Główny partner portalu

Czarnecki o „czarnym sporcie” i siatkówce: Żużlowe ME za półtora tygodnia w Polsce! Oczywiście w żużlu na lodzie…

fot. Jarosław Pabijan
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W żużlu transfery, transfery, transfery – międlone na wszystkie możliwe sposoby. Tyle, że praktycznie już wszystko jest wiadome. Bardziej intersujące, prawdę mówiąc, jest napisanie nie o tym, co rozpocznie się za ponad cztery miesiące czyli sezonie Ekstraligi, tylko o tym, co będzie miało miejsce za półtora tygodnia. Otóż 4 grudnia w sobotę w Tomaszowie Mazowieckim, w hali słynącej z łyżwiarstwa szybkiego odbędą się żużlowe Mistrzostwa Europy na lodzie. Piszę o tym nie bez powodu, bo jestem Patronem Honorowym tych ME – i to już drugi rok z rzędu.

 

Hala nazywa się Arena Lodowa – i rzeczywiście jest tam zimno: byłem tam na paru meczach siatkarskich (sic!) w ubiegłym sezonie, wiem, co mówię (piszę). Dla siatkarzy to niezłe przeżycie zagrać w hali, na której normalnie trenują i ścigają się łyżwiarze szybcy – ale dla żużlowców to też niebywała frajda. Dlaczego? Ano dlatego, że ME, też pod moim Patronatem, rozegrane w grudniu 2020 były pierwszymi w historii i Mistrzostw Świata i mistrzostw Starego Kontynentu imprezami rangi mistrzowskiej rozgrywanymi w… hali. Normalnie takie zawody rozgrywane są na powietrzu, nieraz podczas siarczystego mrozu. Tyle, że jeśli są one na zewnątrz to wtedy termin imprezy bywa elastyczny, bo jak, nie daj Boże, nastąpi ocieplenie, odwilż i nie ma na czym jeździć, to zawody trzeba przesuwać albo odwoływać.

Skądinąd ME w Tomaszowie Mazowieckim, który wbrew nazwie jest częścią województwa łódzkiego, a nie mazowieckiego są już trzecimi ME w tej dyscyplinie w Polsce, bo w 2008 roku mistrzostwa odbyły się na otwartej przestrzeni ,na Podkarpaciu – w Sanoku. I były to mistrzostwa absolutnie wyjątkowe, bo jeden jedyny raz w historii ME wygrał je zawodnik nie pochodzący z Rosji! Rosjanie bowiem mają monopol na wygrywanie tych ME i MŚ. Wówczas triumfował Austriak Franz Zorn.

European Individual Ice Speedway Championship to promocja Polski, ale też ambitnych władz Tomaszowa Mazowieckiego z prezydentem miasta Marcinem Witko na czele. Dziękuję za wymierną pomoc w organizacji tej imprezy także dwóm ministerstwom: Sportu i Turystyki oraz Aktywów Państwowych.

W zeszłym roku na podium byli sami Rosjanie – wygrał Dmitrij Sollianikow. Startował jeden Polak – Michał Knapp, bratanek ś. p. Grzegorza Knappa, który w pewnej mierze był prekursorem lodowego żużla w naszym kraju. Byłem na tamtych ME i pamiętam, że Michał zaczął bardzo dobrze, potem było różnie, w sumie zakończył na 13 miejscu.

Zapraszam wszystkich do Areny Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim w sobotę 4 grudnia na 18:45. Barbórkę możemy uczcić żużlowo!

RYSZARD CZARNECKI