Główny partner portalu

Francis Gusts: Obawiam się pozostania w 2. lidze na zawsze. W szkole często ściągałem na sprawdzianach. Ostatnie Pytanie #19

Francis Gusts. fot. Jarosław Pabijan
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Gościem dziewiętnastej odsłony cyklu Ostatnie Pytanie był Francis Gusts. Młody, utalentowany Łotysz opowiedział o czynnościach wykonywanych w ostatnim czasie, o „oszukiwaniu” nauczycieli w szkole oraz o marzeniu, którym jest „wyrwanie” się z najniższej klasy rozgrywkowej, aby móc piąć się w górę.

 

Francis, kiedy po raz ostatni ktoś poprosił Cię o autograf?

Szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie. Wiesz, ja nie jestem aż tak popularny (śmiech). W ubiegłym roku podpisywałem komuś autografy.

Często zdarza się, że ktoś udziela Ci porad? Sugerujesz się opinią innych osób?

Oczywiście, że opinia innych ludzi jest dla mnie ważna. Gdy startuję w zawodach, bez przerwy ktoś mi coś podpowiada. Pracujemy na wspólny sukces.

Kiedy ostatnio udało Ci się gdzieś wyjechać na wakacje?

Jedyne wakacje jakie miałem w ostatnim czasie to wakacje od żużla w okresie zimowym. Spędziłem ten czas głównie na siłowni oraz na treningach.

Jako żużlowiec pewnie regularnie ćwiczysz i trenujesz. Jaka jest Twoja ulubiona forma treningu?

Owszem, ćwiczę regularnie i bardzo często. Jedną z moich ulubionych form treningu są ćwiczenia mentalne oraz praca z głową. Wyciszam się wówczas i skupiam tylko i wyłącznie na sobie.

Kiedy ostatnio korzystałeś z komunikacji miejskiej?

Uczę się jeszcze w szkole więc wcześniej często dojeżdżałem na zajęcia autobusem. Odkąd mam jednak prawo jazdy, dojeżdżam samochodem.

Ostatnia piosenka jakiej słuchałeś to?

Ambjaaj – Uno.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek przekląć na wizji przed kamerą?

Absolutnie nie. Bardzo rzadko używam brzydkich słów, odrzucają mnie. Nie lubię znajdować się w towarzystwie osób, które dużo przeklinają. Przed okiem kamery z pewnością nic podobnego nie miało miejsca

Kiedy ostatnio zrobiłeś sobie zdjęcie z kimś sławnym? Kto to był?

Kiedyś trenowałem na torze wspólnie z Bartoszem Zmarzlikiem. Pamiętam, że po skończonym treningu poprosiłem go, aby zrobił sobie ze mną zdjęcie.

Czy w ostatnim czasie zdarzyło Ci się w jakiś sposób zranić?

Raczej nie, dbam o siebie i jestem dość ostrożny. Nie chciałbym przez nieuwagę bądź własną głupotę doznać kontuzji.

A może coś ostatnio wygrałeś?

Jeżeli chodzi o żużel, wygrałem wspólnie z drużyną rundę Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Poza żużlem nie wygrałem w nic, ani niczego (śmiech).

Czy obawiałeś się czegoś w ostatnim czasie? Towarzyszył Ci może strach w jakiejś sytuacji?

Tak, właściwie stale mi towarzyszy. Obawiam się pozostania w 2. Lidze na zawsze, a jak pewnie się domyślasz, chciałbym piąć się w górę.

Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się omyłkowo wysłać wiadomość nie do tej osoby, do której planowałeś?

Całkiem niedawno, kilka tygodni temu. Przez przypadek wysłałem wiadomość do mojego nauczyciela w szkole. Miała trafić do zupełnie kogoś innego (śmiech). Na szczęście w jej treści nie było nic strasznego.

Kiedy ostatnio byłeś w kościele?

W okresie świąt Bożego Narodzenia.

Czy w ostatnim czasie zwróciłeś uwagę na jakąś atrakcyjną kobietę?

Jak najbardziej, czasami trudno oderwać wzrok.

Jako żużlowiec zapewne niezbyt często zdarza Ci się występować w garniturze. Kiedy ostatnio taka okazja miała miejsce?

Kilka miesięcy temu w szkole podczas egzaminów, które zdawałem. Należało się wówczas ładnie ubrać.

Jaki godny polecenia film oglądałeś w ostatnim czasie?

W ostatnim czasie trudno jest mi sobie przypomnieć. Kilka dni temu oglądałem „Auta 3”.

Brałeś ostatnimi czasy jakieś lekarstwa? Jeśli tak, czemu miały one służyć?

Nie, unikam brania leków. Sięgam po ne tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy naprawdę muszę.

Czy zdarzyło Ci się kiedyś zgubić jakiś cenny przedmiot?

Wracamy do tematu komunikacji miejskiej (śmiech). Kiedyś zostawiłem portfel na siedzeniu w autobusie.

Jak realizujesz się w kuchni? Zdarza Ci się czasami coś ugotować dla rodziny?

Raczej jestem z tych, których lepiej do kuchni nie wpuszczać (śmiech). Pomagam za to w domowym sprzątaniu.

Czy w ostatnim czasie coś Cię zdenerwowało?

Tak, moja ocena z lekcji sportu w szkole. Dostałem „siódemkę”, a u nas to przeciętny stopień. Przyznam, że przejąłem się tym faktem (śmiech).

A może coś Cię zaskoczyło w sposób pozytywny?

Pogoda w czasie mojej ostatniej wizyty w Polsce. Wyjątkowo było słonecznie i bardzo ciepło, co w tym roku jest rzadkością.

Czy zdarzyło Ci się kiedyś kogoś okłamać?

Można powiedzieć, że okłamałem nauczyciela, a raczej wszystkich swoich nauczycieli. Ściągałem na wielu sprawdzianach i egzaminach w swojej „karierze”. W życiu jednak unikam kłamstwa. Sam nie chciałbym być okłamywany.

Złamałeś ostatnimi czasy jakieś obowiązujące prawo?

Z pewnością prawo ruchu drogowego. Nie zawsze podróżuję z dozwoloną prędkością.

Jaka byłaby ostatnia czynność, którą byś wykonał gdybyś dowiedział się, że jutro nastąpi koniec świata?

Pożegnałbym się z rodziną, a następnie udał na ostatni w życiu trening na motocyklu żużlowym.

Dziękuję za rozmowę.

Ja również dziękuję.

Rozmawiał SEBASTIAN SIREK