznając za zdatny, zawodnik wskazał wespół z kolegami, że nie i zamiast nagrody jest teraz wyklęty. Bo telewizja, bo celebryci, sponsorzy. Tylko co z tego – pozabijać się mieli dla zabawy, rozrywki i satysfakcji?

Ileż to było dysput. Choćby o licencjach, niby nadzorowanych. Przez kogo i w jaki sposób, tego nie dowiedzieliśmy się do dzisiaj i pewnie nie dowiemy. Wiemy natomiast, jak się owe nadzory skończyły w Krakowie, Rzeszowie, czy wziętej na widelec, przez kary i polecenia członków, Pile. Czy ktokolwiek wziął odpowiedzialność na brak elementarnej, skutecznej kontroli i niedopilnowanie przestrzegania reguł? Kto odpowiedział za, ze wszech miar, uzasadnioną krytykę? Ano nikt. Za to czytaliśmy i słuchaliśmy o, moim zdaniem opacznym, pojmowaniu misji ratowania ośrodków żużlowych za wszelką cenę. Tylko dlaczego w efekcie, kosztem wyłącznie wierzycieli, w tym zawodników?

Skuteczność owych działań przypomina jako żywo próby gangu Olsena. Tylko sami desperaci, przekonani o swej wybitnej fachowości i geniuszu wręcz, mają wyraźnie odmienne zdanie o swej wartości od ogółu, a rezonu wciąż im nie brak. Klawo jak cholera Egon. Bawmy się więc nadal. Organizujmy finały krajowych eliminacji, niezależnie od aktualnej nazwy zawodów, z rocznym wyprzedzeniem, by nijak nie były miarodajne w kwestii obecnej dyspozycji ubiegłorocznych triumfatorów. Dalej, zamiast weryfikować na torze, bądź wedle aktualnych średnich, rozstrzygajmy wedle własnej oceny, komu dać szansę, a kogo odstawić, ładnie ubierając owe „decyzje” pod płaszczyk kadry narodowej – brzmi dumnie nieprawdaż? Tylko na jakich zasadach tę kadrę się powołuje i kto tak naprawdę to robi, a kto tylko firmuje za garść srebrników, tego też nie wiemy. Kadra to w ogóle dla mnie merytoryczna zagadka, ale dość o tym. Później już tylko lament, że żadnego Polaka w finale GP Challenge. No ale jak mają tam się znaleźć, skoro nie startują najlepsi, tylko najgrzeczniejsi, zaś poziom sportowy ma drugorzędne znaczenie. Mnie to nie dziwi.  Po co w ogóle organizować zawody, eliminacje, mistrzostwa. Jedyne na świecie, to SGP. Indywidualne. Wrzućmy do kociołka kartki z nazwiskami i losujmy. Dla bezpieczeństwa, nie umieszczając tam podpadziochów. Koszty mniejsze i transmisja losowania na pewno nie będzie odwołana, bo nikt nie zaprotestuje i nie odmówi udziału – tak będzie lepiej.

Małe to i miałkie. Nie licujące z powagą tak zacnego, w założeniach, gremium. A może ci krnąbrni, bezczelni i zadufani, to wcale nie o żużlowcach-buntownikach? Kto wie… Nie rozumiem tylko dlaczego przy nominacjach nie decyduje poziom sportowy. Dodam dla jasności. Aktualny poziom sportowy. Czyżbyśmy byli aż taką potęgą, że talenty rosną na każdym pniu i możemy w zawodnikach światowej klasy przebierać jak w ulęgałkach? Nie sądzę, a ostatnie wyniki tylko to potwierdzają. Myślę o eliminacjach do SGP. Czemuż więc o powołaniach bądź nie do kadry, stanowiącej obecnie okno na świat, nie decydują obiektywne kryteria statystyczne, tylko… nie wiem… nos trenera… rozbuchane czyjeś ego czy inne niezrozumiałe i niemierzalne cechy? Tak, czy siak, wciąż aktualną pozostaje treść tabliczki przy oknach wagonów PKP. Niestety, dodam, aktualną. Nie wychylać się. Chcesz być w SGP – nie wychylaj się, bo oberwiesz zatrzaskiwanymi drzwiami.

PRZEMYSŁAW SIERAKOWSKI

      1. Na Ciebie?? Jak nie potrafisz napisać nic rzeczowo ani logicznie to tylko opluć i wylać jad potrafisz? Osiłku takie teksty możesz sobie pisać na sportowym pudelku bo tu nie ten poziom intelektualny…

    1. W Międzynarodowych Indywidualnych Mistrzostwach ExtraLigi wystąpi tylko czterech Polaków. Czy to już można uznać za znak czasu? Czy tylko chwilowa zadyszka?

  1. Chyba spór jest prostszy niż Pan to ujął. Działacze stworzyli dość dobry produkt, ładnie opakowany, generujący zyski, dzięki któremu również zawodnicy mogą podpisywać lepiej płatne indywidualne kontrakty. Coś za coś; zarabiacie więcej, ale musicie pomóc dalszej promocji produktu. A zawodnicy jak trener kadry stwierdził w hejtparku na kanale sportowym wypięli się na niego, sponsorów, potencjalnych sponsorów i wszyscy najedli się za nich wstydu. I za to jest kara. Wystarczyło lepiej się zachować i zrezygnować choćby z wyprzedzeniem. Podsumowując skoro nie chcą dołożyć się do promocji to nie będą czerpać z produktu profitów. To nie złoty kask był największym problemem a ten nieszczęsny mecz międzypaństwowy. Będąc całym sercem za zawodnikami należy stwierdzić fakt, że zachowali (i nadal zachowują się) słabo i zrzucają jeszcze winę na jakieś artykuły w internecie? Srsly?

    1. Co to wogole za tekst, że mogliby zrezygnować z wyprzedzania ? Czyli co mieli wozić ogony i broń boże nie jechać przy bandzie , przy krawężniki i w bezpiecznej odległości od innych żeby ktoś ich tam nie wywiozl ? Pan naprawdę wierzy w to co pisze ? To nie jest tak,że zawód ich zarabiają w takich imprezach kokosy . Kokosy to znika związek proszę poczytać jakie stawki im płacą za taki turniej większość to pewnie do tego dopłaca z nadzieją na to że uda im się wygrać i zakwalifikować do chellengu. A Pana zdaniem powinni dopłacić do ” swojej pracy” tylko po to żeby działacze zarobili i byli zadowoleni ? Ciekawe czy Pan o ile jest u kogoś zatrudniony zrobił coś za darmo stracił pieniądze na paliwo materiał itp. A jeszcze kierownik stał nad Tobą i mówił że masz to robić chociaż jest to niebezpieczne żeby prezes był zadowolony ?
      Trochę obiektywizmu. Pozdrawiam

      1. Zbłaźniłeś się cudownie. Czytaj uważnie bo spłodziłeś elaborat zupełnie bez sensu. Userowi nie chodziło o zrezygnowanie z wyprzedzania na torze a o rezygnację z zawodów z wyprzedzeniem czasowym a nie w dniu zawodów. Dawno się tak nie naśmiałem. Czytaj uważnie i myśl, taka rada na przyszłość.

        1. Kto się zbłazinił to się zbłaźnil, to raczej Ty przeczytaj. I drobna radą bierz pod uwagę interpunkcja wiem, że.o tym w podstawówce nie uczą ale trzeba się uczyć od atarszych. Powodzenia

          1. Miałeś szansę zachować się jak facet i przyznać do błędu. Niestety nie wykorzystałeś jej i dalej brniesz w swój obłęd, dowodząc dobitnie, że nie tylko nie potrafisz czytać ze zrozumieniem ale i pisanie nie za bardzo ci idzie. Zwracasz mi uwagę na błędy interpunkcyjne, których nie popełniłem, czym po raz kolejny dowodzisz swej indolencji, a sam odpisujesz mi w chyba tylko tobie znanym bełkocie. Przeczytaj co nabazgrałeś a potem pouczaj, mędrcu. P. S. Ciekawe jakie to uczelnie ty ukończyłeś? Wnioskuję po twojej inteligencji, że kiepskie.

      2. “A jeszcze kierownik stał nad Tobą i mówił że masz to robić chociaż jest to niebezpieczne żeby prezes był zadowolony ?” A gdzie tu pan znawca interpunkcji powinien postawić przecineczek i to nie jeden? Nie uczyli w podstawówce?

      3. A jeszcze kierownik stał nad Tobą i mówił że masz to robić chociaż jest to niebezpieczne żeby prezes był zadowolony ?” A gdzie tu pan znawca interpunkcji powinien postawić przecineczek i to nie jeden? Nie uczyli w podstawówce?

  2. Po co komu Neymar, jego brat i ten ulizany z Wrocławia, jak mu tam, Janoś?
    Problemy w kadrze, problemy w finale ZK, ciekawe podejście na zgrupowaniach kadry, szopki przy podpisywaniu tegorocznych kontraktów klubowych.
    Po co komu tacy instagramowi chłopcy?

    Stare przysłowie brzmi, pokorne ciele dwue matki ssie, niepokorne żadnej.

        1. Za płytki intelektualnie jesteś żeby zrozumieć ten tekst. Napisz coś mądrego jeśli potrafisz… no i napisz jakie problemy na zgrupowaniach były z nimi, jaki problem ze ZK?

          1. Słuchaj paziu, o intelekcie nie będę z tobą dyskutował bo po prostu zbyt niski poziom reprezentujesz i zwyczajnie nie jesteś dla mnie żadnym partnerem do jakiejkolwiek wymiany argumentów. Tym bardziej nie będziesz narzucał mi tematów, na jakie mam się wypowiadać. Wróć więc do swojego pokoiku, rozłóż zdjęcia i plakaty swoich idoli, których tak tu zaciekle bronisz i odpłyń w swe marzenia… Pozdrawiam cię serdecznie.

    1. Nie ma takiego przysłowia a te które przytoczyłeś zostało, przez końcową frazę (dodaną chyba z Twoich własnych “przemyśleń”) kompletnie przeinaczone.
      “Pokorne cielę dwie matki ssie” oznacza że w życiu bardziej popłaca pokora i uległość niż śmiałość i niezależne wypowiadanie własnych sądów (przyp. WSJP).
      Życie jednak pokazuje coś innego. To ludzie przebojowi, potrafiący wypowiadać swoje zdania na głos i nie poddający się opiniom i presji społeczeństwa osiągają sukcesy w życiu prywatnym i zawodowym.
      Tylko ktoś kto nigdy nic nie osiągnął, nawet nie strzelił gola do bramki z tornistrów na placu przed szkołą, może to przysłowie dawać jako przykład takim fajterom jak żużlowcy.

  3. Ja uważam, że Przemysław Pawlicki powinen zarabiać trzy razy więcej. Jemu się to po prostu należy. Jest taki dobry.

  4. Proszę mnię tutaj panie redaktorze nie insynuować niczego w stronę kolegów z zaprzyjaźnionej GKSŻ, a zwłaszcza Zbycha Fijałkowskiego. Zbychu to równy gość i dba o rozwój żużla w Polsce jak ojciec najlepszy. Nieprawdą jest, że Zbychu naciskał na sędziego Słupskiego w meczu GKMu z Bermudami z Gorzowa, żeby nie przyznawał walkowera dla Bermudów. Zwłaszcza, że prawie nie padało.

  5. W Międzynarodowych Indywidualnych Mistrzostwach ExtraLigi wystąpi tylko czterech Polaków. Czy to już można uznać za znak czasu? Czy tylko chwilowa zadyszka?

  6. Poprzez wczorajszy dzień żużlowy a także inne obowiązki jakie spadają na osobę dorosłą w dni week-end’owe, nie miałem czasu napisać komentarza, choć bardzo chciałem. Jednak, chyba nawet tego nie żałuję.
    Dzisiejszy dzień przyniósł sporo wpisów pod pana artykułem i zamiast dyskusji użytkowników z wieloma argumentami, zajęciem pewnych stanowisk, wypowiedzi merytorycznych, to ze zgrozą zauważyłem wyzwiska, inwektywy, jakikolwiek brak argumentacji, odbieganie od tematu a nawet chamstwo – rodem ze Sportowego Pudelka z portalu WP.pl.
    Użytkownicy, kibice!!!
    Jeśli nie macie nic ciekawego do napisania to nie piszcie tutaj pod wymyślonymi na poczekaniu nick’ami i za każdym razem innym. To jest poważny portal który przekazuje fakty z życia sportu na szlace. Z otwartymi ramionami przyjmie was pan Ostafiński na Sportowych “Faktach”, gdzie liczy się tylko klikalność a że wykasują kilka ordynarnych postów? większość pozostanie – zaufajcie mi.
    Jeśli to przeczytałeś i chcesz mnie obrażać, to dalej już nie czytaj – prawdopodobnie nie zrozumiesz.

    Panie Przemysławie pewno pan zauważył, że czasem się zgadzam a czasem nie zgadzam z pana zdaniem wyrażanym w artykułach. Jednak tutaj jest to dokładnie to o czym pisałem w kilku poprzednich swoich postach, nawet używamy podobnych określeń, gdyż innych się nie da. Są oczywiście niuanse o których bym polemizował, ale ogólne przesłanie zgadza się z moją zdaniem. Odnośnie tzw. “białych rękawiczek” które ja nazywam władzą panów SSS (Stępniewski, Szymański, Sikora), choć nie wiem czy nie należałoby dodać jeszcze literki 𝐂 z dodatkiem 0,7?

    A puentując to bym dodał, odnośnie tych “białych rękawiczek” (SSSC07), czy nie wygląda to jak w przysłowiu: “NA ZŁOŚĆ MAMIE ODMROŻĘ SOBIE USZY”?

    Ocena? a jaka może być ★★★★★ – Brawo!

    1. Człowieku większego hipokryty od ciebie nie ma nigdzie. Pouczasz tu wszystkich a sam na tych sportowych faktach spędzasz godziny, wypisując chamskie komentarze i kłócąc się ze wszystkimi i to w stylu szamba. To jakieś rozdwojenie jaźni czy już choroba?

      1. Nawet nie wiem o czym mówisz i mnie to nie interesuje, ponieważ ewentualna dyskusja nie dotyczy tematu.
        Jednak w trzecim akapicie swojego poprzedniego posta napisałem coś uniwersalnego i jeszcze raz to powtórzę: “Jeśli nie macie nic ciekawego do napisania to nie piszcie”.

    1. jest też wersja potoczna, wypierająca etymologiczną cyt. oportunista – ten, kto nie zgadza się z powszechnie panującymi opiniami i wyraża jawnie swój sprzeciw wobec nich

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.