Bartosz Smektała kolekcja
lotto partner główny serwisu
betard
czw. Lut 27, 2020
wlodzimierz-luczak-wykonczenia-wnetrz
Polcopper

Piotr Protasiewicz z synem fot. Instagram Piotra Protasiewicza

Dziś 45. urodziny Piotra Protasiewicza

25 stycznia zapewne zostanie niebawem uznany w Zielonej Górze za dzień świąteczny. Nie dlatego, że przypada miesiąc po Bożym Narodzeniu, a z racji tego, że to dzień urodzin żywej legendy Stelmet Falubazu – Piotra Protasiewicza. Kapitan klubu spod znaku Myszki Miki kończy dziś 45 lat i z tego co wiemy, nie zamierza się jeszcze zwijać z żużlowego świata.

View this post on Instagram

Chwilo trwaj……⛱😀😍

A post shared by Piotr Protasiewicz (@protasiewiczp) on

Multimedalista. Tak chyba najłatwiej można określić Piotra Protasiewicza. W 1996 roku, jako pierwszy Polak w historii, wywalczył złoto indywidualnych mistrzostw świata juniorów. W turnieju w Olching nie dał szans rywalom i przywiózł komplet punktów.

View this post on Instagram

Zaczynamy😉💪🤘

A post shared by Piotr Protasiewicz (@protasiewiczp) on

“Pepe” to także trzykrotny zdobywca Drużynowego Pucharu Świata (Wrocław 2005, Leszno 2009, Gorzów 2011), ośmiokrotny drużynowy mistrz Polski (ze Spartą Polsat, Polonią Bydgoszcz i Falubazem), pięciokrotny mistrz Polski par klubowych, wreszcie indywidualny mistrz kraju z 1999 roku (Bydgoszcz – po biegu dodatkowym z Tomaszem Gollobem).

Uzupełnić gablotę z trofeami legendy zielonogórskiego klubu mogłyby tylko krążki z indywidualnych mistrzostw świata. Szczytem osiągnięć Protasiewicza w cyklu Grand Prix wciąż jest 11. miejsce z sezonu 2003. 45-latek trzykrotnie wjeżdżał do wielkiego finału pojedynczej imprezy, lecz za każdym razem podium okazywało się dla niego zbyt wąskie.

Przed wychowankiem Stelmet Falubazu bardzo ważny sezon. “Pepe” nie tylko będzie kolejny raz wspierał zielonogórzan w walce o fazę play-off, ale także powalczy o kolejny, upragniony awans do cyklu Grand Prix. Bitwę o występy w indywidualnych mistrzostwach świata, Protasiewicz zacznie od turnieju eliminacyjnego w Abensbergu. Trzymamy zatem kciuki i życzymy tak kapitalnej formy na kolejne lata. Sto lat, Profesorze!

Rozmowa Przemysława Sierakowskiego z Piotrem Protasiewiczem:

BARTOSZ RABENDA