eWinner 1. Liga: eWinner Apator Toruń – Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp. 63:27

2020-08-06 20:15:00

Zakończona

Przejdź

eWinner 1. Liga: Unia Tarnów – Lokomotiv Daugavpils 49:41

2020-08-06 18:00:00

Zakończona

Przejdź

Finał Mistrzostw Polski Par Klubowych

2020-08-05 18:45:00

eWinner 1. Liga: Abramczyk Polonia Bydgoszcz – Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno 39:51

2020-08-04 20:30:00

Zakończona

Przejdź

eWinner 1. Liga: Zdunek Wybrzeże Gdańsk – Orzeł Łódź 51:39

2020-08-04 18:00:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Motor Lublin – Betard Sparta Wrocław 51:39

2020-08-02 19:15:00

Zakończona

Przejdź

Awaria prądu w Gorzowie. Zapaliła się rozdzielnia obok stadionu, koniec meczu! Co dalej?

fot. Twitter/ Maciej Śpiewanek

Kibice czarnego sportu na długo zapamiętają wydarzenia z piątkowego spotkania pomiędzy Moje Bermudy Stalą Gorzów a Eltrox Włókniarzem Częstochowa. Po dziesiątym biegu, przy prowadzeniu gospodarzy 32:28, doszło bowiem do awarii prądu na Stadionie im. Edwarda Jancarza. Sędzia Paweł Słupski był zmuszony przerwać mecz.

Do nieoczekiwanej sytuacji doszło tuż przed czwartą serią startów. Najpierw na stadionie zgasło światło, a następnie przerwana została transmisja stacji Eleven Sports. Okazało się, że przyczyną awarii jest pożar rozdzielni elektrycznej znajdującej się w pobliżu stadionu.

W związku z wspomnianymi problemami kontynuowanie zawodów było niemożliwe. Teraz PGE Ekstraliga podejmie decyzję, czy uznać, że awaria nie leży po stronie klubu i zaliczyć wynik po 10. biegu, czy może ogłosić walkower i przyznać zwycięstwo gościom. Według nas zwycięży ta pierwsza opcja.

Z zapisów regulaminowych wynika, że sędzia lub jury zawodów może podjąć decyzję o walkowerze dla drużyny przyjezdnej w przypadku naruszenia porządku zawodów, które spowoduje przerwanie zawodów na czas powyżej 30 minut. Ta sytuacja jest jednak nadzwyczajna i sam fakt, iż PGE Ekstraliga nie ogłosiła decyzji zaraz po przerwaniu spotkania wskazuje na to, że sprawa zostanie poddana głębszej analizie.

Moje Bermudy Stal Gorzów – Eltrox Włókniarz Częstochowa 32:28 (mecz przerwany po 10 biegach)
Stal: Zmarzlik 7+1 (2,2,*,3), J. Holder 5 (2,3,0), Kasprzak 1+1 (1*,0,-), Woźniak 5 (2,1,2), Thomsen 5 (1*,3,1), Jasiński 3+2 (2*,1*,0), Karczmarz 6+2 (3,2*,1*), Birkemose.
Włókniarz: Doyle 6 (3,1,2), Holta 4+1 (3,0,1*), Lindgren 4+2 (0,2*,2*), Przedpełski 9 (3,3,3), Madsen 4 (0,1,3), Miśkowiak 1 (1,0,0), Świdnicki 0 (0,0), Kowalski.

Bieg po biegu:

1. Doyle, Zmarzlik, Kasprzak, Lindgren 3:3
2. Karczmarz, Jasiński, Miśkowiak, Świdnicki 5:1 (8:4)
3. Holta, Woźniak, Thomsen, Madsen 3:3 (11:7)
4. Przedpełski, Holder, Jasiński, Miśkowiak 3:3 (14:10)
5. Przedpełski, Lindgren, Woźniak, Kasprzak 1:5 (15:15)
6. Thomsen, Karczmarz, Doyle, Holta 5:1 (20:16)
7. Holder, Zmarzlik, Madsen, Świdnicki 5:1 (25:17)
8. Przedpełski, Lindgren, Thomsen, Jasiński 1:5 (26:22)
9. Zmarzlik, Doyle, Holta, Holder 3:3 (29:25)
10. Madsen, Woźniak, Karczmarz, Miśkowiak 3:3 (32:28)

Sędziował: Paweł Słupski

CASH BROKER

  1. Stal Gorzów sprowadziła Gundersena, a teraz okazało się, że to nie Gundersen, tylko Wodniczak z Ostrowa Wlkp. z lutownicą.

    Ciekawe jak temat ugryzie Ekstraliga.
    Ukarać Włókniarz i zaliczyć wynik?
    Ukarać Stal i walnąć walkower 0:40?

    1. I tak szczerze mówiąc to jedno i drugie wyjście jest złe. Tym bardziej że był to jeden z najlepszych jak do tej pory meczy w tym roku i naprawdę nie wiadomo jak by się skończył w sytuacji gdy Madsen zaczął odzyskiwać normalną dyspozycję.

      1. Jasne, ale dotyczy toru, trybun, parkingu, taśmy, maszyny startowej, dmuchawców i innych krzesełek. Kto jest właścicielem rozdzielni i kto ma dbać o jej serwis? Podmiot/klub czy dostawca energii? Bo z tego co wiem, nikt nie stawia sobie rozdzielni takiej czy owakiej, tylko rozdzielnie stawia dostawca wg własnego mniemania i podmiot musi za to zapłacić…. więcej, podmiot nie ma prawa ingerować w rozdzielnie za która zapłacił i która stoi na jego terenie :-)))))) i co? ZONK :-))))) SG może tylko odpowiadać za ta sytuacje w momencie, gdy ktoś z klubu poszedł sobie wzniecić pożar. Uważasz ze w sytuacji meczowej ktoś z SG poszedł sobie podpalić rozdzielnie prądu? Litości :-)))))

          1. Ludzie litosci, rozdzielnia to nie pomieszczenie tylko skrzynka w scianie z bezpiecznikami i kabelkami wychodzacymi dalej, obiekt jest OSiRu, i to oni odpowiadaja za infrastrukturę, mało tego był na stadionie czlowiek techniczny z OSiR odpowiadajacy za obiekt, normalnie jest cala ekipa ale pandemia. Obiekt przeszedł odbior techniczny inaczej nie dostał by licencji. Tak trudno zrozumieć ze awarie się zdążają, rzadko, ale jednak. Jakby Stal przegrywała to by mówiono że liczono na powtórkę meczu… Tak przy okazji agregat zastepczy do prądu był na stadionie, tylko go sie wpina do rozdzielki która się spaliła…

      1. Ukarać w cudzysłowiu – zamykając mu możliwość dokończenia meczu i zaliczając wynik. Te 5 ostatnich biegów mogło całkowicie zmienić wynik. Przy zaliczeniu 32:28 Włókniarza nie będzie miał już szans odkręcić wyniku na swoją korzyść.

  2. No to zgodnie z artykułem 57 paragraf 5 Regulaminu Zawodów Motocyklowych na Torach Żużlowych – walkower

  3. Nie znam regulaminu w takich sytuacjach…ale według mojej oceny, zawody do powtórzenia. Tym razem nie pogoda czy inne zjawiska pogodowe na które nie mamy wpływu zadecydowały na odwołanie meczu.

    1. Nie wiem czy do końca panujesz nad tym, co chcesz napisać, bo skoro ująłeś, to tak, że: “nie pogoda, ani inne zjawiska na które NIE MAMY WPŁYWU (sic!) zadecydowały o odwołaniu meczu”, to muszę Ci powiedzieć, że akurat prąd na stadionie i zapewnienie jego dostawy na czas trwania zawodów to jedno z kryteriów, które musi spełnić organizator. W tym wypadku organizator tego nie spełnił i to nie jest pogoda, na którą “nie mamy wpływu”, tylko niedopatrzenie organizatora, za ktore powinien ponieść konsekwencje. Powtórka meczu? Chyba kpisz! Organizator zawalił, a Ty mu chcesz fundować drugie podejście?

      1. To co według Ciebie? Jakieś rozwiązanie być musi.
        – wo? – zaraz odezwa się znawcy i stwierdzą że Czewa dostała 5 pkt przy zielonym stoliku.
        – dokończenie meczu? – blazenada, inne warunki torowe, zresztą nie ma o czym gadać.
        – zaliczenie wyniku? – jakim prawem, zostalo do odjechania1/3 spotkania.
        – powtórka w pełnym wymiarze 15 biegów? Według mnie jedyne słuszne wyjście z tej sytuacji. Koniec kropka.

  4. W związku z pandemicznym sezonem o powtórce nie ma mowy. Włókniarz nie zostanie skrzywdzony jak przegra 4 punktami a Stal wywalczyła sobie to zwycięstwo. Pewnie zaliczą, bo mecz nie jest decydujący o niczym na tym etapie.

    1. A właśnie że jest ten mecz decydujący, właśnie na tym etapie rozgrywek, gdyż zmienia tabelę na niekorzyść ROW- Rybnik i Częstochowy. Poprzez zaliczenie wyniku i 2 dużych punktów meczowych na korzyść Stali Gorzów, może tych punktów zabraknąć innej drużynie, którą wymieniłem powyżej, do uzyskania któregoś tam miejsca w końcowej tabeli Ekstraligi i może to doprowadzić do spadku z tejże Ekstraligi.
      Zaliczenie meczu nie jest zgodne z regulaminem, tak samo jak jego powtórzenie. Walkower to jednak chyba najlepsze rozwiązanie, choć wcale go nie popieram. Co będzie gdy inne kluby wpadną na pomysł wykorzystania patentu na brak prądu?

    2. Chłopaku – nie ma “meczy, które o niczym nie decydują”. Po 10 biegu nikt sobie jeszcze niczego nie wywalczył. Z tego co pamietam, to było 32:28 i piłka w grze. To jest dla Ciebie zwycięstwo??? Włącz myślenie!!! Chyba że liczą się punkty za wszelką cenę.
      Może nie pobieraj wypłaty w robocie w Grudniu, bo po całym roku odbierzesz ich już 11, więc strata jednej nie skrzywdzi Cię.

  5. Powtórzę, nie ma winy strony z Gorzowa, a tym bardziej Czewy. Nie interesuje mnie wynik przy zielonym stoliku. Mówiąc krótko żaden walkower dla Czewy, ani zaliczeniu wyniku po 10 biegach. Mecz do powtórzenia. Tyle

    1. W takim wypadku kto zapłaci za zdobyte punkty? Przedpełski miał mecz życia, może już tego nie powtórzyć. Każde wyjście z tej sytuacji jest złe, niestety.

  6. Każda decyzja będzie kontrowersyjna – ale uważam że najmniej kontrowersyjne by było powtórzenie meczu od stanu 0:0. Zobaczymy co krawciarze wymyślą

  7. Napiszę krótko: ŻADNA ROZDZIELNIA NIE JEST WŁASNOŚCIĄ UŻYTKOWNIKA, A JEST WŁASNOŚCIĄ OPERATORA/DOSTAWCY ENERGII. Koniec_kropka. Każdą rozdzielnię stawia operator/dostawca energii i wystawia fakturę użytkownikowi za posadowienie + przesył. Jeżeli ktoś ze sztabu SG podpalił umyślnie to sprawa jasna, natomiast pożar rozdzielni będącej własnością firmy energetycznej jest poza jurysdykcja klubu czy tez innego podmiotu.
    Miałem sytuacje, gdzie spaliła się rozdzielnia i stanął zakład produkcyjny pod nią podpięty. Za straty z tego tytułu płacił ubezpieczyciel a później ewentualnie po wizycie w sądzie właściciel rozdzielni, czyli operator energetyczny. Pisze ewentualnie, bo operator stawiający rozdzielnie ma w umowie zawsze wpisane tzw. siły wyższe i ciężko jest wygrać spór w sądzie.
    Reasumując, rozdzielnia nie była, nie jest i nigdy nie będzie własnością podmiotu, w tym przypadku SG.

    1. Najpierw dowiedz się gdzie znajduje się granica eksploatacji, czyli ta na której kończy się odpowiedzialność dostawcy energii, a potem napisz coś sensownego.

  8. Czy w tak kosmicznej lidze -szumnie nazywanej najlepszą ligą Wszechświata -profesjonalne kluby finansowane w większości przypadków głównie ze środków publicznych, nie powinny posiadać zasilania awaryjnego?
    Ja sobie nie wyobrażam, żeby prawdziwe zawodowe ligi typu NHL , NFL czy NBA kompromitowały się na każdym kroku jak najlepsza liga wszystkich galaktyk.
    Miały być obowiązkowe plandeki, a mimo to w XXI wieku patrzą w niebo ,żeby deszczyk nie spadł, bo inaczej mecz odwołany- wszak prawie 50-letni zawodowi sportowcy typu Holta nie będą narażać swoich kości na nieco trudniejszej nawierzchni. Ponadto, to nie sędzia decyduje o tym czy jadą, czy też nie , tylko grupa buntowników i anorektyków, którzy niedługo będą ważyć mniej niż modelki z wybiegów , będąc przy okazji wzrostu sięgającego tym modelkom do pępka. To już nie jest sport, to jest kabaret!
    Żużel na przestrzeni kilku ostatnich lat kompromituje się na każdym kroku- awarie taśmy startowej i starty na światło, chorągiewki, a niebawem na klaśnięcie wirażowego, nieumiejętne posługiwanie się sędziego kalkulatorem przy liczeniu KSM ( ogłoszenie walkowera, a potem powtarzanie meczu), brak środków na podprowadzajace, wieczne narzekanie prezesów, że miasto daje za mało pieniędzy na ” promocję” , brak zasilania awaryjnego , pobożne spojrzenia w niebo, by pogoda dopisała , etc. Czy tak ma wyglądać sport, który aspiruje do bycia postrzeganym jako zawodowy, profesjonalny? Czy tak ma wyglądać najwspanialsza liga świata? NIE , NIE i jeszcze raz NIE.
    Ponad 20 lat jestem kibicem żużlowym i serce mi krwawi , gdy patrzę co granatowe marynarki i zawodnicy robią z tym sportem! Prawdziwych żużlowców już nie ma, skończyli się na erze Nielsena, Rickardssona, Crumpa, Tomasza Golloba.

    1. Dobrze prawisz. Żużel lubię już tylko że względu na zapach i kilka detali, których jeszcze nikt nie zepsuł jakimiś regulaminami, ale globalnie to jest niszowa dyscyplina. Nasza liga w tym roku nie rozpieszcza, a wręcz wkur..ia popisami komentatorów i przypominaniem co chwila że to najszybsza liga świata. Zaledwie 4 kolejka, a meczów na styku jak na lekarstwo, jacyś “goście” w drużynach. Śmieszne to wszystko….

    2. Mam propozycję: skoro taki beznadziejny jest ten żużel to przestań się nim interesować lub sam siądź na motocykl. Jeszcze jedno, wybacz za to, ale krytykowanie zawodnika za jego parametry fizyczne, i że profesjonalnie dba o formę, uważam za małostkowe. Pozdrawiam.

      1. Po pierwsze, nie do końca zrozumiałeś mój przekaz, więc pozwól, że wyjaśnię- to nie była krytyka parametrów fizycznych zawodnika, a ironia mająca na celu pokazać w jakim kierunku żużel zmierza – zawodnicy są coraz lżejsi ( kilkanaście lat nikt nie ” zbijał” wagi do tego poziomu co teraz ) , części motocykla są coraz lżejsze i wykonywane z materiałów , które łatwiej niż kiedyś ulegają zniszczeniu ( przykład – wypadek Woffindena w Toruniu , kiedy połowa motocykla ” pofrunęła” w kierunku trybun- takie rzeczy kilka lat wstecz były nie do pomyślenia). Wniosek: o sukcesie w teraźniejszym żużlu w mniejszym niż dawniej stopniu decydują umiejętności, wystarczy mieć kosmiczny silnik i być leciutkim jak piórko , by motocykl sam Cię ” niósł” po zwycięstwo. Jeżeli nie dostrzegasz zagrożeń z tego wynikających – a jest ich wiele- to bardzo mi przykro.
        Po drugie- wybacz, ale argument w stylu : jeśli widzisz , że żużel zmierza w złym kierunku, to przestań się nim interesować albo siądź na motocykl, jest słaby. Idąc Twoim tokiem myślenia tym sportem mogą się interesować tylko ci, którzy bezkrytycznie patrzą na wszystko co się dzieje i nie mają prawa do własnego zdania ( no brawo, świetne podejście ). Zauważ, że skrytykowałem przede wszystkim ” najlepszą ” ligę Wszechświata, a nie żużel jako dyscyplinę- PGE Ekstraliga chce uchodzić za ligę zawodową, a na każdym kroku udowadnia ,że jest ligą amatorską- o to mi chodziło . Czy krytyka niezbyt profesjonalnej ligi , która oznajmia wszem i wobec, że jest najlepsza na świecie jest równoznaczna z krytyką dyscypliny sportowej? Chyba jednak nie!
        Po trzecie- na motocyklu akurat jeżdżę, a konkretniej na ścigaczu , więc tu też nie trafiłeś. A na żużlowca jestem za wysoki.
        Pozdrawiam serdecznie

        1. żużel był, jest i będzie sportem niszowym. I ta nasza liga, która jednak jest najlepszą ligą świata, nigdy nie będzie całkowicie profesjonalna. Nigdy to nie będzie poziom MBA, NHL itd. Nie ten sport. Co do Twojej wypowiedzi na temat Matsena [bo zakładam, że o niego chodziło], ok wyjaśniłeś wiem o co chodzi, choć nie ze wszystkim się zgadzam. Wybacz, ale Twój pierwszy komentarz był mocno ironiczny i na pierwszy rzut oka, wyglądał jak typowo “januszowska” wypowiedź, a takich wypowiedzi mam serdecznie dosyć. No, ale może moja wina, że źle go zinterpretowałem.

          1. Masz prawo interpretować każdą wypowiedź po swojemu i tu nie ma za co przepraszać. To ja przepraszam, że mój wpis był tak emocjonalny i ironiczny i że mógł kogokolwiek urazić ( nie taki był mój zamiar).
            Mamy odmienne zdanie na temat pewnych spraw , ale jako kibice żużlowi musimy się wzajemnie szanować i cieszę się, że wyjaśniliśmy sobie kwestie sporne.
            Wracając do meritum, zgadza się- żużel był, jest i zawsze będzie w skali światowej sportem niszowym i z tego chyba sobie każdy powinien zdawać sprawę, ale jak czytam wypowiedzi niektórych Panów w marynarkach, to mam wrażenie,że w ich świadomości ten fakt jeszcze nie zaistniał.
            Ja kiedyś miałem nadzieję, że być może ktoś kiedyś wypromuje ten sport do tego stopnia, iż trafi na salony, teraz już jej nie mam.
            A co do nazwy ” najlepsza liga świata” , mam inne zdanie- w zasadzie żużlowych lig na świecie jest tak mało, do tego są to rozgrywki ” piknikowe” ( nawet w Szwecji czy Anglii) , że trudno z kimkolwiek stanąć w szranki. A skoro nie ma z kim rywalizować o miano najlepszego, to niewykonalne jest , by nim nie być.
            Poza tym, mocno irytujące jest jak podczas transmisji z meczów komentatorzy bez przerwy mówią o najlepszej, najszybszej, najcudowniejszej lidze świata, tak jakby chcieli zaklinać rzeczywistość w myśl zasady ” kłamstwo powtórzone sto razy , staje się prawdą”. Wiem , wiem- to zabieg marketingowy, ale mam nieodparte wrażenie, że przynosi to odwrotny od zamierzonego skutek- zamiast zachęcać … zniechęca.

            1. Tutaj zgoda, też swego czasu łudziłem się, że pojawi się ktoś kto tę dyscyplinę wypromuje. Choćby ta żużlowa liga mistrzów, no ale jak wiemy projekt upadł, nim właściwie się rozpoczął. Choć to akurat nie jest tylko nasz polski problem, a moim zdaniem wręcz przeciwnie. My jeszcze się staramy jakoś marketingowo to pociągnąć, a co robią panowie z fimu lub BSI? Jakie kolejne bzdury popełniają działacze w Anglii, czy Szwecji? Ale cieszy mnie jedna rzecz. Zabrałem kiedyś na żużel mojego przyjaciela z Lubina, wiesz tego koło Legnicy. On nigdy wcześniej nie był na żużlu w sumie to właściwie nie wiedział o co chodzi, ale odkąd mu pokazałem co to jest, chłopak zaczął się tym interesować. To tylko pokazuje, że żużel tak naprawdę zrozumie się i pokocha, tylko oglądając go na żywo i moim zdaniem wtedy nie ma znaczenia, czy jest to Narodowy, Voyens. Między innymi żużel dlatego nigdy nie zawita na salony.

              1. Napisałeś bardzo mądre słowa- sportem żużlowym można “zarazić” innych tylko w jeden sposób, a mianowicie zabierając ich na stadion , na zawody, by obejrzeli je na żywo. Żużel działa na 3 zmysły- węch, słuch i wzrok. Siedząc na kanapie przed telewizorem nie da się usłyszeć ani poczuć charakterystycznego dźwięku silników i zapachu spalonego oleju. To jest specyfika i urok tej pięknej dyscypliny sportowej, czego nawet wybitny komentator nie jest w stanie nikomu podczas transmisji tv wyjaśnić, to po prostu trzeba przeżyć na żywo i to też ma wpływ na to , że żużel w skali globalnej jest sportem niszowym…

  9. Ostatnia rzecz, mam dom jednorodzinny i operator za moja kasę stawia przy mojej działce skrzynkę z licznikiem z której idzie tzw. prund do mojego domu. Spróbujcie porzeźbić w tej skrzynce :-))))) niby Wasza, bo za jej postawienie dostaliście fakturę i ja oplaciliscie, a jednak nie jest wasza tylko operatora. Tak samo jak licznik wody :-)))))))
    Rozdzielnia prądu czy inne trafo, to tak samo jak wyżej opisana skrzynka przy posesji. Jeżeli jej Chomski, Orzeł, Grzyb, Zmarzlik czy inny Kasprzak nie podpalił, to jest tzw. siła wyższa – czytaj, nie ma winnego. Koniec tematu. Zawody do powtórzenia. Jeżeli EL zarządzi walkower, to średniej klasy prawnik wybroni SG. Tyle.

    1. Masz rację, ale nadal nie wiemy jaki powinien być w tym wypadku najbardziej sprawiedliwy werdykt.
      Natomiast co do tego czy średniej klasy prawnik wybroniłby Stal to mam pewne wątpliwości, bo w tym celu trzeba by wejść na drogę sądową, a z tego co pamiętam to ekstraliga załatwiła sobie w swoich przepisach, że podmiot będący w sporze sądowym z ekstraligą nie może brać udziału w jej rozgrywkach. Konkretnie zrobili sobie taki punkt regulaminu gdy Mrozek postanowił pójść do sądu po tym jak zdegradowali ROW w wyniku afery dopingowej Łaguty.

  10. Np. taki Kodeks Karny ma swój komentarz, w którym rozszerzone są poszczególne artykuły. Sądzę, że i regulamin sportu żużlowego a w szczególności art. 732 na podstawie którego sędzia przerwał mecz także taki komentarz posiada i taka sytuacja losowa jak awaria prądu jest opisana i opisany jest także jej wpływ na dalsze konsekwencje pomeczowe.

  11. Może jest ktoś biegły w temacie. Czy rozdzielnia nie powinna być zamknięta dla osób postronnych (konieczność posiadania określonych uprawnień) – może zależy od rodzaju rozdzielni ? Czy do rozdzielni nie powinno się wchodzić tylko w razie “istotnej potrzeby” ? Czy przechowywanie w niej motocykli i kto wie czego tam jeszcze, nie łamie jakiś przepisów ?

  12. Można zrozumieć gdyby brakło paliwa w agregacie, potem nie odpalił albo urwał się kabelek itp. Ale pożar to już trochę inna bajka. Ciekawe jakby w pobliżu tego pożaru stały samochody i zostały uszkodzone wyżej komentujących czy nadal by tak pisali?

  13. Oczywiście, że w tej nadzwyczajnej sytuacji, powtórzenie całego meczu od nowa byłoby najsensowniejszym rozwiązaniem. Pzdr!

  14. Na moje Czewa wygrywa walkowerem choć to nie jest dobre rozwiązanie. Mecz zaliczony? Odpada- oganizator nie wznowił zawodów w ciągu 30 min, powtórka? Z jakiej okazji? Odjechane 10 wyścigów, koszty dla zawodników i anulowanie ich wyniku? Przyjdziesz do pracy na 6h z 8h i szef powie padł prąd przyjdź jutro i ciśnij znowu 8h to ci zapłace? No nie ma opcji. Każdy kto pisze że to nie wina Stali owszem to nie ich wina ale operatora sieci. Tylko co z tego skoro to oni organizują? Jak będzie walkower to Stal może się sądzić o odszkodowanie z dostawcą a nie z Ekstraligą czy Włókniarzem. Stal- Włókniarz 0:40 przykro mi Gorzowiacy

    1. Niestety, z tego co czytam, to w rozdzielni prądu znajdowały się przedmioty (motocykle i inny sprzęt), co pewno jest zabronione przez ogólne a może i szczególne przepisy BHP, mówiące o substancjach łatwopalnych – słabo się orientuję w polskim prawie budowlanym.
      Nie wiem jak się to skończy, ale coś czarno to widzę dla klubu z Gorzowa. Jeśli GKSŻ podejmie decyzję o powtórce meczu (z czego się ucieszę, sport powinien się rządzić zasadami fair-play), to będzie dobra decyzja, choć tak po prawdzie jedyną i słuszną jest walkower 0:40 dla Częstochowy. Przykro to pisać, jednak regulamin rządzi!

  15. Niech jadą ponownie. Włókniarz zaczynał nabierać wiatru w żagle i wiele wskazywało, na minimalne zwycięstwo ekipy pana Cieślaka. Ogłoszenie walkoweru nie byłoby fair. Co zaś wymyślą granatomarynarkowi ? Tego nie wiedzą nawet najstarsi górale 🙂 PozdROW.

  16. troszke dziwne jest to ze wylaczyly sie swiatla w przerwie meczu przed 4 seria, a nie w trakcie biegu. Za duzo tutaj jest niescislosci zeby uznac mecz 32-28 jako wiążący. Najlepiej niech jada jeszcze raz od początku.

  17. i to w momencie ewidentenego spasowania sie z torem przez włókniarzy. Te 4 punkty to nic przy 5 biegach jakie byly jeszcze do odjechania. Dziwna sytuacja, walkower wedlug regulaminu ma podstawy, natomiast najlepiej niech to sie rozstrzygnie sportowo jak mowie, i to byłaby tez szansa na wyjscie z twarzą z tej sytuacji klubowi z Gorzowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.