PGE Ekstraliga: Motor Lublin – Betard Sparta Wrocław 51:39

2020-08-02 19:15:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: MrGarden GKM Grudziądz – Eltrox Włókniarz Częstochowa 45:45

2020-08-02 16:30:00

eWinner 1. Liga: Lokomotiv Daugavpils – eWinner Apator Toruń 39:51

2020-08-02 14:00:00

Zakończona

Przejdź

2. Liga: SpecHouse PSŻ Poznań – Wolfe Wittstock 40:0

2020-08-02 12:00:00

Zakończona

Przejdź

eWinner 1. Liga: Orzeł Łódź – Arged Malesa Ostrovia Ostrów Wlkp. 52:38

2020-08-01 19:15:00

Zakończona

Przejdź

eWinner 1. Liga: Abramczyk Polonia Bydgoszcz – Zdunek Wybrzeże Gdańsk 43:46

2020-08-01 16:30:00

Zakończona

Przejdź

Cyrk w Grudziądzu. Cios za cios na dziurawym torze, Anders Thomsen w szpitalu (relacja)

W meczu 7. kolejki PGE Ekstraligi MrGarden GKM Grudziądz pokonał na torze przy Hallera 4 Moje Bermudy Stal Gorzów 29:25. Spotkanie zostało przerwane po 9 biegach ze względu na zły stan toru.

Niedzielny pojedynek grudziądzko-gorzowski należał do tych z gatunku “być albo nie być”. Obie drużyny przed sezonem postawiły sobie za cel awans do fazy play-off, tymczasem życie szybko zweryfikowało plany. Obie ekipy zajmują miejsca w dolnej części ekstraligowej tabeli.

W składzie Moje Bermudy Stali Gorzów doszło do jednej zmiany w składzie w stosunku do awizowanego zestawienia. Miejsce Szymona Woźniaka zajął Jack Holder. Czym kierował się szkoleniowiec „żółto-niebieskich” podejmując tę decyzję? – Taka jest układanka po zakontraktowaniu Jacka Holdera – powiedział na antenie nSport+ Stanisław Chomski.

Mecz w Grudziądzu nie dostarczył kibicom zbyt wielu emocji. O zwycięstwie decydował głównie start i prawidłowe rozegranie pierwszego łuku. Mijanek na dystansie było, jak na lekarstwo.

Gospodarze rozpoczęli mecz od podwójnego zwycięstwa. Grudziądzcy reprezentanci rodem z kraju Hamleta znakomicie wyszli spod taśmy i objęli prowadzenie. Rozdzielić rywali  próbował Jack Holder, który przez cztery okrążenia zaciekle atakował „Powera”, lecz bezskutecznie. Gorzowianie doprowadzili do remisu, wygrywając dwa wyścigi pod rząd w stosunku 4:2, a brylował w nich Bartosz Zmarzlik, który z dużą przewagą nad rywalami mijał linię mety na czele stawki.

Do groźnie wyglądającego upadku doszło w wyścigu siódmym. Na prostej przeciwległej do startu w ferworze walki Anders Thomsen i Nicki Pedersen sczepili się motocyklami. Trzykrotny mistrz świata zdołał się obronić, mniej szczęścia miał reprezentant gości, który z całym impetem uderzył o tor. Zawodnik wstał i o własnych siłach udał się do parkingu, z którego karetką został przetransportowany do szpitala na badania. Decyzją sędziego winnym przerwania biegu był żużlowiec gorzowskiej Stali. W powtórce osamotniony Wiktor Jasiński nie miał żadnych szans w starciu z bardziej doświadczonymi i utytułowanymi zawodnikami gospodarzy i GKM zgarnął pełną pulę. Odpowiedź przyjezdnych była natychmiastowa, bo już w kolejnej gonitwie para Zmarzlik-Holder wygrała dubletem, doprowadzając do remisu. Na duże słowa uznania zasługuje w tym momencie Australijczyk, który znakomicie bronił się przed królem grudziądzkiego owalu, Artiomem Łagutą.

Grudziądzki tor podczas niedzielnego pojedynku pozostawiał wiele do życzenia. Wyrwy w torze znacznie utrudniały jazdę zawodnikom. Dodatkowo stan owalu przy Hallera 4 pogorszył deszcz, który pojawił się w trakcie spotkania. Po upadku Rafała Karczmarza w dziesiątym wyścigu arbiter zdecydował się na obchód toru, po którym zarządził równanie. Po kilkudziesięciominutowych pracach na torze, sędzia ostatecznie podjął decyzję o zakończeniu meczu po 9. wyścigu.

Gorzowianom po raz kolejny nie udało się odczarować grudziądzkiej twierdzy. Przypomnijmy, że do tej pory w meczach w najwyższej klasie rozgrywkowej Stal Gorzów ani razu nie zwyciężyła w Grudziądzu.

MrGarden GKM Grudziądz – Moje Bermudy Stal Gorzów 29:25

MrGarden GKM: Nicki Pedersen 8+1 (2*,3,3), Krzysztof Buczkowski 6+2 (2,2*,2*), Kenneth Bjerre 5 (3,2) , Przemysław Pawlicki 1+1 (1*,0), Artiom Łaguta 6 (2,3,1), Damian Lotarski 1+1 (1*,0,0), Marcin Turowski 2 (2,0), Roman Lakhbaum NS

Moje Bermudy Stal: Krzysztof Kasprzak 3 (0,2,1), Niels K. Iversen 1+1 (0,1*,w), Jack Holder  4+1 (1,1,2*) , Bartosz Zmarzlik 9 (3,3,3), Anders Thomsen 3 (3,w,-), Rafał Karczmarz 4 (3,1), Wiktor Jasiński 1 (0,1)

Bieg po biegu:
1. Bjerre, Pedersen, Holder, Kasprzak 5:1
2. Karczmarz, Turowski, Lotarski, Jasiński 3:3 (8:4)
3. Thomsen, Łaguta, Pawlicki, Iversen 3:3 (11:7)
4. Zmarzlik, Buczkowski, Karczmarz, Lotarski 2:4 (13:11)
5. Zmarzlik, Bjerre, Holder, Pawlicki 2:4 (15:15)
6. Łaguta, Kasprzak, Iversen, Turowski 3:3 (18:18)
7. Pedersen, Buczkowski, Jasiński, Thomsen (w) 5:1 (23:19)
8. Zmarzlik, Holder, Łaguta, Lotarski 1:5 (24:24)
9. Pedersen, Buczkowski, Kasprzak, Iversen (w) 5:1 (29:25)

Sędziował: Remigiusz Substyk.

  1. Moim zdaniem winny Nicki Pedersen….nalozyl łokcie na ramie Thomsena,a przy upadku Buczka powinien sędzia w czterech puscic…..a czy zakonczyc mecz?tak zakonczyc bo bylo niebezpiecznie a wtedy GKM do ukarania…nie on pierwszy i ostatni klub co za przygotowanie toru dostaje kare. Najwazniejsze pytanie co robil komisarz toru przed meczem?

  2. Szanowna pani redaktor opisując wydarzenie między Thomsenem a Pedersesenem nie wiem, gdzie zauważyła, że szczepili się motorami. Pedersen “zapracował łokciem Thomsena który go wyprzedzał. Za takie zachowanie Nicki winien być wykluczony.

  3. Szczerze to nie chciałbym być na miejscu sędziego w chwili gdy trzeba było rozstrzygać o wykluczeniu Thomsena lub Pedersena. Wydaje mi się jednak, że winny był “Dzik”. To sytuacja trochę podobna do starcia pomiędzy Bellego i Łoktajewem, tyle tylko że tu jazda Pedersena nie była w żaden sposób celowa i z premedytacją, lecz wynikała z typowego sposobu pokonywania prostej, czyli lekko po skosie w prawo, tak żeby najbliżej bandy być na wejściu w łuk. Moim zdaniem Nicki powinien zaprzestać tejże jazdy po skosie w momencie jak zauważył że inny zawodnik zrównał się z nim, a nawet lekko wyprzedził.

    1. Trzeba jednak powiedzieć, że nie prawdą jest co mówi Pederesen, że Thomsen zahaczył o jego łokieć, widoczna była praca ręki Nickiego o odepchnięcie przeciwnika który go już wyprzedził. Wg mnie wielki błąd sędziego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.