PGE Ekstraliga: Betard Sparta Wrocław – Moje Bermudy Stal Gorzów 46:44

2020-09-20 19:15:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: RM Solar Falubaz Zielona Góra – Fogo Unia Leszno 44:46

2020-09-20 16:30:00

Zakończona

Przejdź

6. runda FIM Speedway Grand Prix w Pradze

2020-09-19 19:00:00

Zakończona

Przejdź

5. runda FIM Speedway Grand Prix w Pradze

2020-09-18 19:00:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: PGG ROW Rybnik – Betard Sparta Wrocław 39:51

2020-09-14 20:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Motor Lublin – RM Solar Falubaz Zielona Góra 52:38

2020-09-13 19:15:00

Zakończona

Przejdź

Byki w końcu zdobyły Jancarza! Unia Leszno pokonała Stal Gorzów (relacja)

Bartosz Smektała po raz pierwszy w formacji seniorskiej, fot. FB Unia Leszno

W meczu pierwszej rundy PGE Ekstraligi Fogo Unia Leszno pokonała Moje Bermudy Stal Gorzów 49:41. Emocji nie brakowało do samego końca. Byki do zwycięstwa poprowadzili Emil Sajfutdinow i Piotr Pawlicki. Po stronie gospodarzy dobrze spisali się Anders Thomsen i Bartosz Zmarzlik.

Deserem pierwszego żużlowego weekendu było starcie pomiędzy Moje Bermudy Stalą Gorzów a Fogo Unią Leszno. Nie jest tajemnicą, że Jancarz zdecydowanie nie należy do ulubionych torów podopiecznych Piotra Barona. W sezonie 2018 w rundzie zasadniczej Bykom udało się wyszarpać tu jedynie remis. Kilka tygodni później, w pierwszym meczu finałowym o tytuł DMP, przegrali 44:46. W 2019 roku leszczynianie również musieli uznać wyższość zawodników prowadzonych przez Stanisława Chomskiego. Była to jedyna porażka Unii w tamtym sezonie. Gorzowianie wygrali wtedy dwoma punktami. Dzisiaj zawodnikom Fogo Unii udało się jednak w końcu odczarować tor przy ul. Kwiatowej.

Od początku spotkania podopiecznym Piotra Barona udało się wypracować przewagę, której nie oddali już do końca meczu. Ogromnym atutem leszczynian, szczególnie w pierwszej części zawodów, były wyjścia spod taśmy. Stres i napięcie widać było nawet u samego mistrza, Bartosza Zmarzlika, który w pierwszym biegu spotkania dotknął taśmy, a w swoim drugim starcie musiał uznać wyższość Dominika Kubery. Dla juniora z Leszna była to historyczna chwila – po raz pierwszy w karierze pokonał Bartosza Zmarzlika w rozgrywkach PGE Ekstraligi.

Zmarzlik szybko jednak zatarł te rysy wspaniałym widowiskiem, które urządził w gonitwie siódmej do spółki z Piotrem Pawlickim. O pozatorowej relacji zawodników krążą legendy, więc ta rywalizacja miała szczególny charakter. Po wielu mijankach ostatecznie lepszy okazał się Zmarzlik, który minął kapitana Byków na kresce. Po wyścigu obaj serdecznie uścisnęli sobie dłonie. – Bartek jest królem tego toru. Ciężko było obrać ścieżkę, aby go nie słyszeć. Fajnie, że udało nam się zrobić fajny wyścig, bo wiele pisało się o nas w zimie, a nie jest to prawda – przyznał w rozmowie przed kamerami Pawlicki.

Trzeba przyznać, że kapitan Unii odjechał fenomenalne spotkanie. Wspomniany bieg siódmy był jego jedyną pomyłką. Do końca spotkania pozostał już niepokonany, a i na Zmarzliku zdążył wziąć odwet. W gonitwie dziesiątej, po atomowym starcie, wspólnie z Dominikiem Kuberą, przywiózł za plecami mistrza świata i Krzysztofa Kasprzaka.

Wydaje się, że drużyna Piotra Barona obronną ręką wychodzi z chwilowego kryzysu, który miał miejsce w czasie renegocjacji kontraktów. Z bardzo dobrej strony w Gorzowie pokazał się także Emil Sajfutdinow, którego przyszłość w Lesznie wcale nie była taka pewna. Od niezłej strony zaprezentował się Szymon Szlauderbach, który w biegu juniorskim dosłownie wystrzelił spod taśmy. – Mam dobrą motywację, dobry sprzęt i dobre grono ludzi wokół siebie – przyznał wyraźnie zadowolony ze swojego występu zawodnik w rozmowie z reporterem nSport+. Wskazówek tuż przed startem udzielał mu Piotr Pawlicki, z którym Szlauderbach trenował również przed sezonem na ranczu Pawlickich. Nie do końca udany debiut w gronie seniorów zaliczył za to Bartosz Smektała, zdobywca dwóch punktów i jednego bonusu.

W drużynie z Gorzowa bardzo dobrze zaprezentował się Anders Thomsen, który przy swoim nazwisku zapisał 10 oczek. Był szybki na dystansie i nieustępliwy. Nieźle pojechał Krzysztof Kasprzak, choć w ostatnim biegu emocje wzięły górę i za poruszanie się na starcie został wykluczony z decydującej o ostatecznym wyniku gonitwy. Idealnie z ustawieniami nie mógł trafić również Bartosz Zmarzlik. Choć zdobył dziesięć oczek i jeden bonus, co jest niezłym wynikiem, to wprost przyznał przed kamerami, że ma problem z dopasowaniem motocykla. – Wszyscy popełniają błędy. Pierwsze śliwki robaczywki, jeszcze będziemy trzymać gaz i wygrywać biegi – żartował w rozmowie z reporterem nSport+. Dość nierówno jechał także Szymon Woźniak, który dopiero w drugiej części spotkania przebudził się i przywiózł dwie trójki. Nie bez wpływu na taką sytuację jest z pewnością fakt braku sparingów i okazji do ścigania się z prawdziwymi rywalami.

Warto dodać, że drużyna z Gorzowa nie wystąpiła w swoim najsilniejszym składzie. Zabrakło Nielsa Kristiana Iversena, który poobijał się na jednym z treningów. Trener Chomski zdecydował się na zastosowane za niego zastępstwa zawodnika, które pozwoliło dopisać do wyniku drużyny 5 oczek.

W dorobku punktowym Stali Gorzów zdecydowanie zabrakło punktów juniorów. Powracający do ścigania Rafał Karczmarz i Mateusz Bartkowiak zdobyli łącznie 4 punkty przy 10 uzyskanych przez juniorów Unii. Po raz kolejny widać, że formacja juniorska robi różnicę.

W drugiej kolejce gorzowian czeka wyjazd do Lublina, natomiast Byki podejmą Betard Spartę Wrocław.

Moje Bermudy Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno 41:49

Stal: Bartosz Zmarzlik 10+1 (t,2,3,2,0,1,2*), Niels Kristian Iversen ZZ (-,-,-,-), Krzysztof Kasprzak 9+1 (2,3,1,1*,2,t), Szymon Woźniak 8 (0,1,1,-,3,3), Anders Thomsen 10 (2,3,3,0,1*,1), Mateusz Bartkowiak 0 (0,-,0), Rafał Karczmarz 4 (0,2,0,0,2,0), Kamil Nowacki NS.

Unia: Emil Sajfutdinow 12+1 (3,2,3,2,2*), Janusz Kołodziej 6+1 (1,1*,1,3,0), Bartosz Smektała 2+1 (1,0,1*,-), Brady Kurtz 5 (1,2,2,0,-), Piotr Pawlicki 14 (3,2,3,3,3), Dominik Kubera 7+1 (1,3,2*,0,1), Szymon Szlauderbach 3 (3,0,u/4), Jaimon Lidsey NS.

Bieg po biegu:
1. Sajfutdinow, Kasprzak, Smektała, Karczmarz 2:4
2. Szlauderbach, Karczmarz, Kubera, Bartkowiak 2:4 (4:8)
3. Pawlicki, Thomsen, Kołodziej, Woźniak 2:4 (6:12)
4. Kubera, Zmarzlik, Kurtz, Karczmarz 2:4 (8:16)
5. Kasprzak, Kurtz, Woźniak, Smektała 4:2 (12:18)
6. Thomsen, Sajfutdinow, Kołodziej, Karczmarz 3:3 (15:21)
7. Zmarzlik, Pawlicki, Woźniak, Szlauderbach 4:2 (19:23)
8. Thomsen, Kurtz, Smektała, Bartkowiak 3:3 (22:26)
9. Sajfutdinow, Zmarzlik, Kołodziej, Thomsen 2:4 (24:30)
10. Pawlicki, Kubera, Kasprzak, Zmarzlik 1:5 (25:35)
11. Woźniak, Sajfutdinow, Zmarzlik, Kurtz 4:2 (29:37)
12. Kołodziej, Karczmarz, Kasprzak, Szlauderbach (u/4) 3:3 (32:40)
13. Pawlicki, Kasprzak, Thomsen, Kubera 3:3 (35:43)
14. Woźniak, Zmarzlik, Kubera, Kołodziej 5:1 (40:44)
15. Pawlicki, Sajfutdinow, Thomsen, Karczmarz 1:5 (41:49)

Sędziował: Artur Kuśmierz
Widzów: 0



 

CASH BROKER

  1. Gratulacje dla Unii,która pokazała Byczą Moc!!!
    Myślę,że BELZEBUB Otsfińskipowinien spalić się ze wstydu ze swoją niby wiedzą:)))
    Nie dość,że narzekał że Piter i Emil chcieli podwyżki i obsmarował ich na swoim portalu jak się tylko dało, to dzisiaj obaj mu pokazali dlaczego zasługują na taką kasę. Dodatkowo Piter pokazał się w parkingu jako prawdziwy kapitan,motywując chłopaków z zespołu, a wywiadzie pięknie pojechał po Darku,że nie zna się na sporcie!!! Co by nie mówić o młodszym Pawlickim,miał całkowitą RACJĘ!!!
    Wracając do meczu w Stali zabrakło punktów Bartka,ale w końcu on nie jest maszynką do wygrywania. Bieg z Piterem palce lizać!!!
    ps. Susi jak miło zasuwał przy sprzęcie Emila, i to za nie godne stawki:)))hehehe

    1. Deklaruje, ze bede wiecej placil za C+ jak zmienia Jabola i Dryle !!!
      Ich komentarzy na trzezwo nie da sie sluchac !!!
      Ps. Gorzow i Leszno to jednak ostatnio najlepsze zuzlowe osrodki w Polsce (i oby zaden wychowanek Czugunow tego nie zmienil 😉 ), mecz ogladalo sie milo !!!

  2. Zabierzcie mikrofon Mirosławowi (pika-do-krawężnika) Jabłońskiemu!!! Najwidoczniej program prowadzony z Tomaszem Dryłą, pozwolił uwierzyć Mirkowi tak bardzo w siły sprawozdawcy, że jego humor stał się naprawdę żałosny.
    Nie wiem kogo śmieszą te mongolskie wybuchy śmiechu, przekrzykiwanie drugiego komentującego, teksty rodem spod trzepaka, czy darcie gęby jak w pijalni piwa po siódmym wyścigu gdzie Pawlicki i Zmarzlik pojechali na krawędzi. Jak na relację, która idzie na całą Polskę, to bardzo śmieciowy żart. Facet ma już u mnie krechę, za zeszłoroczny finał, który chyba komentował na podwójnym gazie (kto oglądał, ten pamięta!), ale to co teraz gada do mikrofonu, to już zwykły zakalec.
    Nie oczekuję w relacjach sportowych języka wieszczów, ale wiochy też nie toleruję, a tutaj zalatywało mocno słomą. I nie ma dla mnie usprawiedliwienia, że to fąfel T.Dryły.

    1. Pamiętam świętej pamięci redaktora Roberta Rymanowicza , który znakomicie rozumiał i komentował żużel . On nie wrzeszczał i nie śmiał się jak szaleniec . Szkoda , że w nsport i eleven nie ma dziennikarzy , którzy choć trochę nawiązywaliby do Jego klasy . Bardzo brakuje w branży Pani Darii Kabały – Malarz , która świetnie czuła speedway i pięknie o nim mówiła.

      1. Rymarowicz to było TO! Bardzo szkoda że tak szybko od nas odszedł. Mecze komentowane przez niego w duecie z Edwardem Durdą, mogłyby trwać 30 biegów, a i tak by się słuchało jak poezji.

  3. Nie pamiętam ostatniej takiej wpadki Bartka. Chyba ostatnio w Bydgoszczy kilka lat temu, kiedy jako już solidny junior przegrywał z Curyło, Woźniakiem, Kościecha i Gapińskim.. To był super mecz a propo.. Walczył i starał się ale to nie było to.. Unia to jednak solidny klub, widać, że mają to gdzieś, co portale o nich piszą… Zwyczajnie jadą po swoje…

  4. Menadżer od szejka z Izraela dokręcał dzisiaj koła w motorze. Do tego zmienił fryzurę, już nie jest blondynkiem z pasemkami.

  5. Bravo Unia!
    Mistrz Polski od początku pokazuje że walczymy o to co zawsze, czyli o zwycięstwo.
    Pstryczek w nos wykonany przez Pitera dla wiadomo jakiego redaktora.
    Ufffff w końcu emocje, brakowało mi już tego bardzo, kocham żużel!!
    Czas na Sparte 😉

  6. Niech ktoś w nsporcie wytłumaczy Jabłońskiemu na czym polega praca komentatora . Darcie się i nieustanne , koszmarne wybuchy śmiechu zepsuły cały przekaz . Niestety pan Dryła zamiast powściągać pobudzonego kolegę , dostosował się do jego stylu

    1. Irytujący jest, ale Dryła chyba lubi w ten sposób. Złapali wspólny język (nie tylko w komentatorce) i niestety poszło w śmieszkowanie.

      1. Obrośli w piórka, odkąd dostali swój program i nabrali niczym nieuzasadnionej pewności, że ich żart jest śmieszny.
        Chodzenie w kasku po samolocie, wyścigi na motorynce itd…..
        Humor cięższy niż ołów.
        …a w relacjach z meczów 30 razy “pika do krawężnika”.
        I co dalej panowie? Za łby też się będziecie nie długo brali?
        Ostro mnie wczoraj zjeżyli tą swoją paplaniną, a pisze to ktoś, kto lubiał komentarz obu panów. Palemka chyba jednak odbiła…..

  7. Cała Stal pogubiona, ale to Bartek powinien był zrobić różnicę. Nikt nie jest jednak maszyną. Hydra natomiast idzie po swoje. Piter – man of the match. Emil rewelacja. No, i w końcu świetne ściganie na Jancarzu.

  8. Ludzie zróbcie coś z tym JABŁOŃSKIM Błagam!! Jego komentarz już w zeszłym roku był żałosny, a teraz przechodzi sam siebie. To jest tragedia! Oglądałem z wyłączoną fonią bo nie dało się tego słuchać!

    1. Popieram. Mam nadzieję, że w stacji nc ktoś ma jaja i za Jabłońskiego będzie ZZ w komentowaniu. To było naprawdę żenujące wczoraj. Jest wielu elokwentnych, już lub chwilowo niejeżdżących zawodników : Bogdanowicz, Ułamek, Brzozowski, Miśkowiak, a najchętniej widziałbym Pana Jurka Kanclerza.. Facet zna się na żużlu jak mało kto..

  9. Dodam że zawodnicy mają imiona i nazwiska dla początkującego kibica jest ważne że ten to Hampel a nie “mały” a ten “piter” to Piotr Pawlicki itd. Tak pisze prasa i tak powinno być w komentowaniu tv. Pseldonimy zawodników to następny szczebel wiedzy dla początkujących. Pozdrawiam 😃

    1. Musisz się chyba dostosować. Dwaj szaleni komentatorzy mają to w D…. Dla nich to jakaś liga podwórkowa, z której przez 2 godziny robi się heheszki.
      Jeździli “Smyk”, “Piter”, “Kasper”, “Koldi”, A przed biegiem 15 pod taśmę ostatni raz podprowadzały Ździsia, Misia, Kasia i Konfacela – jakby kogokolwiek obchodziło!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.