Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Czego to ludzie nie wymyślą! Kiedyś, za tzw. „moich czasów” były w lekkiej atletyce i pływaniu sztafety osobno kobiece i osobno męskie. A teraz, proszę ,do wyboru, do koloru: panie, panowie i sztafety mieszane. Okazuje się, że Polacy mimo że są narodem indywidualistów (jak wiadomo) to świetnie sobie radzą w tych konkurencjach, które potrzebują współpracy Dam i Huzarów, by zapożyczyć coś z jednego z najwybitniejszych polskich komediopisarzy, skądinąd również autora erotyków i to mocno sprośnych jak na tamte czasy – Aleksandra hrabiego Fredro.

 

Pomnik autora „ Ślubów Panieńskich” stoi we Wrocławiu dokąd przeniesiono go ze Lwowa, gdzie w otoczeniu polskiej architektury i polskiej sztuki stał, nie przeszkadzając nikomu , wiele lat. Natomiast nasze sztafety śmigają po całym świecie i wygrywają (często).

Jednym z naszych objawień była na Igrzyskach olimpijskich w Tokio Anno Domini 2020- choć w związku z zarazą odbywały się one rok później, bo w roku 2021 – polska eksportowa lekkoatletyczna sztafeta mieszana 4 x 400 metrów. Konkurencję tę rozgrywano na IO po raz pierwszy i historycznymi triumfatorami okazali się Polacy, którzy biegli, przypomnę, w składzie:  Karol Zalewski, Natalia Kaczmarek, Justyna Świety- Ersetic, Kajetan Duszyński. Obraz biegnącego na ostatniej zmianie z fioletową pałeczką z pięcioma kółkami olimpijskimi w prawej dłoni Duszyńskiego, który na ostatnich metrach śmiał się i coś krzyczał unosząc obie ręce w górę – zapamiętam na zawsze. Byłem na tych drugich w historii letnich igrzyskach olimpijskich rozgrywanych w Japonii (pierwsze w 1964 roku) jako wiceprezes PKOL- i będę pamiętał je do końca życia . Podobnie jak stadion lekkoatletyczny, który był areną wielkich triumfów Biało- Czerwonych.

W dniu, w którym piszę te słowa znowu polska sztafeta mieszana wygrała zawody! Tym razem w pływaniu i były to mistrzostwa Europy. Nasi byli najszybsi na dystansie 4 x 100 metrów, a płynęli w składzie: Ksawery Masiuk (syn mojego znajomego z którym czasem oglądamy na żywo mecze piłkarskie), Dominika Sztandera, Jakub Majerski i Kornelia Fiedkiewicz. Niestety Biało – Czerwonych zdyskwalifikowano, podobnie jak tych,co przypłyneli na trzeciej pozycji-  Greków. Dzięki temu wygrał Izrael. Swoją drogą: co to za dyscyplina, w której dwa teamy zdejmuje się z podium? Dziwne.