Liczba tygodnia

Kliknij→

Szóste miejsce zajęła reprezentacja Polski w finale Speedway of Nations

LICZBA TYGODNIA LOTTO

Szóste miejsce zajęła reprezentacja Polski w finale Speedway of Nations
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Fredrik Lindgren jest czarnym koniem tegorocznego cyklu Grand Prix. Szwed w każdych zawodach wjeżdżał do finału i dwukrotnie stawał na podium – za każdym razem na najniższym stopniu. W piątkowych zawodach musiał się sporo napracować, by znaleźć się w najlepszej czwórce. W półfinale stoczył ciężki bój z Matejem Zagarem.

– Z tym systemem punktowym, który obowiązuje w tym sezonie, bardzo ważne jest, by być cały czas skupionym. W półfinale musiałem pojechać trochę ostrzej, by wjechać do finału – zaznaczył Fredrik Lindgren, który właśnie w półfinale na jednym z łuków bezpardonowo potraktował Słoweńca. – Trzy finały z rzędu to niezła passa, jestem zadowolony, ale cały czas muszę kontynuować dobrą jazdę – dodał Szwed w rozmowie z oficjalnym serwisem GP.

Fredrik Lindgren. Foto: Włókniarz Częstochowa

Zawodnik Włókniarza Częstochowa znacznie zbliżył się do lidera klasyfikacji Grand Prix – Macieja Janowskiego – ale nie popada w hurraoptymizm. – Nadal jestem w grze i to jest najważniejsze. Przed nami jednak jeszcze wiele rund, a ja się muszę skupiać na każdym kolejnym turnieju, by zdobyć w nim punkty – podkreślił.

Szwed trzykrotnie wjeżdżał do wielkiego finału, ale jeszcze nie wygrał. Czy stać go na sukces w Gorzowie? – Startując w Grand Prix zawsze chcesz wygrać – to chyba założenie każdego zawodnika. Nie jest to łatwe, bo wygrać chce także piętnastu innych zawodników, ale zwyciężałem już w przeszłości i mam nadzieję, że w tym roku też uda mi się stanąć na najwyższym stopniu podium w jednym z turniejów – zakończył Lindgren.