Liczba tygodnia

Kliknij→

Szóste miejsce zajęła reprezentacja Polski w finale Speedway of Nations

LICZBA TYGODNIA LOTTO

Szóste miejsce zajęła reprezentacja Polski w finale Speedway of Nations
Robert Lambert. Fot: GB Speedway Team
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Robert Lambert w świetnym stylu wywalczył w Toruniu tytuł najlepszego żużlowca Starego Kontynentu. Sukces ten dał mu też automatyczną przepustkę do przyszłorocznego cyklu Grand Prix. Podium Tauron Speedway Euro Championship 2020 uzupełnili Leon Madsen i Grigorij Łaguta.

Przed środową, finałową rundą Tauron Speedway Euro Championship kibice zadawali sobie pytanie: Lambert czy Madsen? W zasadzie tylko tych dwóch żużlowców pozostawało na placu boju z realnymi szansami na końcowy triumf. Brytyjczyk przed toruńską rundą miał 53 pkt, Duńczyk zaś – 51, różnica zatem była na tyle niewielka, że można ją było zniwelować tak naprawdę w jednym wyścigu. Na trzecim miejscu znajdował się Grigorij Łaguta z 44 pkt na koncie, jednak ta strata była już spora i nie dawała Rosjaninowi wielkich szans na włączenie się w walkę o miano najlepszego żużlowca Starego Kontynentu.

Wydawać by się mogło, że toruńska odsłona SEC to idealne pole do popisu dla Madsena. Filigranowy żużlowiec sam często podkreśla, że bardzo lubi się ścigać na Motoarenie, czego zresztą potwierdzeniem są jego wyniki uzyskiwane na tym obiekcie. Wystarczy wspomnieć tylko o tym, że w przeszłości Duńczyk wygrał tam i rundę Grand Prix, i rundy SEC.

Dwaj zawodnicy, którzy zajmowali najwyższe pozycje w klasyfikacji zawodów o indywidualne mistrzostwo Europy, zmierzyli się już w pierwszej odsłonie dnia. Świetnie ze startu wyjechał wówczas Lambert i mimo ataków Madsena dowiózł cenne zwycięstwo. Przewaga Brytyjczyka nad Duńczykiem wzrosła zatem do 3 oczek. – Będzie trudno, bo straciłem kolejny punkt do Lamberta. Miałem fatalny start i musiałem powalczyć na dystansie z Kasprzakiem. Ogólnie jestem szybki, ale muszę zrobić korektę na sam start – powiedział Madsen przed kamerami stacji Eurosport.

Rewelacyjnie zawody rozpoczął Kai Huckenbeck, na którego koncie pojawiły się dwie trójki. Należy dodać, że w czterech poprzednich rundach Niemiec zdobył łącznie… 13 pkt. – Trudno się ściga w SEC, w poprzednich turniejach miałem problemy, ale dzisiaj wszystko gra. Dobrze wyjeżdżam spod taśmy i mam nadzieję, że tak będzie już do końca zawodów – powiedział Huckenbeck. To był tylko początek miłych chwil dla Niemca. Wygrał on bowiem rundę zasadniczą i bezpośrednio awansował do finału.

W 12. gonitwie dnia na ostatnim łuku doszło do bardzo groźnie wyglądającego upadku. Jadącemu przy krawężniku Adriejowi Kudriaszowowi poderwało przednie koło, po czym Rosjanin wypuścił motocykl. Ten jak strzała uderzył w jadącego po zewnętrznej części toru Davida Bellego. Skutkiem tego upadku było wycofanie się z dalszej rywalizacji obu żużlowców. Francuz został odwieziony do szpitala na dalsze badania.

Runda zasadnicza nie rozstrzygnęła, który z zawodników zdobędzie tytuł najlepszego jeźdźca Europy. Po 20 biegach między dwoma przodującymi w klasyfikacji zawodnikami został zachowany status quo – Lambert wciąż prowadził przed Madsenem dwoma punktami. Wiadomo było jedynie, że brązowy medal zagwarantował sobie Grigorij Łaguta, który nie zdołał awansować nawet do barażu. 8 pkt wystarczyło mu jednak do umocnienia się na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej.

Bieg barażowy wygrał Leon Madsen, dlatego kwestia złotego medalu mistrzostw Europy pozostawała otwarta do ostatniego wyścigu całego cyklu. W finale Robert Lambert wyjechał spod taśmy idealnie i do samego końca prowadził. Duńczyk co prawda na dystansie minął dwóch pozostałych rywali, jednak nie był w stanie dogonić nowego mistrza Europy.

Przed koronacją obejrzeliśmy jeszcze dodatkowy bieg o 5. miejsce w klasyfikacji generalnej SEC, które dawało pewny udział w przyszłorocznych zmaganiach o miano najlepszego żużlowca Europy. Pod taśmą stanęli Bartosz Smektała i Nicki Pedersen. Polak świetnie wyjechał spod taśmy i zapewnił sobie stałe miejsce w SEC 2021.

Finałowa runda Tauron SEC w Toruniu:
1. Robert Lambert (Wielka Brytania) 14 (3,1,1,3,3,3)
2. Leon Madsen (Dania) 13 (2,1,3,3,2,2) [1. miejsce w barażu]
3. Timo Lahti (Finlandia) 11 (2,3,2,2,1,1) [2. miejsce w barażu]
4. Kai Huckenbeck (Niemcy) 12 (3,3,1,2,3,0)
5. Nicki Pedersen (Dania) 10 (3,2,2,3,0) [3. miejsce w barażu]
6. Bartosz Smektała (Polska) 10 (2,3,3,0,2) [4. miejsce w barażu]
7. Paweł Przedpełski (Polska) 10 (1,2,3,2,2)
8. Kacper Woryna (Polska) 9 (3,2,2,1,1)
9. Mikkel Michelsen (Dania) 8 (1,1,0,3,3)
10. Grigorij Łaguta (Rosja) 8 (1,0,3,2,2)
11. Krzysztof Kasprzak (Polska) 5 (0,0,1,1,3)
12. Peter Ljung (Szwecja) 5 (2,2,w,1,0)
13. Michael Jepsen Jensen (Dania) 4 (0,0,2,1,1)
14. Vaclav Milik (Czechy) 3 (0,3,0,0,0)
15. David Bellego (Francja) 3 (1,1,1,-,-)
16. Norbert Krakowiak (Polska) 1 (0,1)
17. Andriej Kudriaszow (Rosja) 0 (0,0,w,-,-)
18. Igor Kopeć-Sobczyński (Polska) 0 (0,0)

Bieg po biegu:
1. Lambert, Madsen, Bellego, Kasprzak
2. Huckenbeck, Lahti, Przedpełski, Kudriaszow
3. Pedersen, Smektała, Michelsen, Milik
4. Woryna, Ljung, Łaguta, Jepsen Jensen
5. Huckenbeck, Woryna, Michelsen, Kasprzak
6. Smektała, Przedpełski, Madsen, Łaguta
7. Milik, Ljung, Lambert, Kudriaszow
8. Lahti, Pedersen, Bellego, Jepsen Jensen
9. Przedpełski, Jepsen Jensen, Kasprzak, Milik
10. Madsen, Pedersen, Huckenbeck, Ljung (w)
11. Łaguta, Lahti, Lambert, Michelsen
12. Smektała, Woryna, Bellego, Kudriaszow (w)
13. Pedersen, Łaguta, Kasprzak, Kopeć-Sobczyński
14. Madsen, Lahti, Woryna, Milik
15. Lambert, Huckenbeck, Jepsen Jensen, Smektała
16. Michelsen, Przedpełski, Ljung, Krakowiak
17. Kasprzak, Smektała, Lahti, Ljung
18. Michelsen, Madsen, Jepsen Jensen, Kopeć-Sobczyński
19. Lambert, Przedpełski, Woryna, Pedersen
20. Huckenbeck, Łaguta, Krakowiak, Milik
(baraż) 21. Madsen, Lahti, Pedersen, Smektała
(finał) 22. Lambert, Madsen, Lahti, Huckenbeck
(bieg o miejsce w SEC 2021) 23. Smektała, Pedersen

Podium Tauron SEC 2020:
1. Robert Lambert
2. Leon Madsen
3. Grigorij Łaguta

4 komentarze on Dreszczowiec do ostatniego biegu cyklu. Lambert mistrzem Europy!
    Ⓜⓤⓒⓗⓞⓜⓞⓡⓔⓚ
    29 Jul 2020
     10:40pm

    Poprzez wszystkie zawirowania z kadrą, stworzone sztucznie przez trenera kadry narodowej i decydującego o powołaniach, powstała sytuacja której jeszcze dwa lata temu bym sobie nie wyobrażał nawet po wypiciu nadmiernej ilości alkoholu.
    Zacząłem kibicować zawodnikom obcokrajowcom! Czy coś w tym dziwnego? No raczej, ale…
    W cyklu SEC albo jadą zawodnicy jak KK, tacy zasłużeni dla polskiego żużla (sarkazm), albo ci co mają dzikie karty i wręcz ich się domagają, ale wiadomo, że nawet jak wygrają raz czy dwa to i tak będzie zbyt mało.
    Jadą też młodzi zawodnicy, co zawodzą w najważniejszych momentach z braku doświadczenia. Z innej strony muszą tego doświadczenia kiedyś nabrać, nie wiem tylko dlaczego kosztem kibiców ogryzających sobie palce do kości by zobaczyć jakiegoś Polaka na podium.

    No i się przyznam, kibicowałem Lambertowi, bo komu miałem kibicować? I strasznie się cieszę, że udało mu się pokonać Leona Madsena do którego nic oczywiście nie mam, ale jakoś do tego Roberta mi bliżej. Bo jeździł w Lublinie? Bo jeździ w Rybniku? Bo jest sympatyczny? A może dlatego, że mój małoletni syn mu kibicuje. Sam nie wiem.

    Reasumując. Pomimo słabych zawodów cyklu SEC a Toruński tor to była porażka, to się cieszę, że wygrał Robert Lambert i życzę mu masę osiągnięć zawodowych (by mnie cieszył swoją jazdą na żużlu) a także w życiu osobistym, ale o to niech sam zadba.
    Brawo LAMBO!!

Skomentuj

4 komentarze on Dreszczowiec do ostatniego biegu cyklu. Lambert mistrzem Europy!
    Ⓜⓤⓒⓗⓞⓜⓞⓡⓔⓚ
    29 Jul 2020
     10:40pm

    Poprzez wszystkie zawirowania z kadrą, stworzone sztucznie przez trenera kadry narodowej i decydującego o powołaniach, powstała sytuacja której jeszcze dwa lata temu bym sobie nie wyobrażał nawet po wypiciu nadmiernej ilości alkoholu.
    Zacząłem kibicować zawodnikom obcokrajowcom! Czy coś w tym dziwnego? No raczej, ale…
    W cyklu SEC albo jadą zawodnicy jak KK, tacy zasłużeni dla polskiego żużla (sarkazm), albo ci co mają dzikie karty i wręcz ich się domagają, ale wiadomo, że nawet jak wygrają raz czy dwa to i tak będzie zbyt mało.
    Jadą też młodzi zawodnicy, co zawodzą w najważniejszych momentach z braku doświadczenia. Z innej strony muszą tego doświadczenia kiedyś nabrać, nie wiem tylko dlaczego kosztem kibiców ogryzających sobie palce do kości by zobaczyć jakiegoś Polaka na podium.

    No i się przyznam, kibicowałem Lambertowi, bo komu miałem kibicować? I strasznie się cieszę, że udało mu się pokonać Leona Madsena do którego nic oczywiście nie mam, ale jakoś do tego Roberta mi bliżej. Bo jeździł w Lublinie? Bo jeździ w Rybniku? Bo jest sympatyczny? A może dlatego, że mój małoletni syn mu kibicuje. Sam nie wiem.

    Reasumując. Pomimo słabych zawodów cyklu SEC a Toruński tor to była porażka, to się cieszę, że wygrał Robert Lambert i życzę mu masę osiągnięć zawodowych (by mnie cieszył swoją jazdą na żużlu) a także w życiu osobistym, ale o to niech sam zadba.
    Brawo LAMBO!!

Skomentuj