Główny partner portalu

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W Premier League coraz więcej przypadków zakażeń Covid-19, tym samym coraz więcej meczów zostaje odwołanychDerby Londynu odbyły się bez większych zakłóceń – całe szczęście, ponieważ kibice na trybunach i przed telewizorami mogli podziwiać prawdziwe widowisko. 

 

 

Pierwsza część spotkania rozegrana została na bardzo dobrym poziomie, obie ekipy zaprezentowały wysoki poziom w ataku. Największym bohaterem okazał się bramkarz West Hamu — Łukasz Fabiański. Gdyby nie jego interwencje w 30. i 40. Minucie, gospodarze prowadziliby co najmniej 1:0. Nie zabrakło również kontrowersji po faulach w polu karnym. Dwukrotnie poturbowani byli zawodnicy obu zespołów, jedni i drudzy nie odpuszczali w walce o piłkę. Pod koniec pierwszej połowy jeszcze jedną ważną interwencję zaliczył polski goalkeeper. To w zasadzie dzięki niemu pierwsza część zakończyła się bezbramkowym remisem.

Niestety dla Młotów w drugiej połowie na najwyższe możliwe obroty wskoczyli podopieczni Mikkela Artety i już trzy minuty po gwizdku zdobyli pierwszą bramkę. Strzelcem został Gabriel Martinelli po podaniu od Alexandra Lacazetta, Francuz perfekcyjnie zagrał piłkę prostopadłą w pole karne a Brazylijczyk takiej okazji nie przepuścił. Tempo spotkania było na tyle wysokie, że w obronie zapomniał się Vladimir Coufal. Sfaulował w polu karnym Alexandra Lacazetta, poskutkowało to drugą żółtą kartkę Czecha, która w rezultacie przerodziła się w czerwony kartonik. Do karnego poszedł sam sfaulowany Alexander Lacazette.Francuz huknął z całej siły w prawy dolny róg, ale wyczuł go Łukasz Fabiański, broniąc strzał i wybijając piłkę poza pole karne. Gospodarze grając przeciwko osłabionemu zespołowi cały czas atakowali. Zabrakło im jednak skuteczności, aby postawić kropkę nad “i”. Tę dopiero w 87. minucie postawił Emile Smith Rowe, pokonując bramkarza West Hamu zza pola karnego.  

Całe spotkanie gospodarze zwyciężyli 2:0. – Jestem bardzo zadowolony z tego spotkania. Pokazaliśmy odpowiednią jakość, zaangażowanie, do tego wytworzyliśmy wyjątkową więź z fanami na trybunach. Takie domowe zwycięstwo zawsze jest bardzo ważne – skomentował zwycięstwo swoich podopiecznych Mikkel Arteta.