Główny partner portalu

fot. pixabay.com
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Nikt nie mógł przewidzieć rozwiązań Grand Prix Baku w Azerbejdżanie. Sensacyjne zwycięstwo Sergio Pereza po dramacie Maxa Verstappena oraz Lewisa Hamiltona stało się faktem. Tym samym jest to pierwszy tryumf meksykańskiego kierowcy w barwach Red Bull Racing. Wydarzenia z 5 ostatnich okrążeń wyścigu w Baku z pewnością przejdą do historii.

 

Max Verstappen miał wszystko pod kontrolą aż do momentu, gdy w jego bolidzie wybuchła lewa, tylna opona. Tym samym Holdender zakończył wyścig przedwcześnie i już zaczął godzić się z własnym losem, że straci pozycję lidera klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. Znajdujący się na 2. pozycji Lewis Hamilton musiał po prostu dojechać do mety, aby wyprzedzić swojego rywala i objąć prowadzenie w “generalce”. Kierowcy po wypadku Verstappena wznowili wyścig z pól startowych. Lewis Hamilton popisał się rewelacyjnym startem, dzięki któremu na moment znalazł się na prowadzeniu kosztem Sergio Pereza. Brytyjczyk przecenił jednak możliwości swoje, jak i bolidu. Przegrzane hamulce zawiodły, a aktualny mistrz świata znalazł się poza torem, co kosztowało go spadek na ostatnie miejsce.

Z całego galimatiasu najważniejszą informacją jest drugie w karierze, a pierwsze w barwach Red Bull Racing zwycięstwo Sergio Pereza. Zdobyte przez Meksykanina punkty pozwolą na umocnienie się na prowadzeniu Red Bulla w klasyfikacji kontruktorów. Pozostałe miejsca na podium zajęli Sebastian Vettel oraz Pierre Gasly.

Zmiany jak w kalejdoskopie, dramaturgia, szok – tak można podsumować niedzelne Grand Prix w Baku w Azerbejdżanie.

SEBASTIAN SIREK