Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Krótki, techniczny, nieoczywisty tor w Nagyhalasz wyrównał rywalizację i dość niespodziewanie wyrzucił dwóch, spośród trzech, startujących Polaków do biegu barażowego o miano rezerwowego w finałowej rozgrywce IMEJ (31 lipca, Równe, Ukraina). Tam czekał już lokalny matador, Denis Fazekas.

I dobrze, że czekał, bo gdyby wcześniej zdobył dwa punkciki więcej, miejscowi kibice roznieśliby kameralny stadion w proch i pył. Namiastkę tego, co potrafią dali już w pierwszym – wygranym! – starcie Fazekasa, kiedy eksplozja radości trwała kilka minut po biegu. Węgrzy się cieszą i mają z czego – rośnie im przyzwoity zawodnik, może nie talent na miarę Sandora Tihany’ego, który od dwóch lat pomaga rodakowi w parkingu, ale taki Norbert Magosi może z Denisa być.

Cieszą się też Czesi. I to jak się cieszą! Zajęli dwa najwyższe miejsca na podium i ciężko nie odnieść wrażenia, że ich podróż powrotna będzie długa i wesoła. Na torze wesoły był tylko Jan Kvech, który szalał po całej szerokości, wszędzie go było pełno, bawił się ściganiem i rywalami. Petr Chlupac wręcz odwrotnie. Gdyby nie to, że… był drugi, można było go nie zauważyć. Ciułał punkciki, ciułał, aż wjechał na podium. To też trzeba potrafić.

Do Równego na finał wybierze się również dwójka Łotyszy. O ile Artioms Trofimovs, który już w pierwszym swoim biegu ustrzelił Wiktoria Lamparta, a następnie jechał niemal bezbłędnie, był wymieniany w gronie faworytów, o tyle Danił Kołodinski zaimponował. Przede wszystkim szybkimi startami oraz mądrą, skuteczną jazdą defensywną.

Polacy? Polacy się nie cieszą. Wiktor Lampart zrobił swoje, awansował, chociaż nie przyszło mu to łatwo. Szybki motocykl Kacpra Pludry i bardzo szybki Mateusza Bartkowiaka to było za mało. Ten drugi do ostatniego biegu zachowywał szansę na awans, wystarczyło pokonać w bezpośrednim pojedynku Kołodińskiego. Tymczasem obu panów pogodził na trasie Richard Geyer. I choć był to jedyny udany bieg Niemca, to tak kapitalnych ataków po wewnętrznej nie powstydziłby się Piotr Baron z najlepszych lat!

Uczciwie trzeba przyznać, że słabym polskim zawodnikom nadzieję robili rywale. Marko Lewiszyn pokazał, że jeńców nie bierze i po zwycięstwie na inaugurację, dwukrotnie wykluczał się z biegów sam. Raz pomógł mu w tym sędzia Słupski, który podjął mocno kontrowersyjną decyzję, za drugim razem Lewiszyn nie zostawił wątpliwości i zaliczając brzydki upadek, stracił ochotę do walki. Inny z faworytów, Nick Skorja czuł się tak pewnie, że w swoim trzecim biegu szaleństwa po orbicie przepłacił upadkiem. I może punktów do awansu by nie zabrakło, gdyby w ostatniej serii startów nie został skasowany przez Trofimovsa i odwieziony do szpitala. Warto zaznaczyć ładne zachowanie Łotysza, który jeszcze na torze przeprosił rywala. Skorji w finale nie zobaczymy, ale nie ma wątpliwości, że przed tym chłopakiem duża przyszłość.

Konia z rzędem temu kto przewidzi jak potoczą się losy pozostałych zawodników. Jakub Valkovic walczył do końca w każdym biegu, raz nawet miał ochotę ścigać się piąte okrążenie. Jernej Hribersek jeździł lepiej niż wydawać się może z punktacji. No i Andrei Popa, który najpierw walczył ze zdefektowanym motocyklem, potem z torem, żeby w ostatnim biegu piękną jazdą po zewnętrznej wyprzedzić dwóch rywali i wprawić trybuny w zachwyt.

Bo Węgrzy się znają, Węgrzy doceniają, Węgrzy się cieszą. Chyba, bo po swojemu. Ciężko ich zrozumieć.

WIKTOR BALZAREK, NAGYHALASZ

Półfinał IMEJ w Nagyhalasz

1. Jan Kvech (Czechy) 14 (2,3,3,3,3)

2. Petr Chlupac (Czechy) 12 (2,2,2,3,3)

3. Artiom Trofimow (Łotwa) 11 (3,3,3,2,w)

4. Wiktor Lampart (Polska) 10 (2,w,3,3,2)

5. Danił Kołodinski (Łotwa) 10 (1,3,3,1,2)

—-

6. Kacper Pludra (Polska) 8+3 (0,2,2,2,2)

7. Dennis Fazekas (Węgry) 8+2 (3,2,1,1,1)

8. Mateusz Bartkowiak (Polska) 8+1 (1,2,1,3,1)

9. Nick Skorja (Słowenia) 8+ns (3,3,w,2,-)

10. Richard Geyer (Niemcy) 7 (1,0,2,1,3)

11. Paweł Nagibin (Rosja) 6 (2,1,0,0,3)

12. Marko Lewiszyn (Ukraina) 5 (3,w,w,2,0)

13. Jernej Hribersek (Słowenia) 5 (1,1,2,0,1)

14. Andrei Popa (Rumunia) 3 (0,1,0,0,2)

15. Mark Barany (Węgry) 2 (u,0,1,1,0)

16. Jakub Valković (Słowacja) 1 (0,1,t,0,0)

17. Nazar Tkaczuk (Ukraina) 1 (0,1)